USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Federacja Vs Imperium Człowieka z Warhammer 40000
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
Borlog
Użytkownik
#1 - Wysłana: 24 Lis 2007 00:51:33
Było już starcie uniwesum Star Treka z Star warsami , światem Honor Harrington to czemu by nie przeciwstawić pidżamowców przeciwko zakutym w zbroje osiłkom, milardom łośków z gwardi imperialnej i fanatykom z inkwizycji. Czyli Federacja kontra Imperium Człowieka - postępowy regime pełen dążących to perfekcji idealistów , lubujacych się w dyplomatycznych rozwiązaniach kontra ksenofobiczny twór nie uznający oficjalnie żadnych stosunków z obcymi, nakazujące eksterminacje obcych. Nie chcę się tu bawić w spekulacje czy Galaxy Class jest w stanie rozwalić jakiegoś ork kroozera i vice versa bo to chyba bezcelowe prównywanie technologii z różnych universe. Chodzi mi bardziej o kwestię który ustrój lepiej dba o los ludzkości.
Star Trekowa Federacja jest tu chyba wszystkim znana więc skoncentruję sie na Imperium człowieka : miliony planet podporządkowane bogowi- cesarzowi ( a właściwie to radzie regentów bo władca jest od tysiącleci niedysponowany) , planety zarządzane są na miejsu przez lokalne dynastie gubernatorów (republiki choć nie mile widziane są czasem akceptowane przez centrum) często są zapomniane przez władze centralne terry i tkwią z problemami gdzies tam daleko. Ponadto wladze centralne nie dbają o wybuchajace czasem wojenki między gubernatorami , byle tylko uiszczano podatki i oddawano pokłon cesarzowi. Ludnośc jest często przypisana do planety a zwłaszcza ci co żyją w hive worlds, gdzie stłoczeni wielkich metropoliach kiszą się w ścisku. W imperium panuje religijna dyktatura -od kultu boga cesarza odstępstwa i herezje są surowo karane przez inkwizycje. Zero praw obywatelkich tylko obowiązki , w wielu światach pełna militaryzacja. Większość produkcji podporządkowana wojsku , potrzeby cywili są nieistotne dla państwa.
Przyczyna tej polityki jest otoczenie Imperium przez wrogich obcych oraz zdrajców imperium ,którzy chcą obrócić w perzynę dzieło cesarza. Imperium bronią Space Marines - zmodyfikowani genetycznie nadludzie, gwardia imperialna bedąca konglomeratem wojsk z różnych planet oraz kościelne wojska plus wojska specjalne jak inkwizycja itd.
Wrogowie cesarstwa są w stanie zadać wielkie straty ludziom stąd najpotężniejsą bronią imperium jest jego populacja oraz ilość palnet. Ludzie niszczą wszystkie obce formy życia i zajmują ich planety , rozszerzając swoją dominację w galaktyce. Utrata planet, sektórów i armad okrętów nie jest w stanie zachwiać cesarstwem. Imperium z Warhammer 40000 jak dla mnie wydaje się właściwszym mrocznym alter ego Federacji niż imperium ziemskie z mirror mirror ( brodaty Spock i cesarzowa Hoshi? Zły Archer buhaha) Jako że xenosi wciąż atakują niemiłosiernie ludzi ci muszą się bronić i rozszerzać swoją przestrzeń życiową kosztem innych.
Fedki nie mają takiego noża na gardle więc moga sobie pozwoliuć na "kołozystencję" jak to mówi Zoltan, pokonują wrogów lecz co by się stało gdyby musieli walczyć na wszystkich frontach ( również wewnętrznym). Czy Federacja byłaby wstanie zachować swoje ideały dotyczące praw obywatelskich przez tysiaclecia nieustannej wojny?
Więcej o imperium tutaj:
http://en.wikipedia.org/wiki/Imperium_(Warhammer_4 0,000)
Warhammer 40000 to głównie zabawa dla nerdów lubiacych malować figurki żołnierzyków, maszynki i stateczki a za niedługo jeszcze erpeg. Do tego pare fajnych gierek na piecyka , książki i komiksy. Filmów oficjalnych (poza komicznymi dzisiaj filmikami z Final Liberation) null. Ot taki Ultra Dark Gothic SF wymyślony przez angoli w celu sprzedarzy pokracznych figurynek wojowników
Doctor_Who
Użytkownik
#2 - Wysłana: 24 Lis 2007 10:59:10
pare fajnych gierek na piecyk
Hm, masz między innymi na myśli tę GENIALNĄ strategię Dawn of War ?
Sama organizacja społeczeństwa Warhammera 40k z nieśmiertelnym bogiem-imperatorem bardziej nasuwa mi skojarzenia z imperium Leto II z cyklu o "Diunie", niż Federacją.

Ale zobaczcie sami jaka jest inna nazwa dla Immaterium w uniwersum WH http://en.wikipedia.org/wiki/Immaterium
Borlog
Użytkownik
#3 - Wysłana: 24 Lis 2007 13:01:40
Hm, masz między innymi na myśli tę GENIALNĄ strategię Dawn of War ?
Dawn of War jest dobra ale pod warunkiem że zainstaluje się niektóre fanowskie mody dodające nowe jednostki, bronie i modyfikujące system obrażeń. To tak jak z Bridge Commander - bez moda Kobayaschi Maru byłoby kiepsko.
Były też Space Hulki no i Final Liberation - gierka dosyć średniawa ale ma zabójczo śmieszne filmiki z aktorami.

Sama organizacja społeczeństwa Warhammera 40k z nieśmiertelnym bogiem-imperatorem bardziej nasuwa mi skojarzenia z imperium Leto II z cyklu o "Diunie", niż Federacją
No nie do końca: w państwie Leta poza jego kobiecym wojskiem (które i tak angole zapożyczyli od Herberta do swojej gry) nie było innych sił militarnych. W Warhammerze każda planeta ma swoje lokalne wojska obrony planetarnej, a gubernatorzy mogą czasem toczyć ze sobą wojenki podczas gdy Leto na takie hece nie pozwalał.
Imperium bardziej mi przypomina Federacje bo rządy planetarne mają do pewnego stopnia większą swobodę w administrowaniu niż poddani Robala stąd jest takim związkiem planet z dominującą pozycją Terry. Tak jak federacja ciągle się rozprzestrzenia w poszukiwaniu nowych światów i obcych cywilizacji podczas gdy era Leta to stagnacja.
Ale zobaczcie sami jaka jest inna nazwa dla Immaterium w uniwersum WH
Heh wszak większość tamtejszych staków aby daleko podróżować musi wskoczyć w warp space.........
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 24 Lis 2007 15:00:37
Borlog

Warhammer 40000 to głównie zabawa dla nerdów

Zakładałem już topic o tej grze, więc cokolwiek o niej słyszałem.

Doctor_Who

Sama organizacja społeczeństwa Warhammera 40k z nieśmiertelnym bogiem-imperatorem bardziej nasuwa mi skojarzenia z imperium Leto II z cyklu o "Diunie", niż Federacją.

Owszem miałem silne skojarzenia z "Diuną", zwłaszcza czytajac pewne powieści ze świata WH40K. Choć pewne skojarzenia z SW też ise zdarzały...

Borlog

W Warhammerze każda planeta ma swoje lokalne wojska obrony planetarnej, a gubernatorzy mogą czasem toczyć ze sobą wojenki podczas gdy Leto na takie hece nie pozwalał.
Imperium bardziej mi przypomina Federacje bo rządy planetarne mają do pewnego stopnia większą swobodę w administrowaniu niż poddani Robala stąd jest takim związkiem planet z dominującą pozycją Terry.


Jest to po prostu typowe dla struktury feudalnej, i choć owszem, za Leto II tego nie doświadczymy, w czasach zanim jego ojciec objął tron było to w świecie "Diuny" - można sądzić - powszechne.

Heh wszak większość tamtejszych staków aby daleko podróżować musi wskoczyć w warp space.........

A jeszcze zabawniejsze, że jest ona przy tym piekłem z demonami...
Borlog
Użytkownik
#5 - Wysłana: 24 Lis 2007 19:00:27
Q__

Jest to po prostu typowe dla struktury feudalnej, i choć owszem, za Leto II tego nie doświadczymy, w czasach zanim jego ojciec objął tron było to w świecie "Diuny" - można sądzić - powszechne

Imperium przed Paulem było pewną formą federacji mieli nawet coś w formie senatu choć ich sytuacja polityczna była raczej zimną wojna pomiedzy cesarzem a szlachtą. W końcu Paul zachwiał rónowagą i pogromił szlachtę a jego syn dopełnił transformację państwa w uber monarchię absolutną. Różnica między państwem Atrydów a tym z Młotka 40kilo to funkcje cysorzy : jeden to robal gnebiący innych a u drugich to zwłoki fałszywego bożka pełniące funkcje nawigacyjne. Za niego rządzą inni. Ponadto Leto II dążył do unifikacji poziomu życia poddanych a ci z drugiego universa cóż z tym bywa różnie.

A jeszcze zabawniejsze, że jest ona przy tym piekłem z demonami...

Czy jest to piekło no cóż to zależy jaką się tam religię wyznaje....
Q__
Moderator
#6 - Wysłana: 24 Lis 2007 19:48:52
Borlog

a u drugich to zwłoki fałszywego bożka pełniące funkcje nawigacyjne.

Hmmm... Czy fałszywego? Imperator jest na drodze stawania sie bogiem (nie słabszym od Bogów Chaosu), przypominającej ascendencje z fantasy, wiec nie do końca fałszywego... A jego możliwości nie ograniczają sie do nawigacyjnyvch...

Za niego rządzą inni.

Bo on jest juz ponad to... Przynajmniej wg. oficjalnej wykładni.

Ponadto Leto II dążył do unifikacji poziomu życia poddanych a ci z drugiego universa cóż z tym bywa różnie.

Owszem. Światy te są podobne, lecz nie identyczne...

Czy jest to piekło no cóż to zależy jaką się tam religię wyznaje....

No jak kto służy Bogom Chaosu, to chciałby tam trafić wręcz.
Borlog
Użytkownik
#7 - Wysłana: 26 Lis 2007 20:47:36
Q__
Hmmm... Czy fałszywego? Imperator jest na drodze stawania sie bogiem (nie słabszym od Bogów Chaosu), przypominającej ascendencje z fantasy, wiec nie do końca fałszywego... A jego możliwości nie ograniczają sie do nawigacyjnyvch

To propaganda kapłanów i innych sługusów fałszywego boga, od tysiącleci siedzi na tronie i nic. Wciąż tam wzywają go, modlą a efekt jest taki że giną za jakieś zwłoki, których nawet nie widzieli a od ,których nic nie dostali w zamian poza fałszywą nadzieją. Żyjący w ciemocie lud potrzebuje jakiegoś bożka , a ów "wspaniały" obrońca ludzkości pasuje jak ulał.

A ascendowanymi stali się ci ,którzy zrzucili jego jarzmo i zyskali nagrody od bogów z warp.

Choć czy za bogów można uznac tą trzódkę z immaterium? Wszak oni są zbiorowym odbiciem myśli,uczuć żyjących istot.Gdyby tak zrealiować plany C'tanów i oczyścić wszechświat z żywych twory immaterium przestaną istnieć.
Pozostają tylko C'tani ale ci również mają mnóstwo ograniczeń stąd można by stwierdzić że tam nie ma bogów

Najbardziej Trekową frakcją w tym świecie są chyba T'au - ich cele są zbieżne bo dążą do większego dobra dla wszystkich.
Q__
Moderator
#8 - Wysłana: 27 Lis 2007 00:06:13
Borlog

To propaganda kapłanów i innych sługusów fałszywego boga, od tysiącleci siedzi na tronie i nic. Wciąż tam wzywają go, modlą a efekt jest taki że giną za jakieś zwłoki, których nawet nie widzieli a od ,których nic nie dostali w zamian poza fałszywą nadzieją. Żyjący w ciemocie lud potrzebuje jakiegoś bożka , a ów "wspaniały" obrońca ludzkości pasuje jak ulał.

Hmm... Widzę, że wyznawca Chaosu jak sie patrzy. (Czyżby Khorne'a.) Tymczasem sam Tzeentch zdaje się wierzyć w ascendencję Imperatora i widzieć w nim ( w przyszłości) jeszcze jednego gracza w rozgrywce o Wszechświat i może nawet (w pewnych momentach) sojusznika. (Opieram ise na danych z powiastki Bayley'a.)

A ascendowanymi stali się ci ,którzy zrzucili jego jarzmo i zyskali nagrody od bogów z warp.

Ale wyżej niż do rzędu Wielkiego Demona chyba nikt nie doszedł...

Choć czy za bogów można uznac tą trzódkę z immaterium?

Więc jednak nie wyznawca Khorne'a, a Chaosu Niepodzielonego?

Gdyby tak zrealiować plany C'tanów i oczyścić wszechświat z żywych twory immaterium przestaną istnieć.
Pozostają tylko C'tani ale ci również mają mnóstwo ograniczeń stąd można by stwierdzić że tam nie ma bogów


Ale jakos radzą sobie bez nich...

Najbardziej Trekową frakcją w tym świecie są chyba T'au - ich cele są zbieżne bo dążą do większego dobra dla wszystkich.

Owszem, ale (przytkro to przyznać) na tle pozostałych grup wypadają jakos mało poważnie :]
Borlog
Użytkownik
#9 - Wysłana: 28 Lis 2007 00:12:15
Q__
Hmm... Widzę, że wyznawca Chaosu jak sie patrzy. (Czyżby Khorne'a
Bycie zerkerem i machać wszędzie siekierą to takie prostatckie...
Tymczasem sam Tzeentch zdaje się wierzyć w ascendencję Imperatora i widzieć w nim ( w przyszłości) jeszcze jednego gracza w rozgrywce o Wszechświat i może nawet (w pewnych momentach) sojusznika.
On sam chyba nie wierzy w to co głosi, jest kłamcą , rozpowszechnia fałszywe nadzieje, by potem zdradzić tych ,którzy mu zawierzyli...

Co do truchełka na złotym tronie - a niech się głowia nad jego losem inkwizytorzy i jego przeklęte potomstwo. Któregos dnia Abaddon rozwali ten jego pałacyk i wszelkie spory o status cesarza się skończą.....

Ale wyżej niż do rzędu Wielkiego Demona chyba nikt nie doszedł...

Być może ten głupiec Horus mógł osiągnąć coś więcej....

Więc jednak nie wyznawca Khorne'a, a Chaosu Niepodzielonego?

Jestem z tych co już nikomu czci nie oddają, bo nie wierzę w ani jedno słowo tych kłamliwych tworów co żyją w immaterium czy to w wersji pojedynczej czy jako całość. Sam jestem sobie panem reszta się nie liczy. O ich dary nie zabiegam a jakby na siłę chcieli obdarować to utnę co trza i zastapie implantem....

Owszem, ale (przytkro to przyznać) na tle pozostałych grup wypadają jakos mało poważnie :]

Hehe a widziałeś Squatów? Szkoda że ich wybili bo tech dwarfy były takie zabawne
Co do T'au - szare ludki sie starają by wszędzie zapanowało większe dobro lecz z takimi sąsiadami to raczej nie wychodzi. Ale jak przywalą z Manty to wtedy jest już bardzo poważnie
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 28 Lis 2007 05:23:27
Borlog

Być może ten głupiec Horus mógł osiągnąć coś więcej....

Niewykluczone.

Hehe a widziałeś Squatów? Szkoda że ich wybili bo tech dwarfy były takie zabawne

Widziałęm, choć zabawniejsze są "grzybowe" orki.
Borlog
Użytkownik
#11 - Wysłana: 28 Lis 2007 20:04:17
Q__
Widziałęm, choć zabawniejsze są "grzybowe" orki.
A czemu to dobry pomysł na agresywna rasę , która wszędzie się rozprzestrzenia i bije z wszystkimi. Gdyby da Boyz musieli targac sowje da Girlz na wyprawy to te by im szybko wybiły z głów takie pomysły a orkowie staliby się make da lov not da waar.
Jak tu walczyć z takim ,który zainfekuje ci planetę tak że po iluś latach znów masz problemy z banda zielonosórych?
Ich grzybowatośc przypomina mi zdolności symbiontów z FS do przetrwania w ciężkich warunkach. Tam też oczyszczano teren , który potem okazywał się zainfekowany przez zmiennych.
Psyker
Użytkownik
#12 - Wysłana: 28 Lis 2007 20:13:24
Borlog

make da lov not da waar

Stary, wymiatasz! Już dawno się tak nie uśmiałem - make da lov, niezłe
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 28 Lis 2007 23:51:56
Borlog

A czemu to dobry pomysł na agresywna rasę , która wszędzie się rozprzestrzenia i bije z wszystkimi. Gdyby da Boyz musieli targac sowje da Girlz na wyprawy to te by im szybko wybiły z głów takie pomysły a orkowie staliby się make da lov not da waar.
Jak tu walczyć z takim ,który zainfekuje ci planetę tak że po iluś latach znów masz problemy z banda zielonosórych?
Ich grzybowatośc przypomina mi zdolności symbiontów z FS do przetrwania w ciężkich warunkach. Tam też oczyszczano teren , który potem okazywał się zainfekowany przez zmiennych.


Akurtat to, ze uważam orki za zabawne, nie oznacza, że nie uważam ich za groźne i... interesujace. Są ciekawsze niż orki z typowej fantasy. Zdecydowanie.
Borlog
Użytkownik
#14 - Wysłana: 29 Lis 2007 19:04:07
Psyker
Stary, wymiatasz! Już dawno się tak nie uśmiałem - make da lov, niezłe
Trzeba długo siedzieć pośród Orków, Trolli , Goblinów a wtedy takie paremie same wpadną do głowy.....

Q__
Akurtat to, ze uważam orki za zabawne, nie oznacza, że nie uważam ich za groźne i... interesujace. Są ciekawsze niż orki z typowej fantasy. Zdecydowanie.

Bo jakże nie bać się takich stworów
http://www.youtube.com/watch?v=lIAr2NdetIs

A tutaj inne filmiki z czasów gdy myslano tak: daj kolesiowi kostium , wsadż do giery a nerdy to kupią
http://www.youtube.com/watch?v=YVW_F8yCrZk&feature =related

http://www.youtube.com/watch?v=YVW_F8yCrZk&feature =related

http://www.youtube.com/watch?v=O9GtuWzQLMM&feature =related

Mimo wielu mielizn to mnóstwo tam warmłotkowego uroku i klimaciku a to sie chyba liczy najbardziej?

A tutaj do porównania fanowska produkcja Damnatus : technika poszła tak do przodu że amatorskie animacje bija na głowe dawne oficjalne. A i aktorzy wykazuja większe zaangażowanie w role:

http://www.youtube.com/watch?v=77TpMvRZ_LQ

http://www.youtube.com/watch?v=g7NV9Zlh3NU&feature =related

Niestety sam fanfilm moze nie ujrzeć światła dziennego :

Blog Kultura 2.0 Mirosław Filiciak napisał:

Damnatus” to jedna z największych europejskich produkcji fanowskich. 110-minutowy obraz powstawał blisko 4 lata, jednak jak się okazuje, nie będzie go można zobaczyć. Paradoksalnie winowajcą nie jest producent figurek do Warhammera i właściciel praw do tego uniwersum - angielska firma Games Workshop, lecz niemieckie prawo autorskie. Okazuje się, że twórcy filmu nie mogą zrzec się swych praw na rzecz Games Workshop. Z kolei zgoda na dystrybucję filmu miałaby być równoznaczna z przekazaniem pełnych praw autorskich Games Workshop filmowcom, czego firma oczywiście nie chce zrobić.

Nic tylko nasłać inkwizycję..........
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 30 Lis 2007 02:39:21
Borlog

Nic tylko nasłać inkwizycję..........

To się do "Opadu szczęki" nadaje...
Borlog
Użytkownik
#16 - Wysłana: 30 Lis 2007 20:46:09
A co do inkwizycji
Nadciąga Warhammer 40K RPG game
miłosnicy rzucania kostek i marnotrawienia wieczorków będa wniebowzięci możlwością wcielenia się w postacie z mrocznego millenium. Niestety jak dla mnie ideologicznie nie do przyjecia - wcielamy się w pomagierów inkwizytora.
Pod tym adresem znajdziemy demko do 40KRPG.

http://www.blackindustries.com/pdf/dh-scenarios/sh attered-hope-big.pdf

Tutaj znajduje się trailer:

http://www.blackindustries.com/download/popupswf-d h.htm?/flash/shattered-hope-trailer.swf

Pełna wersja systemu na wiosnę 2008, inkwizycja heretycy, mutanci i mroki 40 000. Jeśli ktoś lubi WFRP to i polubi ten system.
Q__
Moderator
#17 - Wysłana: 1 Gru 2007 06:49:40 - Edytowany przez: Q__
Borlog

Nadciąga Warhammer 40K RPG game

Wiem od dawna...

Niestety jak dla mnie ideologicznie nie do przyjecia - wcielamy się w pomagierów inkwizytora.

Zaraz wyjdą dodatki...

Jeśli ktoś lubi WFRP to i polubi ten system.

Z realiów to mi 40K lepiej pasuje. WFRP - choć go lubię - to po prostu mroczniejszy dość standardowy świat fantasy... (No dobra, wiem, że na tle "dedeków" był przełomem...)
Borlog
Użytkownik
#18 - Wysłana: 9 Sty 2008 22:10:44 - Edytowany przez: Borlog
Kolejna analiza porównawcza Imperium i Federacji na postawie Wywyższenie Horusa i Zwodniczy bogowie (Horus Rising i False gods - zwodniczy bo tak chce przetłumaczyć to tłumacz) (troszkę spoilerów tu jest wieć jak ktoś nie chce tracić uroków czytania tych książek)


Imperium u swojego zarania bardzo się różni od tego z 41 millenium. Cesarstwo jest bardzo zbliżone swoimi ideałami z Federacją bo celem ma byc rozwój człowieka poprzez samodoskonalenie. Pod opieką Imperatora rozkiwita nauka mająca wytłumaczyć wszystko to co dzieje się w wszechświecie. Metafizyczny bełkot jest niedopuszczalny - nauka wyjaśni wszystko.
Religie są dla mieszkańców Terry barbarzyńskim przeżytkiem - powodem wojen starożytnych plemion jak Merikanie. Gdy jeden z Terran (pewien poeta towarzyszący space marines) odwiedza świątynie na pewnym świecie jest tym zaskoczony. Dla niego to coś co dawno powinno zaniknąć jako coś co ogranicza ludzi wprowadzającym irracjonalne zabobony i lęki tłamszące rozum. Jedyne co łączy cesarstwo z 31 z tym z 41 m to przekonanie że ludzkości jest przeznaczone rządzić galaktyką. Cesarz raczej nie chce by jego poddani kontaktowali się z obcymi rasami.
Zabrania też oddawania mu kultu - jak sam twiedzi nie jest bogiem lecz tylko człowiekiem. Pragnie w ten sposób stworzyć społeczeństwo, które nie potrzebuje się zwracać z potrzebami do kogokolwiek na ziemi czy w niebie....
(Tak więc Imperium człowieka u swych początków bardzo przypomina mi wizję Roddenberrego....)

Jego błąd polegał na tym że zataił istnienie tworów z immaterium, które istniały na długo przed powstaniem ludzkości. Pragnął by ludzie będąc zapatrzeni w nauke uznali je za zabobony i nie zawracali sobie nimi głowy. Bo te twory potrzebują istot z materium ich emocji (gdy zobaczyłem Kube Rozpruwacza z TOS pomyślałem sobie że to jakiś twór z Immaterium bo miał podobne potrzeby i mozliwości), fal psionicznych zwanych wiarą by istnieć. Cesarz kalkulowł że gdyby tak zniszczyć eladrów i inne rasy psioników to twory z warp nie zagrożą ludzkości. Pozostana słabymi istotami ,których nikt juz nie usłyszy w społeczeństwie naukowców którym niczego nie brakuje. Swojego kultu zabronił gdyz wiedział że skoro mieliby w jego osobie boga to potrzena by była jego antyteza a tu mogliby sie wcisnąć tamci. Jednak jego marines potrzebowali czegoś czmu mogli oddawać kult. Skoro zabronił uważania siebie za boga - Lorgar będąc jego najbardziej uduchowionym synem rozpoczął poszukiwanie....

Na wielu planetach któe żyły w separacji od Terry, ludzie oddawali pokłon przeróżnym bytom które potrafiły "czynic cuda". Większość Terran uwazała to za zabobon ale Lorgara zaintrygowała aż w końcu poprzez medytacje nawiązał kontakt z czymś co przedstawiało się jako bogowie. Ci podjudzali go by zaszczepił wiarę w nich w Horusa. Po machinacjach Erebusa zaufanego Lorgara pierwszy pośród synów Imperatora zaczyna słuchać wezwań "bogów". Zaczynają oni nękać Horusa wizjami że jego ojciec wykorzystuje ich jak niewolników dla jego chwały ich krwią. Namawiają by użył wraz z swoimi podkomendnymi ich mocy by obalić tyrana.

Inni synowie cesarza oraz legioniśći nieświadomi czym naprawdę jest warp zaczynają pogłębiac swoją fascynajcje tym czymś. Wychowani na racjonalistów uważąją że to jakies pole psioniczne ,które można dowoli używać zwiekszając swoje możliwości. Nie wiedzą jednak że to pole jest bardzo niestabilne i niszczycielskie a echa podświadomości innych ras psioników zmieszane razem tworzy dość chaotyczne istoty. Moc warp łatwo może obrócić się przeciw jego użytkownikom. Tak los wszak spotkał Eldarów rasy przodującej niegdyś które potencjał psioniczny przewyższał ludzkość.
Cesarz pragnąc by lego ludzie nie wiedzieli czym jest warp chciał uchronic przed pokusą używania mocy z immaterium (przypomina mi się Q kuszący Rikera). Jednak jego wszczepienie potrzeby dociekania wszystkiego plus zakaz kultu czegokolwiek doprowadziło do herezji Horusa...
Pierwszy pośród synów pragnął wzmocnic ludzkość mocą warp podczas gdy jego ojciec uważął to za zagrożenie - konflikt był nieunikniony.
Poniewż jednak w Federacji nie nastąpił nigdy znaczący rozłam, trzeba by tu Andromedę przywołać - tam kolesie z odrostami na łapkach też chcieli stworzyć nowe lepsze imperium (zreszta oni jaki i podrasowani ludzie z universum Treka to jakby pierwowzór dla ideii Space Marines) . Ich spisek doprowadził do dezintegracji tamtejszego cywilizowanego świata.
W swiecie W40 doszło do pata bo buntownicy nie pokonali lojalistów, sami jednak wciąż przysparzają kłopotów. Do tego unieruchomiony cesarz stracił kontrolę nad swym tworem stając się obiektem kultu jednoczącym ludzi. Jednak jego kult wzmacnia twory immaterium bo te jako antyteza boga imperatora budzą pośród jego wyznawców emocje strachu ale też czasem i fascynacji...
Zapomniano całkowicie o dawnych naukach cesarza ale czy ludzie owładnięci naukowym racjonalizmem będą w stanie powstrzymac dzikich barbarzyńców posiadających olbrzymie moce? Włodarze imperium wiedzą że ogień mogą już tylko zwalczyć ogniem bo wody nie ma kto opracować....
Wiara w cesarza wzmacnia ludzi lecz jako kult wymaga zakazu rozwijania nauki bo ta dosyc czesto jest wroga religii.
Imperium czeka zagłada bo choćby wciąż odpierali legiony zdrajców to wiara w boga imperatora i tak wzmacnia niszczycielskie twory z warp.....
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 10 Sty 2008 08:03:19
Borlog

Imperium u swojego zarania bardzo się różni od tego z 41 millenium. Cesarstwo jest bardzo zbliżone swoimi ideałami z Federacją bo celem ma byc rozwój człowieka poprzez samodoskonalenie. Pod opieką Imperatora rozkiwita nauka mająca wytłumaczyć wszystko to co dzieje się w wszechświecie. Metafizyczny bełkot jest niedopuszczalny - nauka wyjaśni wszystko.
Religie są dla mieszkańców Terry barbarzyńskim przeżytkiem - powodem wojen starożytnych plemion jak Merikanie. Gdy jeden z Terran (pewien poeta towarzyszący space marines) odwiedza świątynie na pewnym świecie jest tym zaskoczony. Dla niego to coś co dawno powinno zaniknąć jako coś co ogranicza ludzi wprowadzającym irracjonalne zabobony i lęki tłamszące rozum. Jedyne co łączy cesarstwo z 31 z tym z 41 m to przekonanie że ludzkości jest przeznaczone rządzić galaktyką. Cesarz raczej nie chce by jego poddani kontaktowali się z obcymi rasami.
Zabrania też oddawania mu kultu - jak sam twiedzi nie jest bogiem lecz tylko człowiekiem. Pragnie w ten sposób stworzyć społeczeństwo, które nie potrzebuje się zwracać z potrzebami do kogokolwiek na ziemi czy w niebie....
(Tak więc Imperium człowieka u swych początków bardzo przypomina mi wizję Roddenberrego....)


Tak, całkiem sympatyczna wizja, poza jedynowałdztwem. (Bo to, nawet przy najsympatyczniejszym władcy może być groźne.)

Inni synowie cesarza oraz legioniśći nieświadomi czym naprawdę jest warp zaczynają pogłębiac swoją fascynajcje tym czymś. Wychowani na racjonalistów uważąją że to jakies pole psioniczne ,które można dowoli używać zwiekszając swoje możliwości.

Brzmi jak niektóre pomysły Zelazny'ego. Choćby z "Wyspy Umarłych". Tam też SF przechodzi w fantasy.

Bo te twory potrzebują istot z materium ich emocji (gdy zobaczyłem Kube Rozpruwacza z TOS pomyślałem sobie że to jakiś twór z Immaterium bo miał podobne potrzeby i mozliwości)

Odżywianie się emocjami przez dziwne stwory było w "Upiornej opowieści" Strauba. (Zaś pomysł bogów potrzebujących wyznawców by istnieć przewijał się przez wiele utworów łącznie z.... "Sagą o Ludziach Lodu".)

Swoją drogą ludzkośćc mogłaby te stwory dość łatwo wykończyć nie oddając im czci.

Włodarze imperium wiedzą że ogień mogą już tylko zwalczyć ogniem bo wody nie ma kto opracować....
Wiara w cesarza wzmacnia ludzi lecz jako kult wymaga zakazu rozwijania nauki bo ta dosyc czesto jest wroga religii.


Nie jestem pewien czy musiała tu wystąpić opozycja religia/nauka. Ostatecznie kwestie wiary są tu fenomenem dającym sie potwierdzić empirycznie, ząs Immaterium rządzi się pewnymi regułami, co pozwala na wyciąganie wniosków naukowego typu.

Imperium czeka zagłada bo choćby wciąż odpierali legiony zdrajców to wiara w boga imperatora i tak wzmacnia niszczycielskie twory z warp.....

Czyli klimacik schyłku typowy dla Warhammera
Borlog
Użytkownik
#20 - Wysłana: 10 Sty 2008 17:10:38
Q__
Tak, całkiem sympatyczna wizja, poza jedynowałdztwem. (Bo to, nawet przy najsympatyczniejszym władcy może być groźne

Widać dawne plemiona Terry nie potrafiły sie zjednoczyć mimo żę rządziły nimi ciała kolegialne. Zresztą kolegializm nie uchroni przed dyktaturą wszak mamy obok Tyrani Olchokrację i Oligrachię. Nie Wiem co spośród tych 3 jest najgorsze.

Brzmi jak niektóre pomysły Zelazny'ego. Choćby z "Wyspy Umarłych". Tam też SF przechodzi w fantasy.

Odżywianie się emocjami przez dziwne stwory było w "Upiornej opowieści" Strauba. (Zaś pomysł bogów potrzebujących wyznawców by istnieć przewijał się przez wiele utworów łącznie z.... "Sagą o Ludziach Lodu".)

Cóż W40 to wiele zapożyczeń z dotychczasowych dzieł, mało tam orginalności bo zawsze można się gdzieś doszukac pierwowzorów. Ale dobrze to ktoś wszystko złączył tworząc niepodważalny klimat. I mam nadziej jeszcze więcej zapożyczeń bedzie by się swiatek warhamkowy rozwijał....

Swoją drogą ludzkośćc mogłaby te stwory dość łatwo wykończyć nie oddając im czci.

To włąśnie planował uczynic Imperator ale mu nie wyszło o czym pisałem. Podobnie kalkuluja C'tani tylko że oni chcą wybić wszystkie rasy psioników...

Nie jestem pewien czy musiała tu wystąpić opozycja religia/nauka. Ostatecznie kwestie wiary są tu fenomenem dającym sie potwierdzić empirycznie, ząs Immaterium rządzi się pewnymi regułami, co pozwala na wyciąganie wniosków naukowego typu.

Być może chciano uciszyć tych co pamiętali dawne nauki cesarza tak by nie istniała zadna pokojowa opozycja dla istniejącego reżimu. Naukowcy mogliby podważyć szłuszność wileu panujących zasad w cesarstwie.
Przyczyny tego stanu rzeczy i tak gina w pomroce dziejów byc może najnowsze badania scholarów pod czujnym okiem inkwizytorów pozwolą ujawnic to i owo gdy wyjda kolejne tomy herezji.....
Obecnie cykl kończy się w momencie gdy rodzi się nowa struktura Imperium: inkwizycja.
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 10 Sty 2008 17:39:24
Borlog

Widać dawne plemiona Terry nie potrafiły sie zjednoczyć mimo żę rządziły nimi ciała kolegialne.

Ciekawił by mnie prequel pokazujący jak Imperator doszedł do władzy i w jakich okolicznościach...

Ale dobrze to ktoś wszystko złączył tworząc niepodważalny klimat.

Owszem, klimat WFRP jest niepowtarzalny, zaś ten WH40k jeszcze niepowtarzalniejszy.

Podobnie kalkuluja C'tani tylko że oni chcą wybić wszystkie rasy psioników...

Chyba wystartczyłoby wyeliminować geny odpowiedzialne za zdolności psioniczne. (Jakiś mutujący DNA wirus, czy cuś.)

Być może chciano uciszyć tych co pamiętali dawne nauki cesarza tak by nie istniała zadna pokojowa opozycja dla istniejącego reżimu.

Być może. Jeśli tak jest jednak, to na dłuższa metę władcy Imperium podcinają gałąź na której siedzą.

Swoja droga i tak najbardziej mnie fascynuje co może isę stać jeśli Imperator stanie się bogiem równym mocą tym 4 przyjemniaczkom z Immaterium, co nie jest wszak wykluczone. Jak to zmieni równowagę sił, i jak Imperator zniesie to, że stał isę tym z czym walczył?
Borlog
Użytkownik
#22 - Wysłana: 10 Sty 2008 18:57:40
Q__
Ciekawił by mnie prequel pokazujący jak Imperator doszedł do władzy i w jakich okolicznościach...

Być może kiedyś cos takiego powstanie - bo na razie cykl książek nie doszedł do oblężenia pałacu Imperatora. Nie poznalismy samego cesarza tylko to co głosili jego wysłannicy i domniemywali jego synowie. Byc może gdy dojdzie do konfrontacji Horusa z Ojcem pojawią się jakieś flashbacki związane z tym opwieść o podboju Terry. Na razie pozostają tylko fanfiction - jeden mnie zaciekawił bo opowiada o ostaniej wojnie na Ziemi gdy to co zostało z Ustados Unidos of Merica walczy z "Tyranem" który posiada podrasowanych genetycznie wojowników....

Owszem, klimat WFRP jest niepowtarzalny, zaś ten WH40k jeszcze niepowtarzalniejszy

Zgoda!

Chyba wystartczyłoby wyeliminować geny odpowiedzialne za zdolności psioniczne. (Jakiś mutujący DNA wirus, czy cuś.)

Ludzie jaki i większość ras tej galaktyki posiadaja cechy ,które czynia ich podatnymi na kontakt z tworami immaterium.
Istnieja pewne teorie pośród inkwizytorów Ordo Xenos - polecam tutaj Xenology Spurierra.....
Choc C'tani i tak wola po prostu wybic wszystkich niż bawić się w dobroczyńów...

Być może. Jeśli tak jest jednak, to na dłuższa metę władcy Imperium podcinają gałąź na której siedzą.

Dlatego trzeba przyspieszyc dzień upadku tego chorego tworu - śmierć sługom trupa!!! Dalej bracia na szańce: za Horusa i ludzkość!!!!!!

Swoja droga i tak najbardziej mnie fascynuje co może isę stać jeśli Imperator stanie się bogiem równym mocą tym 4 przyjemniaczkom z Immaterium, co nie jest wszak wykluczone. Jak to zmieni równowagę sił, i jak Imperator zniesie to, że stał isę tym z czym walczył?

Na pewno chaos i zmiany a tego nie chca władcy Terry i inkwizycja. A on sam - nie wiadomo co działo się z nim przez te 10000 lat , może czeka by wyzwolono go z więzienia cielesności? Czeka by znów poprowadzić ludzkość ku lepszemu. Jak narazie rządcy cesarstwa pragną zachowanie obecnego stanu rzeczy bo to oni sprawuja rządy........
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 10 Sty 2008 19:07:10
Borlog

Być może kiedyś cos takiego powstanie

No i na to mam nadzieję.

Choc C'tani i tak wola po prostu wybic wszystkich niż bawić się w dobroczyńów...

Jak kto lubi radykalne metody.

Dlatego trzeba przyspieszyc dzień upadku tego chorego tworu - śmierć sługom trupa!!! Dalej bracia na szańce: za Horusa i ludzkość!!!!!!

Dwa pytania:
1. czy "słudzy trupa" naprawdę mu służą?
2. czy jestes pewien, że Horus proponuje lepszą alternatywę (bo zwiazki z Immaterium są jednak cholernie niebezpieczne).

A on sam - nie wiadomo co działo się z nim przez te 10000 lat

Swoja drogą to też ciekawe.

Czeka by znów poprowadzić ludzkość ku lepszemu.

Tylko na ile mu się poglądy zmienią kiedy spojrzy na temat z drugiej strony?

Jak narazie rządcy cesarstwa pragną zachowanie obecnego stanu rzeczy bo to oni sprawuja rządy........

A taki na przykłąd Tzeentch ("Oko Terroru" to sugeruje), wręcz potajemnie ascendencję Imperatora wspiera...
Borlog
Użytkownik
#24 - Wysłana: 10 Sty 2008 20:54:53
Q__

Dwa pytania:
1. czy "słudzy trupa" naprawdę mu służą?
2. czy jestes pewien, że Horus proponuje lepszą alternatywę (bo zwiazki z Immaterium są jednak cholernie niebezpieczne).


1. Na pewno kosmiczni marines, gwardia, flota i zwykli mieszkańcy imlerium. Wszyscy wierzący w jego boskość uważają ze nie ma alternatywy poza wiarą w cesarza.
Pytaniem jest czy pewne zamkniete koła decydentów z Terry i Inkwizycji wierzą w to co ich porzodkowie wymyslili. Ale wszelka obłuda i niewiara w to co twierdzą świadzczy że Imperiumjest skorumpowane i trzeba je przebudować.
2. Wciąż są ci którzy wierzą że Chaos przyniesie ludzkości zbawienie, bo da siłe na odpór inwazji tyranidów, powstrzyma barbarzyńskich orków i przegna C'tanów. Nieograniczone moce ,których nie stłamszą ograniczeni głupcy z inkwizycji.
Jak mówił czarnoksiężnik Syndri Myr z legionu Alpha- Chaos is only true answer.....
Do tego wolność dla wszystkich tych co uwierzą, koniec niewoli w imie fałszywego boga....

Tylko na ile mu się poglądy zmienią kiedy spojrzy na temat z drugiej strony?

Jeśli spojrzy, jak dotąd jest uwięziony. Nie wiadomo też jak nastąpi przemiana - zniszczenie jego zwłok, transcendencja? Jak miałby przkonac wyznawców że to naprawdę on a nie tamci?"
Zresztą to troche akademicie dysputy niektórych frakcji z inkwizycji. Pewnego dnia dziedzic Horusa Abaddon zjawi się wraz flota nad Terrą i wszelkie dysputy stracą znaczenie, bo od tej chwili zacznie powstawac nowe imperium...

A taki na przykłąd Tzeentch ("Oko Terroru" to sugeruje), wręcz potajemnie ascendencję Imperatora wspiera...

Tzeentch jest nade wszystko wielkim kłamcą i manipulatorem.
Nie wiemy czy tak napradę nie szykuje czegos przewrotnego co sprawi ze ascendencja imperatora nie stanie się przkleństwem dla ludzkości. Na pewno nastana chaos i zmiany a tylko sam Tzeentch wie jakie. W jego ręce losu ludzkości bym jednka nie powierzał.....
Q__
Moderator
#25 - Wysłana: 10 Sty 2008 20:59:36
Borlog

Na pewno kosmiczni marines, gwardia, flota i zwykli mieszkańcy imlerium. Wszyscy wierzący w jego boskość uważają ze nie ma alternatywy poza wiarą w cesarza.

Ale czy służą temu co głosił, wprowadzał itp?

Wciąż są ci którzy wierzą że Chaos przyniesie ludzkości zbawienie, bo da siłe na odpór inwazji tyranidów, powstrzyma barbarzyńskich orków i przegna C'tanów. Nieograniczone moce ,których nie stłamszą ograniczeni głupcy z inkwizycji.

Ja tam bym wolał ludzkość i bez Immaterium i bez Imperium.

Pewnego dnia dziedzic Horusa Abaddon zjawi się wraz flota nad Terrą i wszelkie dysputy stracą znaczenie, bo od tej chwili zacznie powstawac nowe imperium...

Zjaiw isę albo i nie zjawi...

Nie wiemy czy tak napradę nie szykuje czegos przewrotnego co sprawi ze ascendencja imperatora nie stanie się przkleństwem dla ludzkości.

I to jest możliwe, dlatego mnożę pytania...

W jego ręce losu ludzkości bym jednka nie powierzał.....

Przynajmniej inteligentny (czego o jego braciszkach powiedzieć się nie da).
Borlog
Użytkownik
#26 - Wysłana: 10 Sty 2008 22:06:54 - Edytowany przez: Borlog
Q__
Ale czy służą temu co głosił, wprowadzał itp?

W 41m nikt chyba w Imperium nie kieruje się ideałami Imperatora. Jedyni co pamietają jego nauki to ci co są teraz w Oku Terroru, ale oni je odrzucili. Być moze gdzies w bibliotekach Terry zamkniete na lepsze czasy czekaja by ktos je wydobył.

Ja tam bym wolał ludzkość i bez Immaterium i bez Imperium.

Trzecia droga to współpraca z T'au ale czyż to nie kolejna niewola, tym razem pod jarzmem obcych? Tragizm ludzkości w tym universum polega na braku innycjh możliwości niż wybór tych 3 ścieżek. Każda rewolta wzgledem cesarstwa kończy się objęciami Chaosu, baz dezercją do T'au. Imperium nie wybacza zdrady....
Byc może zbawieniem dla całej galaktyki będą jednak Eldarzy chcący ożywić nowego boga, Ynnead'a który ma poskromic Slanesh a oni sami będą mogli odtworzyc swoja rasę na nowo i ukształtować wszystko od początku....
Oczywiście jest to sprzeczne z ideologią imperium bo zaprzecza twierdzeniu że to ludzkości należy sie władaniem galaktyka , a i 4 bogowie a zwłaszcza Slanesh jest temu przeciwny.

I to jest możliwe, dlatego mnożę pytania...

Przypominaja mi się pewna litania kosmicznych marines : Faith is purest when it is unquestioning.
Odrzuc pytania i badż ufny w moc boga imperatora....
Pytania kończą się często herezją w tym świecie

Przynajmniej inteligentny (czego o jego braciszkach powiedzieć się nie da).

Hmm ale nie da takich rozkoszy jak Slanesh, a jego kultyści dosyć często odkrywaja że zostali oszukani......
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 10 Sty 2008 23:00:13
Borlog

W 41m nikt chyba w Imperium nie kieruje się ideałami Imperatora. Jedyni co pamietają jego nauki to ci co są teraz w Oku Terroru, ale oni je odrzucili.

I w tym jest ból.

Trzecia droga to współpraca z T'au ale czyż to nie kolejna niewola, tym razem pod jarzmem obcych?

T'au sprawiają dość sympatyczne wrażenie. I dlaczego od razu "jarzmem"? Można jakąś Federację założyć.

Byc może zbawieniem dla całej galaktyki będą jednak Eldarzy chcący ożywić nowego boga, Ynnead'a który ma poskromic Slanesh a oni sami będą mogli odtworzyc swoja rasę na nowo i ukształtować wszystko od początku....

Co też będzie oznaczać kolejna dyktaturę. Co prawda bardziej dobroduszną (bo Eldarzy to sympatyczny gatunek). (I nie zlikwiduje groźby związanej z Immaterium.)

Oczywiście jest to sprzeczne z ideologią imperium bo zaprzecza twierdzeniu że to ludzkości należy sie władaniem galaktyka

Cóż. Każda rasa woli widzieć w sobie "tych najlepszych".

Pytania kończą się często herezją w tym świecie

Przez swoja opresyjność Imperium samo popycha obtwateli w objęcia Chaosu.

Hmm ale nie da takich rozkoszy jak Slanesh

Te rozkosze są ogłupiajace jednak...

a jego kultyści dosyć często odkrywaja że zostali oszukani......

A czy ja mówiłem, że on jest dobry, czy cuś?
Borlog
Użytkownik
#28 - Wysłana: 11 Sty 2008 19:07:59 - Edytowany przez: Borlog
Q__
I w tym jest ból.

Jak dla kogo - ostateczne zwycieśtwo czterech...
Ból łatwo przebolec gdy w Slanesh objecia wpadniesz.....

T'au sprawiają dość sympatyczne wrażenie. I dlaczego od razu "jarzmem"? Można jakąś Federację założyć

Ludzie są zbyt ksenofobiczni by z kimkolwiek zawrzeć oficjalny sojusz. Na pewno na obecnym poziomie umysłowym imperium cos takiego jest nie do pomyslenia.

Zreszta tak scharakteryzował T'au pewien recenzent:
In Games Workshop's world, there's a fascist oligarchy of aliens calling itself the Tau that offers membership to new races at the point of a particle disruptor -- and these are the good guys!


Przez swoja opresyjność Imperium samo popycha obtwateli w objęcia Chaosu.

Głownie tych co czytaja księgi - wiecej jest chyba kultystów co się tam czegos naczytało niz od takich co sie wywodzi z niepismiennego chłopstwa.
Otwarty umysł jest jak twierdza której brama jest rozwarta....

Te rozkosze są ogłupiajace jednak...

Lęki i uprzedzenia śmiertelników ślepych na oczywiste dobrodziejstwa bogów.

A czy ja mówiłem, że on jest dobry, czy cuś?

W tym universum nie ma dobra - jest zło i tylko zło bo to mniejsze nie jest lepsze od większego.
Jeśli już coś wybrać to coś ze stylem co zapewni długa egzystencję a nie jakiegoś łotra co zmieni cię w proch zamkniety w zbroi, mutanta czy oszalałego czarnoksiężnika......
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 13 Sty 2008 04:17:39 - Edytowany przez: Q__
Borlog

Jak dla kogo - ostateczne zwycieśtwo czterech...

A to oni za łby się wtedy nie chwycą?

Ludzie są zbyt ksenofobiczni by z kimkolwiek zawrzeć oficjalny sojusz. Na pewno na obecnym poziomie umysłowym imperium cos takiego jest nie do pomyslenia.

Owszem. Po latach prania mózgu przez Inkwizycje niewykonalne...

Zreszta tak scharakteryzował T'au pewien recenzent:
In Games Workshop's world, there's a fascist oligarchy of aliens calling itself the Tau that offers membership to new races at the point of a particle disruptor -- and these are the good guys!


I taki to jest (jak słusznie zauważyłes) świat WH40K.

Głownie tych co czytaja księgi - wiecej jest chyba kultystów co się tam czegos naczytało niz od takich co sie wywodzi z niepismiennego chłopstwa.

Owszem. Durniowi trudno świadomie wpaść w objęcia Chaosu. (Choć nie wszyscy słudzy Khorne'a czynią wrażenie błyskotliwych... Wręcz przeciwnie.)

Lęki i uprzedzenia śmiertelników ślepych na oczywiste dobrodziejstwa bogów.

Nie mówie, że Chaos nie ma zalet. Ale służc? Ja tam już wolę tych co usiłują wykorzystać moce Chaosu dla swoich celów...

W tym universum nie ma dobra - jest zło i tylko zło bo to mniejsze nie jest lepsze od większego.

Owszem. Taki urok tego świata. Słusznie skontrastowałeś go z Trekiem.

Jeśli już coś wybrać to coś ze stylem co zapewni długa egzystencję a nie jakiegoś łotra co zmieni cię w proch zamkniety w zbroi, mutanta czy oszalałego czarnoksiężnika......

Gdyby to było takie proste... W świecie WH40k jest jeszcze mniej łatwych wyjść niż w naszym...
Borlog
Użytkownik
#30 - Wysłana: 18 Sty 2008 20:13:22
Q__

A to oni za łby się wtedy nie chwycą?

Już się chwytają....

Owszem. Po latach prania mózgu przez Inkwizycje niewykonalne...

Nie tylko inkwizycja tu zawiniła wszak tacy Eldarzy jaki i ich pobratymcy z Commorragh dośc często pokazują ludziom że obcych należy zabijac gdy się ich zobaczy....
Do tego paskudne Thrudy, Thyrrusy, Krooty, Vespidy brr to jakieś abominacje zaprzeczające tezie że ludzkości przeznaczone jest władać wszechśwsiatem.

Owszem. Durniowi trudno świadomie wpaść w objęcia Chaosu. (Choć nie wszyscy słudzy Khorne'a czynią wrażenie błyskotliwych... Wręcz przeciwnie.)

Cóż na planetach gdzie zyją jacys prymitywni barbarzyńcy predzej powstana kapliczki Khorna niz tego co patronuje zmianom....

Nie mówie, że Chaos nie ma zalet. Ale służc? Ja tam już wolę tych co usiłują wykorzystać moce Chaosu dla swoich celów...

To moc bardzo obosieczna, ci co tak chą postepowac dość często konczą w nieciekawy sposób.....

Owszem. Taki urok tego świata. Słusznie skontrastowałeś go z Trekiem.

Cóż z jednej strony inteligentny otwarty na nowe człowiek w pidżamie a z drugiej strony podrasowany genetycznie mnich-wojownik w zbroi z zamknietym umysłem.
Unversum W40 to opozycja tego z Star Treka - dyktatura łącząca cechy wielu złych ustrojów z historii Terry zakładająca że ludzie są słabym tworem stąd tyle ograniczeń vs. idyliczna utopia zakładająca że ludzie są w stanie się zmienić na lepsze.
Aż prosi się o jakiś crossover gdzie imperialni spotykaja mieszkańców federacji i wpadają w panikę widząc tyle grzesznych swobód i kohabitacji z obcymi...

Gdyby to było takie proste... W świecie WH40k jest jeszcze mniej łatwych wyjść niż w naszym...

Dlatego Inkwizycja zadbała o odpowiedni stopień edukacji ludnosci imperium. Nieświadomośc jest zbawieniem......
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Federacja Vs Imperium Człowieka z Warhammer 40000

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!