USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Genesis device - czyli czy postęp techniczny powinien mieć granice?
 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#1 - Wysłana: 23 Maj 2013 23:27:19
Oczywiście mam na myśli to urządzenie Co myślicie o takich i podobnych zastosowaniach nauki? Czy uważacie, że postęp techniczny jest zawsze dobrą rzeczą, czy też myślicie, iż nauka powinna mieć narzucone pewne granice? A jeśli tak to jakie? Jakich badań byście zakazali a jakie zakazy nałożone na obecną naukę - zakaz klonowania istot ludzkich? - uważacie za niepotrzebne?

Jak określić co człowiekowi wolno w przypadku ingerowania w świat przyrody i prawa natury? Jak określić, które badania są etycznie dopuszczalne, a które nie? Bardziej sympatyzujecie ze stanowiskiem Spocka popierającego takie badania, czy też raczej racje przyznajecie McCoyowi, który się im sprzeciwia?
Kor
Użytkownik
#2 - Wysłana: 24 Maj 2013 15:40:35 - Edytowany przez: Kor
Pewne zakazy muszą być wprowadzone i część jest - np. wspomniany zakaz klonowania istot ludzkich. Innym przykładem, gdzie - gdyby istniała możliwość naukowa realizacji takich przedsięwzięć - powinien istnieć kategoryczny zakaz, jest np. wskrzeszenie hominidów. Jak mielibyśmy postępować z tą, przecież wysoce inteligentną istotą, jak ona by się czuła, jakie miałaby życie? Przecież to tak, jakby celowo sprowadzić na świat człowieka z pewnym upośledzeniem umysłowym, a potem robić z niego widowisko.

Jeszcze więcej sfer badawczych po prostu musi podlegać ścisłej kontroli i ograniczeniom. Jak np. prace nad sztucznym konstruowaniem mikrobów, wirusów, modyfikacjami obecnych, badaniami występujących niegdyś w środowisku, a współcześnie wyplenionych chorób, czy nanotechnologią.

W mojej opinii przekonanie, że badań w ogóle nie powinno się ograniczać i/lub kontrolować, jest oderwanym od rzeczywistości idealizmem, i jak wiele takich idealizmów - poglądem wielce niemoralnym i niebezpiecznym, z uwagi na całkowitą niezdolność takiego sposobu myślenia nawet do przyznania, że zagrożenia czy dylematy moralne istnieją.

Obawiam się jednak, że człowiek nie wykaże tutaj dostatecznego rozsądku (idealizmy), zrozumienia (moralność i zagrożenia), czy zdolności (świat jest bardzo chaotyczny, dziki) i że jest jakaś prawda w przewidywaniu, że zdołamy się sami wytępić (a przynajmniej doprowadzić do ogromnej tragedii).

Na razie tylko tyle.
Kain
Użytkownik
#3 - Wysłana: 24 Maj 2013 23:19:03 - Edytowany przez: Kain
I jak zwykle się nie zgodzę z Kor-em w całej właściwie rozciągłości...

Kor:
powinien istnieć kategoryczny zakaz, jest np. wskrzeszenie hominidów. Jak mielibyśmy postępować z tą, przecież wysoce inteligentną istotą, jak ona by się czuła, jakie miałaby życie? Przecież to tak, jakby celowo sprowadzić na świat człowieka z pewnym upośledzeniem umysłowym, a potem robić z niego widowisko.

Rozumiem że jest piątek wieczorem i różne rzeczy się w takim momencie spożywa - ale o co właściwie chodzi w powyższym fragmencie? Dlaczego wskrzeszony hominid miał by by być "niekompletny" i dlaczego ktoś miał by z niego robić widowisko? Coś mam wrażenie że gdyby nawet taka technologia istniała to musiała by działać dobrze by ktokolwiek chciał z niej korzystać i zapewne za jej zastosowanie słono płacić. Podobnie uważam że wskrzeszanie Pra-pra-pra-dziadka obejmowało by też proces dostosowanie go do funkcjonowania w obecnym świecie po czym wykorzystano by jego wiedzę by służyła np. rekonstrukcji historycznej określonego okresu a nie natrząsaniu się z niego... (co za absurd...)

Kor:
Jeszcze więcej sfer badawczych po prostu musi podlegać ścisłej kontroli i ograniczeniom. Jak np. prace nad sztucznym konstruowaniem mikrobów, wirusów, modyfikacjami obecnych, badaniami występujących niegdyś w środowisku, a współcześnie wyplenionych chorób, czy nanotechnologią.

Dodajmy do tego badania nad prądem i silnikami odrzutowymi - to też może być zagrożeniem dla każdego prawego amisza i jego spokojnej osady :D

Kor:
W mojej opinii przekonanie, że badań w ogóle nie powinno się ograniczać i/lub kontrolować, jest oderwanym od rzeczywistości idealizmem, i jak wiele takich idealizmów - poglądem wielce niemoralnym

Moralność to rzecz nie dość że subiektywna to jeszcze zmienna w czasie i przestrzeni, a wiedza płynąca z różnorakich badań jest już korzyścią całkowicie wymierną - mogę o tym zaświadczyć z całą pewnością jako że od pewnego czasu z różnorakimi pracami eksperymentalnymi mam zawodowy i dosyć bliski związek.

Kor:
Obawiam się jednak, że człowiek nie wykaże tutaj dostatecznego rozsądku (idealizmy), zrozumienia (moralność i zagrożenia), czy zdolności (świat jest bardzo chaotyczny, dziki) i że jest jakaś prawda w przewidywaniu, że zdołamy się sami wytępić (a przynajmniej doprowadzić do ogromnej tragedii).

Zważając na fakt że koniec świata i tak jest zapowiadany co najmniej co roku (z różnych powodów, jednak bez widocznych efektów...) to i twoją przepowiednię pozwolę sobie zbagatelizować i z czasem wyśmiać :P
Kor
Użytkownik
#4 - Wysłana: 25 Maj 2013 14:13:49 - Edytowany przez: Kor
Kain:
Rozumiem że jest piątek wieczorem i różne rzeczy się w takim momencie spożywa - ale o co właściwie chodzi w powyższym fragmencie? Dlaczego wskrzeszony hominid miał by by być "niekompletny" i dlaczego ktoś miał by z niego robić widowisko?

"Niekompletny"? No tak, bo homindy musiały być niekompletne, by w zestawieniu z homo sapiens były upośledzone intelektualnie, a jednocześnie niektóre na tyle inteligentne, by być pewnie w stanie to odczuć. Dlaczego widowisko? No tak, wskrzesimy taki gatunek i damy mu spokojnie żyć oddając mu część Afryki. Nikt nie będzie się nim interesował, nikt nie będzie go badał, nie znajdą się chętni by mu zrobić sekcję czy rezonans magnetyczny, a w najlepszym razie strzelić fotkę. Media nie istnieją, turyści też nie, kłusownictwo także. Środowisko też się nie zmieniło i bez problemu sprosta potrzebom takiego stworzenia.

Jeśli nawet byłoby możliwe zapewnienie mu spokojnych warunków życia, bez jakiejkolwiek negatywnej ludzkiej ingerencji, bez negatywnego wpływu populacji takich hominidów na ekosystem, co w żadnym punkcie nie przystaje do doświadczeń ludzkości związanych z ochroną już istniejącej przyrody i kłóci się z logiką (taki gatunek, gdyby jednak odnalazł się w środowisku, dokonałby szybkiej ekspansji), to po co go wtedy wskrzeszać?

Reprezentujesz totalne oderwanie od rzeczywistości i idealistyczne, często zwyczajnie pokrętne, rozumowanie.

Np. następny akapit:

Kain:
Dodajmy do tego badania nad prądem i silnikami odrzutowymi - to też może być zagrożeniem dla każdego prawego amisza i jego spokojnej osady

to zwykłe Straw Man fallacy (i to wyjątkowo kiepskiego sortu), nieformalny błąd argumentacji (http://en.wikipedia.org/wiki/Straw_man). Bo oczywiście badania nad prądem elektrycznym, czy silnikami odrzutowymi grożą jakąś pandemią, a konieczność ścisłej kontroli nad pewnymi badaniami wirusów wynika z dbałości o samopoczucie Amiszów. Dzięki, teraz już wiem dlaczego jej obecnie podlegają. Reszta reprezentuje ten sam, albo jeszcze niższy poziom.

W istocie, nie pij więcej.

Picard

Jeśli się jeszcze zastanawiałeś co mam na myśli mówiąc o oderwanym od rzeczywistości idealizmie, który może prowadzić do działań amoralnych oraz zagrozić istnieniu ludzkości, to teraz masz - jak mi się wydaje - jasne zobrazowanie. Najgorsze jest to, że takie postawy występują nie tylko na startrekowych forach internetowych. Występują też wśród ludzi mających realne wpływy.

Część z nich trudno odbierać inaczej, niż jako nazizm naukowy (nazizm nauki). W imię uzurpowanej "bezwzględności" badania naukowego, znikają wszelkie inne racje. Jest coś niepokojącego w tym, że sam realny nazizm bazował na pseudonauce i sporej części środowiska naukowego Niemiec (szczególnie nauk jakoś tam biologicznych). Co warto zauważyć, w odczuciu społecznym nie była to pseudonauka. W tym odczuciu było to rzeczywiste ustalenie naukowe w związku z którym nagle wszystko inne przestawało się liczyć. To wystarczyło, by uzasadnić wymordowanie milionów osób.

I jak w ogólnym rozrachunku jestem wrogiem postmodernizmu, to w pewnych płaszczyznach, w tym właśnie w tej, ruch ten doskonale zdiagnozował chorobę naszej cywilizacji.
 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Genesis device - czyli czy postęp techniczny powinien mieć granice?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!