| Autor |
Wiadomość |
Pah Wraith
Użytkownik
|
#1 - Wysłana: 19 Mar 2008 00:10:21
|
elbereth
Moderator
|
#2 - Wysłana: 19 Mar 2008 01:18:06
[*]
|
Q__
Moderator
|
#3 - Wysłana: 19 Mar 2008 01:19:56
|
tuvok
Użytkownik
|
#4 - Wysłana: 19 Mar 2008 02:04:10
[*]
Pisze dalej, gdzieś w innej odległej przestrzeni, w innym odległym wymiarze. Pisze swoje kolejne opowiadania. Jeszcze lepsze!
Kiedyś tam wkońcu tez polecimy... 
|
Delta
Użytkownik
|
#5 - Wysłana: 19 Mar 2008 02:07:51 - Edytowany przez: Delta
Właśnie usłyszałem to w RMF.  Ale się smutnie dzień zaczął.
|
Doctor_Who
Użytkownik
|
#6 - Wysłana: 19 Mar 2008 09:15:05
A jeszcze nie dawno składaliśmy Mu życzenia... 
|
Benjamin Sisko
Użytkownik
|
#7 - Wysłana: 19 Mar 2008 10:49:52
Wielcy odchodzą, cieszmy się, że pozostawiają coś wielkiego po
sobie! Arthur C. Clarke - R I P [*]
Tuvok
Pisze dalej, gdzieś w innej odległej przestrzeni, w innym odległym wymiarze. Pisze swoje kolejne opowiadania. Jeszcze lepsze!
Kiedyś tam wkońcu tez polecimy... - wierzę w to 
|
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
|
#8 - Wysłana: 19 Mar 2008 12:00:17
[*]
|
myszatorek
Użytkownik
|
#9 - Wysłana: 19 Mar 2008 12:02:16
[*][*]
Niech mu ziemia lekka bedzie 
|
Picard
Użytkownik
|
#10 - Wysłana: 19 Mar 2008 13:21:58
To bardzo smutna wiadomośc - Clarke był pierwszym pisarzem SF z, którego twórczością miałem stycznośc i jednym z najbardziej pomysłowych a jednocześnie dysponujących szeroką wiedzą fantastą. Z jego książkami wiążą mi się same dobre wspomniania. Nie sadze by znalazł się ktos kto nie zna jego ksiazek i ktos komu nie bedzie zal tego wyjatkowego czlowieka.
|
Dragon
Użytkownik
|
#11 - Wysłana: 19 Mar 2008 15:21:46
Coraz więcej Znakomitych odchodzi.
|
Domko
Użytkownik
|
#12 - Wysłana: 19 Mar 2008 15:35:06
Picard
Nie sadze by znalazł się ktos kto nie zna jego ksiazek
Oj, znajdzie się, znajdzie.
Ale faktycznie przykra wiadomość. Nazwisko znane wielu osobom.
[*]
|
Garak
Użytkownik
|
#13 - Wysłana: 19 Mar 2008 15:36:14
[*]
|
Picard
Użytkownik
|
#14 - Wysłana: 19 Mar 2008 15:49:49
Domko
Oj, znajdzie się, znajdzie
Mialem raczej na mysli fanow fantastyki -ale sadze, ze w szerszym kregu odbiorcow ten autor tez byl dobrze znany. Pamietam np. czasy gdy nial on swoj wlasny program na kanle Discovery. A oto krotki artykul i video o mistrzu:
http://www.tvn24.pl/-1,1542903,wiadomosc.html
|
Delta
Użytkownik
|
#15 - Wysłana: 19 Mar 2008 16:38:25
Powiedzcie mi, jak to jest. Nie znałem osobiście Clarke'a, z tego punktu widzenia spotkało go to, co spotyka codziennie masę ludzi i człowiek przechodzi obok tego niemal całkowicie obojętnie bo przyzwyczaja się do tego, że tak już jest. Ale nie wiem czemu (nastrój mam dziś taki, albo co), odkąd usłyszałem tą wiadomość w radiu, to spokoju mi nie daje. Jakiś przygnębiony cały dzień chodzę. Zawsze podchodziłem do tych spraw podobnie jak w tych cytatach, które Q__ umieścił tutaj, ale dziś nachodzą mnie różne dziwne myśli i tak dochodzę pomału do wniosku, że jeśli rzeczywiście życie sprowadza się do samej egzystencji od urodzenia aż do śmierci i na tym koniec, to za cholerę nie ma ono sensu. Obojętnie co zrobimy, bez względu na to co osiągniemy (przykładem choćby Clarke), koniec i tak będzie taki sam (jak to powiedział Soran w ST GEN: "w końcu czas cię dopadnie i zabije").
|
Q__
Moderator
|
#16 - Wysłana: 19 Mar 2008 17:38:15
Doctor_Who
A jeszcze nie dawno składaliśmy Mu życzenia...
cieszę się, że zdążyliśmy...
Picard
Clarke był pierwszym pisarzem SF z, którego twórczością miałem stycznośc i jednym z najbardziej pomysłowych a jednocześnie dysponujących szeroką wiedzą fantastą.
Nic dodać nic ująć...
Dragon
Coraz więcej Znakomitych odchodzi.
A czy przybywają nowi?
Picard
sadze, ze w szerszym kregu odbiorcow ten autor tez byl dobrze znany. Pamietam np. czasy gdy nial on swoj wlasny program na kanle Discovery. A oto krotki artykul i video o mistrzu
Był, był.. Na Zachodize był bodaj jeszcze bardziej ceniony i cczony niż Lem u nas...
Delta
Nie znałem osobiście Clarke'a, z tego punktu widzenia spotkało go to, co spotyka codziennie masę ludzi i człowiek przechodzi obok tego niemal całkowicie obojętnie bo przyzwyczaja się do tego, że tak już jest. Ale nie wiem czemu (nastrój mam dziś taki, albo co), odkąd usłyszałem tą wiadomość w radiu, to spokoju mi nie daje.
Widać choć nie ząłeś osobiście bytł Ci bliski jako autor. Tak bywa.
ale dziś nachodzą mnie różne dziwne myśli i tak dochodzę pomału do wniosku, że jeśli rzeczywiście życie sprowadza się do samej egzystencji od urodzenia aż do śmierci i na tym koniec, to za cholerę nie ma ono sensu. Obojętnie co zrobimy, bez względu na to co osiągniemy (przykładem choćby Clarke), koniec i tak będzie taki sam (jak to powiedział Soran w ST GEN: "w końcu czas cię dopadnie i zabije").
Sam miewam podobne myśli od dawna... Gdybym znał odpowiedż na te pytania... Ale może po prostu powinniśmy wobec tego starać isę żyć jak najlepiej, nie traktując życia smiertelnie poważnie, raczej jako swietna zabawę, i cieszyć się nim (i nie mam tu na myśli prymitywnego hedonizmu) tak długo jak długo możemy?
|
Doctor_Who
Użytkownik
|
#17 - Wysłana: 19 Mar 2008 17:41:44
Q__
może po prostu powinniśmy wobec tego starać isę żyć jak najlepiej, nie traktując życia smiertelnie poważnie, raczej jako swietna zabawę, i cieszyć się nim
Jak w starej maksymie - nie bierz życia poważnie, ono nie trwa wiecznie  ...
|
Delta
Użytkownik
|
#18 - Wysłana: 19 Mar 2008 17:50:27 - Edytowany przez: Delta
Q__
Sam miewam podobne myśli od dawna... Gdybym znał odpowiedż na te pytania... Ale może po prostu powinniśmy wobec tego starać isę żyć jak najlepiej, nie traktując życia smiertelnie poważnie, raczej jako swietna zabawę, i cieszyć się nim (i nie mam tu na myśli prymitywnego hedonizmu) tak długo jak długo możemy?
Może tak.
Doctor_Who
Jak w starej maksymie - nie bierz życia poważnie, ono nie trwa wiecznie ...
Znam to w nieco zmienionej wersji: Nie bierz życia zbyt poważnie -i tak nie masz szans wyjść z niego z życiem. 
|
Dragon
Użytkownik
|
#19 - Wysłana: 19 Mar 2008 17:56:10
Jego największym marzeniem było dożycie pierwszego kontaktu z obcymi...
|
Pah Wraith
Użytkownik
|
#20 - Wysłana: 19 Mar 2008 17:59:44
Delta
jak to powiedział Soran w ST GEN: "w końcu czas cię dopadnie i zabije"
Ale pamiętaj co na takie dictum odrzekł Picard Rikerowi - "czas to towarzysz, z którym wyruszamy w podróż i który w kazdej chwili naszego zycia przypomina nam, żeby się nią cieszyć, bo żadna nigdy nie powróci". Owszem, wszyscy umrzemy w końcu, ale to chyba lepiej. Najbardziej cenimy rzeczy, które możemy stracić. Inaczej jaką wartość miałoby życie?
|
Q__
Moderator
|
#21 - Wysłana: 19 Mar 2008 18:12:54 - Edytowany przez: Q__
Doctor_Who
Jak w starej maksymie - nie bierz życia poważnie, ono nie trwa wiecznie
Coś koło tego...
Delta
Znam to w nieco zmienionej wersji: Nie bierz życia zbyt poważnie -i tak nie masz szans wyjść z niego z życiem.
Brzmi bardziej po vonnegutowsku, pratchettowsku lub allenowsku nawet  .
Dragon
Jego największym marzeniem było dożycie pierwszego kontaktu z obcymi...
Niestety nie było Mu to dane...
Pah Wraith
Owszem, wszyscy umrzemy w końcu, ale to chyba lepiej. Najbardziej cenimy rzeczy, które możemy stracić. Inaczej jaką wartość miałoby życie?
Gadasz jak lemowski Ameta  .
|
Delta
Użytkownik
|
#22 - Wysłana: 19 Mar 2008 18:28:57 - Edytowany przez: Delta
Pah Wraith
Ale pamiętaj co na takie dictum odrzekł Picard Rikerowi - "czas to towarzysz, z którym wyruszamy w podróż i który w kazdej chwili naszego zycia przypomina nam, żeby się nią cieszyć, bo żadna nigdy nie powróci".
Pamiętam.  Zawsze jak mnie taki nastrój dopada to mi się to przypomina.
Owszem, wszyscy umrzemy w końcu, ale to chyba lepiej. Najbardziej cenimy rzeczy, które możemy stracić. Inaczej jaką wartość miałoby życie?
No Q się podobno niesamowicie nudzili. Ale ja nie miałbym nic przeciw by się tak ponudzić.
To, że kopnę w kalendarz aż tak mnie nie przeraża. Za to szkoda mi, że nie zobaczę co będzie dalej, bo właśnie to mnie ciekawi.  Podobnie jak Clarke'a, który chciał dożyc pierwszego kontaktu i nie dożył.
Ot, choćby taka prosta rzecz. Wspominałem kiedyś o sadzie z orzechem włoskim. Na działce mam takie ok. 70 letnie -piękne. Nawet gdybym takie sobie posadził dzisiaj, to nim będzie miało te 70 lat ja będę miał ze setkę (o ile dożyję). Mało tego, wiesz ile takie drzewo może dociągnąć w dobrym stanie? Nawet 500 lat.
|
Q__
Moderator
|
#23 - Wysłana: 19 Mar 2008 18:48:51 - Edytowany przez: Q__
Delta
Zawsze jak mnie taki nastrój dopada to mi się to przypomina.
No to masz antidotum  .
No Q się podobno niesamowicie nudzili. Ale ja nie miałbym nic przeciw by się tak ponudzić.
To już wiesz z jakiej tęsknoty zrodził się mój nick...
ps. wracajmy do tematu Clarke'a...
|
Pah Wraith
Użytkownik
|
#24 - Wysłana: 19 Mar 2008 19:02:56 - Edytowany przez: Pah Wraith
Mało tego, wiesz ile takie drzewo może dociągnąć w dobrym stanie? Nawet 500 lat.
Ale ono też umrze, prędzej czy później. Ja również chciałbym bardzo zobaczyć co będzie dalej. Ale niestety nie dane mi będzie ujrzeć napisu To be continued. Trzeba się z tym po prostu pogodzić 
|
Q__
Moderator
|
#25 - Wysłana: 19 Mar 2008 19:10:54
Pah Wraith
Trzeba się z tym po prostu pogodzić
Albo...Rozpocząć prace nad uzyskaniem nieśmiertelności (grzebanie w genach, cyborgizacje, nano...)... Clarke chyba by to pochwalił...
|
Delta
Użytkownik
|
#26 - Wysłana: 20 Mar 2008 06:55:26
Pah Wraith
Ale niestety nie dane mi będzie ujrzeć napisu To be continued.
W sumie, to nigdy nie wiadomo.  Genetyka potrafi cuda.
Q__
Albo...Rozpocząć prace nad uzyskaniem nieśmiertelności (grzebanie w genach, cyborgizacje, nano...)... Clarke chyba by to pochwalił...
O, to by mi pasowało. 
|
Q__
Moderator
|
#27 - Wysłana: 20 Mar 2008 09:33:12
Delta
O, to by mi pasowało
To do roboty  .
ps. zabawna wypoweidź Clarke'a o kreacjonizmie:
If I was a religious person, I would consider creationism nothing less than blasphemy. Do its adherents imagine that God is a cosmic hoaxer who has created that whole vast fossil record for the sole purpose of misleading mankind? – Arthur C. Clarke
|
Delta
Użytkownik
|
#28 - Wysłana: 20 Mar 2008 09:53:41
Q__
To do roboty.
Dyć jo się na genetyce, robotyce i nanotechnologii nie znam.  Co najwyżej, przy bardzo dużej dozie szczęścia, mógłbym otworzyć jakiś interes, zarobić kupę kasy i ufundować takie badania.
If I was a religious person, I would consider creationism nothing less than blasphemy. Do its adherents imagine that God is a cosmic hoaxer who has created that whole vast fossil record for the sole purpose of misleading mankind? – Arthur C. Clarke
Trafne.  Łebski facet był...
|
Q__
Moderator
|
#29 - Wysłana: 20 Mar 2008 10:17:57
Delta
Co najwyżej, przy bardzo dużej dozie szczęścia, mógłbym otworzyć jakiś interes, zarobić kupę kasy i ufundować takie badania.
Make it so!
ps. w kwestii pogrzebu Clarke postąpił dość podobnie do Lema, oto jego zalecenie:
"Absolutely no religious rites of any kind, relating to any religious faith, should be associated with my funeral"
|
Delta
Użytkownik
|
#30 - Wysłana: 20 Mar 2008 10:54:44
Q__
Make it so!
Jak to się łatwo mówi. 
|