USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Vic Fontaine
 
Autor Wiadomość
Shark
Użytkownik
#1 - Wysłana: 18 Paź 2011 15:32:15 - Edytowany przez: Shark
Jego postać mnie zafascynowała, chociaż nie ma wiele wspólnego z samym uniwersum Star Treka będąc stylizowaną na Sinatrę projekcją holodeku, wykonującą ckliwe piosenki z lat 60-tych. Zaczęło się od odcinka DS9 His Way, w którym dowiadujemy się, że Fontaine jest w pełni świadom swojej sytuacji, potem już jego wątek przewija się przez szereg części, a on sam staje się niemal pełnoprawnym członkiem załogi. Vic występował niejako w roli mentora, zdystansowanego opiekuna świata, do którego każdy w trudnych (i nie tylko) chwilach mógł choć na chwilę uciec i zagłębić się w świecie utworów lounge, jak to zrobił okaleczony Nog w It's Only The Paper Moon. Przeżywający traumę po utraconej nodze schronił się w fikcyjnej rzeczywistości, skąd reszta na czele z pokładowym terapeutą, Ezri próbowała go wyciągnąć. Udało się najmniej spodziewanej osobie - Vicowi, który, jak sam powiedział, nie rozumie świata na zewnątrz, bo jako generacja fotonów nigdy nie miał normalnego życia, a jednak na swój sposób zdołał wyjaśnić Nogowi sens... wyjścia z holodeku. Przez wiele serii przewijały się już postaci, które wiedziały, że są częścią fikcyjnej projekcji, ale jak żadna z nich - Vic nie próbował z tym walczyć, a nie licząc Doktora z Voy chyba nikt nawiązał tak żywej relacji z załogą.
To w jego świecie odbyło się pożegnanie bohaterów na zakończenie serialu.

Tym bardziej dziw, że na forum z tak bogatą tradycją nie było jeszcze poświęconego mu wątku, który to brak uzupełniam wiedząc, że grany przez Jamesa Darrena Vic ma grupę swoich fanów wśród widzów ST. Może i tu się ujawnią. Choćby temat miał zginąć w odmętach baz danych :D.

[imgs=http://en.memory-alpha.org/wiki/File:Vic.jpg ][/imgs]
Picard
Użytkownik
#2 - Wysłana: 18 Paź 2011 22:00:29
Jeśli ktoś lubi piosenki Sinatry to Vic rzeczywiście mu się spodoba... Jeśli nie lepiej niech popatrzy na odcinki z Prof Moriartim i z AHM. Oni osobiście bardziej mi się podobali.
Queerbot
Użytkownik
#3 - Wysłana: 19 Paź 2011 03:18:05
Moim zdaniem to postać przerażająca, demaskująca zbrodnicze oblicze Federacji. W pełni świadoma istota, niewolnik zamknięty w holograficznej klatce dla uciechy ludzi. Straszne!
Picard
Użytkownik
#4 - Wysłana: 19 Paź 2011 04:29:36
Queerbot:
Moim zdaniem to postać przerażająca, demaskująca zbrodnicze oblicze Federacji. W pełni świadoma istota, niewolnik zamknięty w holograficznej klatce dla uciechy ludzi. Straszne!

Ale czy on czasami nie chciał być takim scenicznym śpiewakiem, czy nie robił tego co lubił?
Jurgen
Moderator
#5 - Wysłana: 19 Paź 2011 08:53:30
Queerbot

Móiwsz tak, jakby to była świadomość Vica zamknięta w holodeku. A to jest komupter, który tylko jest świadomy tego co robi i kogo odgrywa, a nie świadomość istoty rozumnej (umówmy się, że komputery w Federacji co do zasady jeszcze AI nie mają). I jako komputer nie powinien chcieć nic więcej (chcieć w ogóle), bo działa w ramach programu. A nawet gdyby kaprysem scenarzystów zdarzyło mu się chcieć, to jako komputer powinien zdawać sobie też sprawę, żę nie ma (na razie, przynajmniej dopóki VOIyager przenośnego holoemitera nie przywiezie) innej możliwości niż istnienie w holodeku.

PS Zastrzegam się od razu, że nie oceniam, czy to było dobre czy złe moralnie rozwiązanie, czy masz rację, czy nie, tylko zwracam uwagę, że punktem wyjścia w rozumowaniu powinno być inne założenie.

PS2 Przypominam też, że Vic w holodeku mógł robić ci chciał. W przypadku Noga mógł nawet wyłączyć swój program mimo sprzeciwu i prób majstrowania przy holodecku. Miał więc coś w rodzaju wolnej woli (pisze coś w rodzaju, bo nie wiem, co to było).
Queerbot
Użytkownik
#6 - Wysłana: 19 Paź 2011 11:16:49
Picard
Jurgen


"Komputer świadomy tego co robi i kogo odgrywa" - czyli istota samoświadoma. Ponadto Vic posiadał zdolność podejmowania decyzji, miał swój gust, potrafił też zawiązywać relacje emocjonalne. Zawsze może pojawić się argument: to tylko zaprogramowana emulacja ludzi. Podobny argument pojawił się na procesie Daty. A kontrargument jest banalny - w gruncie rzeczy to samo można powiedzieć o ludziach: nasze preferencje różnego rodzaju to też wynik pewnego programu, w tym przypadku genetycznego.
Acha, jeszcze przypomnę, że twarde dyski holodeku były w stanie przetrzymywać całą złożoność mózgu i świadomości ludzi - odcinek, w którym Sisko ulega wypadkowi i tak dalej.
Picard
Użytkownik
#7 - Wysłana: 19 Paź 2011 13:53:04
Queerbot:
"Komputer świadomy tego co robi i kogo odgrywa" - czyli istota samoświadom

Wszystko to ładnie pięknie, ale powiedz mi czy Vica ktoś zmuszał do śpiewania, czy robił to wbrew swoje woli, czy tego nie lubił?
Queerbot
Użytkownik
#8 - Wysłana: 19 Paź 2011 14:20:49 - Edytowany przez: Queerbot
Problem w tym, że Vic nie tylko śpiewał, to znaczy był nie tylko programem zaprogramowanym żeby śpiewać, ale także by myśleć i rozwijać się, żyć, mieć mieszkanie, gust, znajomych, kochanki, czuć przyjemność i przykrość, przekraczać swój program.

Zresztą, wielokrotnie pokazywano w ST programy lub urządzenia, które z różnych powodów przekraczały siebie i stawały się rozumne. Przykład profesora Moriarty, doktora z Voy, hologramy pojawiające się w jednym z odcinków Voy, także nanożyjątka Wesleya, C3PO. I równie często Star Trek pokazywał nam życie bardzo różne od ziemskiego.
Picard
Użytkownik
#9 - Wysłana: 19 Paź 2011 15:41:17
Queerbot:
Problem w tym, że Vic nie tylko śpiewał, to znaczy był nie tylko programem zaprogramowanym żeby śpiewać, ale także by myśleć i rozwijać się, żyć, mieć mieszkanie, gust, znajomych, kochanki, czuć przyjemność i przykrość, przekraczać swój program.

OK, tylko nadal nie rozumie jak to wszystko ma się do lansowanej przez Ciebie tezy, że Federacja jest zbrodnicza bo - rzekomo - traktowała Vica sposób uwłaczający jego godności? Ktoś go zmuszał do śpiewania, do robienia czegoś czego lubić nie lubił? Tym czym Vic różni się od takiego np. Moriartego to to, że ten pierwszy zdaje sobie sprawę z tego, że jest hologramem ale lubi to do czego został zaprogramowany, profesor natomiast na takie ograniczenia - zresztą w zgodzie ze swoim charakterem - się nie godził.
Queerbot
Użytkownik
#10 - Wysłana: 19 Paź 2011 16:56:19
Picard:
Ktoś go zmuszał do śpiewania, do robienia czegoś czego lubić nie lubił?

Nie miał wyboru.
Picard
Użytkownik
#11 - Wysłana: 19 Paź 2011 19:39:30
Queerbot:
Nie miał wyboru.

To znaczy co powiedzieli, że albo śpiewać będzie albo go dezerterują, bo ja sobie czegoś takiego nie przypominam.
Queerbot
Użytkownik
#12 - Wysłana: 20 Paź 2011 05:40:32
No, wydaje mi się, że gdyby odmawiał, pewnie wysłaliby program do Felixa, żeby zresetował ustawienia
krzychu
Użytkownik
#13 - Wysłana: 20 Paź 2011 06:32:17
ja mam taka kolezanke co jak cos jej nie pasuje to mowi : zmus mnie
Jurgen
Moderator
#14 - Wysłana: 20 Paź 2011 08:25:39
Queerbot
Picard

Nie wdaję się w dyskusję, co do świadomości Vica/komputera, bo temat jest ciekawy i po prostu czasowo bym tego nie ogarnął. Zwróćcie tylko uwagę, jak było naprawdę: Vic/rogram był świadomy tylko tego, że nie jest hologramem i czym jest hologram. Do momentu powrotu Noga i jego rekonwalescencji nie wiedział, że może istnieć życie poza śpiewaniem i występowaniem na scenie. Dopiero uruchomienie programu na okrągło dla Noga dało Vicowi takie życie.
Queerbot
Użytkownik
#15 - Wysłana: 21 Paź 2011 16:23:50
Jurgen:
Dopiero uruchomienie programu na okrągło dla Noga dało Vicowi takie życie.

No jasne, Vic stał się oczywiście rozumny dopiero z czasem (chociaż program musiał zatem zawierać taki potencjał). I powinien chyba wtedy zostać przez Radę Federacji rozpoznany jako nowoodkryta rozumna forma życia (podobnie jak pewnie rozpoznano jako takie nanity czy Horta).
Madame Picard
Moderator
#16 - Wysłana: 21 Lis 2011 12:46:13
Coś w tym jest, co pisze Queerbot. I nie chodzi tu o to, że Vic był hologramem. Gdyby z góry uwarunkować człowieka w ten sposób, że nie chciałby robić nic innego tylko zabawiać innych (czy zresztą w ogóle robić jakąś jedną rzecz, chociaż ma się o wiele większy potencjał), to byłoby w tym tak samo coś smutnego, nawet jeśli on sam nie chciałby robić nic innego. W tym kontekście przecież mówi się o "zniewolonych umysłach" czy "zadowolonych niewolnikach", za takie programowanie umysłów potępia się systemy totalitarne.

A sam Vic jest jedną z najbardziej wnerwiających postaci w całym Treku sytuując się w moim prywatnym rankingu gdzieś między Neelixem a Wesleyem (tego to jednak nikt i nic nie przebije). Tak stara się być taki cool, luzacki i fajny, tak dowcipkuje, z taką finezją życiowo doradza, że aż chciałoby się wyłączyć prąd .
Seybr
Użytkownik
#17 - Wysłana: 22 Lis 2011 13:28:46
Madame Picard:
A sam Vic jest jedną z najbardziej wnerwiających postaci w całym Treku sytuując się w moim prywatnym rankingu gdzieś między Neelixem a Wesleyem (tego to jednak nikt i nic nie przebije).

U mnie Vic należy do jednych z najbardziej lubianych postaci epizodycznych. Neelix, Wesley oraz Rom to pierwsza czołówka postaci których nie trawię.

Madame Picard:
Tak stara się być taki cool, luzacki i fajny, tak dowcipkuje, z taką finezją życiowo doradza, że aż chciałoby się wyłączyć prąd .

Wiesz Vic to specyficzna postać żyjąca w specyficznym świecie. Przyznam się, nigdy nie przepadał za filmami w tym klimacie. Z wiekiem gusta mi się zmieniają. Filmy te przestały nie drażnić a co lepsze kiedyś nie przepadałem za lekkoatletyką, teraz sprawia mi przyjemność w oglądaniu. Sama gangsterka z tamtego czasu ma więcej uroku niż obecna.
Radion
Użytkownik
#18 - Wysłana: 22 Lis 2011 15:03:42
Czym się rózni sprawa Vica od sprawy Doktora, jeden i drugi jest hologramem, obaj przerośli swój program na wskutek długiego czasu ciągłej pracy. Wieć jeśli federacja uznała Doktorka za istotę myśląca to Vic powinien też być z miejsca uznany. Czy jest na sali jakiś prawnik obeznany w prawie federacji by potwierdzić/obalić to co powiedziałe?
 
USS Phoenix forum / Świat Star Treka / Vic Fontaine

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!