| Autor |
Wiadomość |
Picard
Użytkownik
|
#1 - Wysłana: 17 Lut 2006 09:51:39
Wie ktos może czemu ten obeiecujący projekt został utracony? Gra mogła wyjść całkiem ciekawie- w końcu rzadko mamy okazje pokierowania Kolektywem potężnych i ,,radosnych" istot z Kwadrantu Gamma  - chodź zdjęcia z wczesnej fazy projektownaia gry nie wyglądająwielce imponująco. Poniżej zamieszam link do zdjęć oraz szczątkowych informacji na temat tego niedokończonego projektu:
http://www.4players.de/4players.php/spielinfo/PC-CDROM/1243/Star_Trek_ Borg_Assimilator.html
|
Havoc
Użytkownik
|
#2 - Wysłana: 17 Lut 2006 20:03:46
Kolektywem potężnych i ,,radosnych" istot z Kwadrantu Gamma
Zawsze myślałem, że BORG pochodzi z Delty
A wracając do tematu, to nie wiem, czy gra nie przypominałaby za bardzo SimCity  . W końcu kto się oprze BORG? Militarne zagrożenia to "bułka z masłem", zostałaby głównie rozbudowa bazy tudzeż planety.
|
elbereth
Moderator
|
#3 - Wysłana: 17 Lut 2006 21:43:32
na pewno byloby sporo burakow i sprzecznosci z kanonem żeby to troche ugrywalnić wiec moze i lepiej ze nie wyszło ;]
|
WarLock II
Użytkownik
|
#4 - Wysłana: 17 Lut 2006 21:58:25
A wracając do tematu, to nie wiem, czy gra nie przypominałaby za bardzo SimCity
Ta gra była zapowiadana właśnie jako coś w rodzaju SimCity  A tak swoją drogą to ja żałuje, że nie będzie nam dane pobawić w BORG - budowa terminali trans-warp, asymilacja planet itd... to mogłoby być ciekawe
|
Havoc
Użytkownik
|
#5 - Wysłana: 17 Lut 2006 22:08:31
No nie wiem, może na początku, ale zapewne szybko by się znudziła. Sądzę, że Elbereth ma rację. Trzeba by było znaleźć solidne wyzwanie dla BORGa, a jeśli mamy się trzymać kanonu to nie widzę zbyt wielu możliwości 
|
Picard
Użytkownik
|
#6 - Wysłana: 17 Lut 2006 22:49:04 - Edytowany przez: Picard
Kurde, ja też popełniłem strasznego buraka, Borg rzeczywiscie pochodzi z Delty.
by było znaleźć solidne wyzwanie dla BORGa, a jeśli mamy się trzymać kanonu to nie widzę zbyt wielu możliwości
No jest przecież Gatunek 8472, jest futurystyczna technologia przywieziona przez admirał Jeaneway do XXIV wieku, można też wyobrazić sobie biostatki takie jak Gontu, cywilizacje maszyn, która stworzyła Vigera z TMP, Broń Śądu Ostatecznego z jednego z odcinków TOS'a, Dominium i jego sojusznicy... Zresztą cywilizacje Kwadrantu Alfa i Beta też mogły by stanowić spore wyzwanie. Mogły by zawieraćone szeroko zakrojone sojusze przeciwko Borg, opracowywać nowe rodzaje broni i sposoby walki przeciw Kolektywowi- takie jak osławiony Defiant- a odległość od ,,matrycy" z jedynką w tytule  nie pozwalała by graczowi sterującemu Borgiem na wysyłanie więcej niżjednego sześcianu na raz. Więc ów gracz musiał by udoskonalać swoje statki- taktyczne sześciany chociażby- asymilując coraz nowe cywilizacje ze swego sąsiedztwa by na końcu móc wchłoność Pikusia i spółkę...
|
Havoc
Użytkownik
|
#7 - Wysłana: 18 Lut 2006 09:14:49
No nie wiem Picard? W teorii wygląda to nieżle, ale mimo wszystko musiało by sporo "odbiegać" od kanonu. Taki np. g8472 to spory problem i nie wiem czy da się go z sensem sprzedać. W końcu BORG kompletnie sobie z nim nie radził, a nie wydaje mi się aby się udało w grze "sprzedać" przelatującego przypadkiem Voya i jakiś tymczasowy sojusz czy coś podobnego. A jeśli olejemy kanon, to prędzej czy później większość trekerów ciepnie taką gierkę w kąt.
Mały OT, ale pamiętam jak grając w Armadę 2, krew mnie zalewała gdy "mój" Cube ledwo dawał sobie radę z Negh'Varem a gdy spotkał takie 2, to trafiał na złom
Sądzę, że zbyt udziwniona gierka nie bardzo by się sprzedała
|
Picard
Użytkownik
|
#8 - Wysłana: 18 Lut 2006 14:38:49
Havoc
Zdaje mi sie, że w dwójce Armady można produkować już normalne Cuby o rozmiarach i sile porównywalnych do tych znanych z seriali, ale może się myle bo w tą cześć Armady nigdy nie grałem- miałem do czynienia jedynie z demem... Co zaś się tyczy Gatunku 8472, w grze można by było pokazać wydarzenia, które miały miejsce po wojnie pokazanej w odcinakch VGR,,Skorpion" np. Borg udaje się zmodyfikować nanosondy tak jak robił to AHM i zaczyna ponowną asymilacje wspomnianej rasy. A kanon tak czy siak najczęściej jest w przypadku gier olewany, chodź miło by było zagrać w coś co nie stoji z nim w sprzeczności.
|
Pah Wraith
Użytkownik
|
#9 - Wysłana: 18 Lut 2006 16:51:21
Kanonu w takim wypadku nie trzeba by strasznie naciągać. Wiemy o wojnie z 8472 na tyle dużo i jednocześnie na tyle mało, że nie stanowiłoby problemu ładnie to rozegrać.
Co do sześcianów, to macie na myśli sześciany Locutusa czy Fusion Cuby? 
|
Picard
Użytkownik
|
#10 - Wysłana: 18 Lut 2006 19:55:55 - Edytowany przez: Picard
W jedynce Bargiem dowodził Locutus- w dwójce chyba Królowa- i on miał trochęwiększy i silniejszy sześcian ale nie umywał się on do tych serialowych. Natomiast w Armadzie II podobno istnieje możliwość produkcji, normalnych sześcianów znanych chociażby z bitwy pod Worf 359...
|
Havoc
Użytkownik
|
#11 - Wysłana: 18 Lut 2006 20:47:53
W dwójce można budować dwa Cuby. Zwykłego i Tactical Cube'a. Zwykły Cube i bez upgrade'ów typu osłony,broń,itp na 2-3 poziomie wymiękał przy 2 Negh'Varach
|
Pah Wraith
Użytkownik
|
#12 - Wysłana: 18 Lut 2006 21:02:13
Po instalacji moda Fleet Operations Borg odzyskuje siły 
|
Neo
Użytkownik
|
#13 - Wysłana: 18 Lip 2006 10:31:17
Ja bym sobie z chęcią pograł w Borgowego FPSa akcja takiej gry mogła by się zaczynać na pokładzie Cuba zaatakowanego przez gatunek 8472 czeba by było wiac do jakiejś kapsuły ratunkowej potem lądowanie awaryjne na jakiejś zapyziałej planecie gra mogłaby mieć elementy RPGa gracz musiałby sobie zorganizować wszystko od podstaw (maly kolektywik, porwanie jakiegoś statku lub zbudowanie go od podstaw) a potem tułaczka od planety do planety w poszukiwaniu zapasów (surowce paliwo części zamienne nowe drony do asymilacji) i rzecz jasna niegościnni tubylcy niewiedzieć czemu zupełnie nieskorzy do pomocy celem gry byłby powrót gracza na łono kolektywu a może nawet wzięcie udziału w wyprawie z kontratakiem na terytorium wroga (płynna przestrzeń) i wszystko w pierwszej osobie gra powinna oferować dużą swobodę taktyczną (żaden tam scenariusz liniowy) gracz miałby swobodę wyboru świata do zaatakowania moge sobie też łatwo wyobrazić wielką nagonkę goniącą nasz dzielny kolektywik w celu zdobycia technologii Borg a my zdani tylko na siebie ...
Mniej więcej coś takiego śni mi się po nocach
I nie myślcie że na tym moja chora wyobraźnia się kończy po ukończeniu gry odblokowywałby się poziomik bonusowy w którym to z kolei wcielali byśmy się w osobnika z gatunku 8472 plądrującego sobie jakiś bezbronny szejścianik
|
Neo
Użytkownik
|
#14 - Wysłana: 18 Lip 2006 11:45:26
Apropo waszej dyskusji nad tym czy dałoby się zrobić grywalną gierkę borgową nie odbiegającą zanatto od kanonu to myśle że rozwiązaniem mogłoby być umieszczenie akcji gry na początku historii kolektywu u zarania jego dziejów zapewne tysiące lat przed powstaniem samej Federacji (fabuła Treka zdaje się sugerowac właśnie taki wiek kolektywu) wiadomo że na początku swego istnienia Borg spewnością nie był taki potężny i to rozwiązuje problem braku godnych przeciwników a przy okazji daje ogromną swobodę scenariuszową i pozwoliłoby przedstawić nigdy nie opowiedziany w filmie aspekt historii świata Treka nie od dziś wiadomo też że gry pozwalające graczom na budowę własnej cywilizacji cieszą się ogromną popularnością - to zapewne "Syndrom Boga"
|