SkierCon za mną. Drugiego dnia (mając b. małą, ale ewidentnie zainteresowaną tematem publiczność) analizowałem wpływ Treka na świat. Musiałem
lecieć po łebkach, więc - po mocnym wstępie, który stanowiła sprawa wahadłowca Enterprise - poświęciłem kilka zdań fandomowi Treka jako zjawisku społecznemu - tu nie obyło się bez pokazania fragmentu filmu Trekkies i wzmianki o Galaxy Queście, ale z drugiej strony mowa była też o bezpośrednich związkach fenomenu odbioru społecznego ST z rozkwitem zjawiska fanfików (w tym o tym, że pisywały Ursula Le Guin i Lois McMaster-Bujold, co miało bezpośredni wpływ na kształt słynnych cykli o Ekumenie i Barrayarze), o takich Trekerach jak Whoopie Goldberg, król Abdullah z Jordanii, Anousheh Ansari, Stephen Hawking, Mae Jemison, Samantha Cristoforetti, Neil deGrasse Tyson, astronauci Fincke i Virts pojawiający się w ENT... Ten dobór nazwisk pozwolił mi na płynne przejście do kwestii ścisłych związków Treka ze środowiskiem naukowym i tzw. kompleksem kosmicznym. Na opowiedzenie o tym, że Trek promował badania kosmiczne, a ich uczestnicy - Treka. Następnie wspomniałem o profetyzmie technologicznym ST, podkreślając jego specyfikę (tj. że ogólnikowa prognoza bywała wypełniona konkretem przez wynalazcę-fana). Tu, siłą rzeczy, skupiłem się na komunikatorach/telefonach kom. i PADDach/tabletach, w końcu to widownia zna z praktyki. Oraz na, głośnych ostatnio, próbach zbudowania realnego tricordera. Wspomniałem jednak i o tym, że ta ogólnikowa strona technologiczna ST bywała dość szczegółowa, wbrew pozorom, by obrodzić niekończącymi się fanowskimi debatami, w tym słynnym
versusem z SW. Od czego prosta droga prowadziła do opowiedzenia o tym ile innych produkcji SF było Trekiem inspirowanych, lub o mało nim nie zostało. Z braku czasu zdążyłem szerzej wspomnieć o B5, AND, FarScape i Blake's 7 (o nBSG jednozdaniowo napomknąłem), by na finiszu dorzucić jeszcze parę zdań o tym, że ST to również rownościowo-różnorodnościowe przesłanie społeczne (co zresztą przewijało się gdzieś tam przez wcześniejsze moje rozważania) i system ekonomiczny, który zdaniem niektórych fachowców może okazać się kluczem do ogarnięcia hipotetycznego ładu
post scarcity.
Dziś, z kolei, maksymalnie bezspoilerowo starałem się opisać Treka (tj. jego filozofię, bohaterów i główne gatunki Obcych) publiczności. Tak się rozgadałem o TOS, TMP, TWoK i TNG, że o DS9 musiałem już mocno skrótowo, w wypadku VOY skupiłem się na Kaśce, Seven, i filozofii, wedle której dobrano skład załogi, o ENT napomknąłem, że jest, a na filmy (ST III-V* i od GEN - włącznie - w górę) nie starczyło już czasu. To samo na pokaz
teasera nowej serii.
* O antyzimnowojennym przesłaniu ST VI wspomniałem.
Znalazł się, za to, czas na odwiedzenie paru interesujących mnie prelekcji i dyskutowanie z ich Prowadzącymi jak wiadomy Pan Tłumacz ze mną (liczę, że wybaczą

). Prelekcje poświęcone były silnym kobietom w SF&F i nowym serialom SyFy (wczoraj), oraz SW EU, teoriom spiskowym i rodzącemu się DCU (dziś).
No i na zjedzenie pożegnalnego jogurciku z Orgami. Oraz wzięcie - wraz z nimi - udziału w heroicznej akcji gaszenia płonącego kosza na śmieci

.
I można było wracać do domu.
Bawiłem się, w każdym razie, świetnie w czym niekwestionowany udział mieli
mistrz seller i
Vinga (których, niniejszym, pozdrawiam

).