USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Prace nad prawdziwym napędem WARP!
 Strona:  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
drewniak
Użytkownik
#1 - Wysłana: 19 Wrz 2012 11:49:09 - Edytowany przez: drewniak
http://kopalniawiedzy.pl/NASA-WARP-predkosc-swiatl a-czasoprzestrzen-Eagleworks,16634

Aktualnie powstaje pierwszy generator pola warp do celów pomiarowych, urządzenie zwane White-Juday Warp Field Interferometer:

www.jsc.nasa.gov/roundup/online/2012/0712.pdf
Elaan
Użytkownik
#2 - Wysłana: 19 Wrz 2012 12:27:21
Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, i przychodzi taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to robi.
Einstein miał rację.
drewniak
Użytkownik
#3 - Wysłana: 19 Wrz 2012 12:39:56
Dokładnie. Zaskakuje mnie jednak, ile wynalazków z fantastyki naukowej udało się urzeczywistnić. Wideofony, kieszonkowe komputery, lasery, loty kosmiczne... Nawet teleportacja nie jest już tylko fantazją, padają kolejne rekordy odległości i wielkości przeniesionych układów.
Picard
Użytkownik
#4 - Wysłana: 19 Wrz 2012 13:07:45
drewniak

Recenzja tego tekstu dokonana przez Scootiego
http://www.oschti.ch/Star-Trek-VI-Das-unentdeckte-Land-The-Undiscovered-Country/68/Film-tn/Z-James-Doohan-Captain-Montgomery-Scotty-Scott-Star-Trek-VI.jpg

Koncepcję takiego napędu przedstawił w 1994 roku meksykański fizyk Miguel Alcubierre.

Nie, nie, nie. Przecież wszyscy wiemy że to był Zefram Cochrane.

W koncepcji Alcubierrea mamy pojazd w kształcie piłki do futbolu amerykańskiego otoczony pierścieniem z egzotycznej materii(...) Z ich obliczeń wynika, że jeśli pierścień wokół pojazdu miałby kształt zbliżony do wyglądu pączka

Co za bzdury oni plotą, w końcu wiadomo, że to powinien być talerz i dwie symetrycznie rozmieszczone gondolki! OK, talerz nie jest konieczny ale gondolki to podstawa, bez nich się nie obędzie. Piłka do futbolu, pączki... Amatorzy za dychę.

zamiany nań pojazdu Voyager

Błagam tylko, nie angażujcie w to Kaśki Janeway, ona parzy okropną kawę!

Jeśli udałoby się stworzyć napęd WARP pojazdy kosmiczne mogłyby osiągać prędkość nawet 10-krotnie większą od prędkości światła.

A to już jest transwarp, więc nie bądźcie tak ambitni. okręt klasy Galaxy wyciąga ,,tylko" jakieś 9.6 warpa.

Sorry, że nie traktuje tego poważnie, ale półki co ta technologia wydaje się tak dalece wykraczać poza nasze możliwości techniczne, a osiągnięcia NASA wydają sie tak mało imponujące - największy sukces to wysłanie człowieka na Księżyc, który jest od nas oddalony o przysłowiowy rzut beretem - , że nie wydaje mi się by za naszego życia technologia ta stała się faktem. I nie wiem nawet czy ludzkość jest mentalnie przygotowana na takie odkrycie - to był by wielki skok cywilizacyjny nie porównywalny z niczym w naszej historii. Fascynująca i zarazem przerażająca jest myśl o takim odkryciu, bo gdyby ono się spełniło życie naszej cywilizacji uległo by nieodwracalnej zmianie i trudno powiedzieć na lepsze czy na gorsze?
Eviva
Użytkownik
#5 - Wysłana: 19 Wrz 2012 13:08:59 - Edytowany przez: Eviva

W noc pełną fałszu i obłudy
siedzą na drzewie małpoludy
Mają świadomość że bez sensu
zimno w dodatku, aż się trzęsą.
Ale wie każdy i w tym bieda
że przecież z drzewa zejść się nie da.

Aż przyszedł taki, co nie wiedział, ze się nie da
co po jaskini wołał łazić w ciepłych kapciach
i tak jak człowiek, zszedł po prostu z tego drzewa
i tak zaczęła się cywilizacja.

Potem zaś ludzkość od stuleci
Ptaka śledziła - jak to leci?
Przecież jest cięższy od powietrza!
Czemu więc na dół sie nie spieprza?
Bo przecież wiedzą nawet dzieci
jak coś jest ciężkie - nie poleci.

Aż przyszedł taki, co nie wiedział, ze się nie da
co to nie miawał wątpliwości żadnych próżnych
tylko pozbierał trochę płótna, trochę drzewa
wbił parę gwoździ i zbudował kukurużnik....
tuvok
Użytkownik
#6 - Wysłana: 19 Wrz 2012 13:11:44
Może za 20-50lat zobaczymy, jak będziemy starymi dziadkami i babciami.
Jak to lądują łazikami na pierwszych planetach innych gwiazd niż nasza
Centauri, Bernarda, Wolf 359, Lalande...
Będziemy spoglądać na nasze odbiorniki TV (o ile jeszcze będą),
jak bardzo dziwaczna przyroda tam istnieje... ach te marzenia!
drewniak
Użytkownik
#7 - Wysłana: 19 Wrz 2012 13:47:03
tuvok:
Może za 20-50lat zobaczymy, jak będziemy starymi dziadkami i babciami.

Możliwe, że za 50 lat spora cześć z nas będzie delektować się trójwymiarową transmisją domózgową w genetycznie i nanoinżynieryjnie odmłodzonych ciałach. Ludzie, lubicie S-F, jak można myśleć tak przyziemnie? Już dzisiaj potrafimy genetycznie cofnąć wiele z efektów starzenia się u myszy i żyją one kilkukrotnie dłużej. Odmłodzenie ludzkiego ciała to tylko kwestia (niezbyt odległego) czasu.
Christof
Użytkownik
#8 - Wysłana: 19 Wrz 2012 14:05:01
Picard - zapomniałeś o jednej rzeczy
Z ich obliczeń wynika, że jeśli pierścień wokół pojazdu miałby kształt zbliżony do wyglądu pączka

Ale chodzi o naszego pączka, czy o amerykańskiego donuta ??
Picard
Użytkownik
#9 - Wysłana: 19 Wrz 2012 14:43:32 - Edytowany przez: Picard
tuvok:
Może za 20-50lat zobaczymy, jak będziemy starymi dziadkami i babciami.

Oby do 4 kwietnia 2063 roku się wyrobili.

tuvok:
Wolf 359

Docierają na miejsce a tam Borg

tuvok:
Będziemy spoglądać na nasze odbiorniki TV (o ile jeszcze będą),

Nie wiem jak mogli by przesłać sygnał radiowy na taką odległość? No mogli by tylko, że docierał by on wówczas do celu całymi dziesiątkami lat. Chyba, że łączność nad przestrzenną też do tego czasu wynajdą?

drewniak:
Możliwe, że za 50 lat spora cześć z nas będzie delektować się trójwymiarową transmisją domózgową w genetycznie i nanoinżynieryjnie odmłodzonych ciałach. Ludzie, lubicie S-F, jak można myśleć tak przyziemnie? Już dzisiaj potrafimy genetycznie cofnąć wiele z efektów starzenia się u myszy i żyją one kilkukrotnie dłużej. Odmłodzenie ludzkiego ciała to tylko kwestia (niezbyt odległego) czasu.

No tu jest właśnie pies pogrzebany bo mówimy tu o science fiction. swego czasu świętej pamięci Arthur C. Clarke zwiastował, że do końca roku 2001 będziemy mieć stałe bazy na Księżycu, będziemy latać na Marsa i na Jowisza i doczekamy się pierwszej świadomej AI. Co zostało z tej wizji? Guzik z pętelką. Tak więc ja wole być ostrożny z tymi prognozami - to, że coś teoretycznie jest możliwe nie oznacza, że się to ziści. Ja np. urodziłem się w 1983 roku, i jak świat zmienił się od tamtego czasu? Postęp techniczny jest minimalny, w dziedzinie podboju kosmosu wręcz nie istniejący. Fakt komputery stały się bardziej dostępne i oczywiście szybsze ale to tylko naturalna ewolucja od dawna istniejącego wynalazku a nie jakiś znaczący przełom. Porównaj to sobie z ilością i jakością wynalazków powstałych w dobie wielkiej rewolucji przemysłowej a obecne tępo postępu Cię załamie.

Christof:
Ale chodzi o naszego pączka, czy o amerykańskiego donuta ??

Ha, i oto jest pytanie!
drewniak
Użytkownik
#10 - Wysłana: 19 Wrz 2012 15:33:12 - Edytowany przez: drewniak
Picard:
Tak więc ja wole być ostrożny z tymi prognozami - to, że coś teoretycznie jest możliwe nie oznacza, że się to ziści. Ja np. urodziłem się w 1983 roku, i jak świat zmienił się od tamtego czasu? Postęp techniczny jest minimalny, w dziedzinie podboju kosmosu wręcz nie istniejący. Fakt komputery stały się bardziej dostępne i oczywiście szybsze ale to tylko naturalna ewolucja od dawna istniejącego wynalazku a nie jakiś znaczący przełom.

Jestem w podobnym wieku i widzę wszystko dokładnie odwrotnie. Jestem fizykiem i często pracuję z nowymi technologiami. Postęp jest ogromny i zadziwiający, posiadamy urządzenia i materiały, które 30 lat temu były co najwyżej niepoważnym marzeniem. Rewolucja dzieje się właśnie w tym momencie, niedługo nowe technologie wypłyną, że tak powiem, do "zwykłych ludzi". Ostatnio wytworzyliśmy materiały setki razy bardziej wytrzymałe od stali (nawet przekraczające wytrzymałością fantastyczne stopy ze Star Trek'a), które dodatkowo mogą być wzmacniane dzięki obecności pola elektrycznego (coś jak pancerz NX-01), udało się teleportować atomy, potrafimy konstruować nowe cząsteczki z pojedynczych atomów i urządzenia w skali atomowej (sam to robiłem) a komputery mocą obliczeniową dorównują ludzkiemu mózgowi. Już dobre 2 lata temu udało się symulować sporą część mózgu szczura (byłem w szoku gdy o tym czytałem). Dodatkowo prowadzone są badania nad komputerami kwantowymi, kilka tygodni temu udało się przeprowadzić kwantowe obliczenia w temperaturze pokojowej. Wystarczy spojrzeć do swojej kieszeni, wielu znajdzie tam smartfon przekraczający wyobraźnię scenarzystów wczesnego Star Trek'a. Dodatkowo ostatnio powstał kieszonkowy skaner rezonansu magnetycznego, można zaglądać do ludzkiego ciała niemal jak w ST. Nie latamy zbyt często w kosmos, bo nie ma już "imperium zła", któremu trzeba urządzić pokazówkę, że nasze rakiety są lepsze (i skuteczniej przeniosą broń jądrową). Na youtube można sobie obejrzeć, jak ludzie zakładają cybernetyczne protezy rąk i dzięki nim wracają do pracy: http://www.youtube.com/watch?v=bkxuJwlquuQ
Postęp jest kosmiczny i coraz bardziej przyspiesza. Wiele rzeczy nie jest jeszcze osiągalnych z powodu zbyt słabej mocy komputerów (np. symulacja całego ciała ludzkiego z próbki DNA), ale to się wkrótce zmieni. Już dzisiaj udało się odkryć wiele obiecujących związków chemicznych dzięki ogromnej mocy obliczeniowej, m.in. ponad rok temu udało się w ramach eksperymentu WYLICZYĆ antidotum na wiele neurotoksyn (i okazało się, że są skuteczne). Całkiem niedługo będzie można dużo łatwiej niż teraz tworzyć nowe leki i szybciej wdrażać je do produkcji.

Co do początków rewolucji przemysłowej, to ówczesne wynalazki były czymś spektakularnym, bo właśnie zaczęliśmy kontrolować elektromagnetyzm który wcześniej był niezrozumiały. Dzisiaj mamy w miarę opanowane większość podstawowych sil przyrody (pozostała przede wszystkim kontrola grawitacji, która da nam wiele cudownych wynalazków) i już mniej więcej spodziewamy się, co może dać przyszłość. Wcześniej było to niewyobrażalne i stąd to wrażenie, że wtedy była rewolucja techniczna, a teraz już nic się nie dzieje.
Toudi
Użytkownik
#11 - Wysłana: 19 Wrz 2012 17:54:22
drewniak:
Dodatkowo ostatnio powstał kieszonkowy skaner rezonansu magnetycznego,

Tak totalnie nie z tematem, ale przenośne rentgeny są dostępne od czasów Curie, a mimo to w 2012 roku nie można wykonać zdjęcia w domu pacjenta, bo w Polsce oficjalnie nie ma ani jednego mobilnego urządzenia. (nie licząc tych co znaleźli ostatnio w którymś zoo, co go zdaje się zostawiły wycofujące wojska alianckie, a które nasze jakże rozwinięte technologicznie państwo potraktowało jak jakieś prymitywne zabawki ery kamienia łupanego i oddało zwierzętom, które też uznały je za zbyt prymitywne i schowały do magazynu na półwieku).

To tak na marginesie tego rozwoju technologicznego.
Picard
Użytkownik
#12 - Wysłana: 19 Wrz 2012 19:03:56 - Edytowany przez: Picard
drewniak:
i stąd to wrażenie, że wtedy była rewolucja techniczna, a teraz już nic się nie dzieje.

Bo w praktyce rzeczywiście nic się nie dzieje. To o czym piszesz jest w prawdzie fascynujące, ale półki nie zostanie wdrożone do powszechnego użycia, albo przynajmniej nie znajdzie zastosowania w rzeczywistości poza zamkniętymi drzwiami laboratoriów to nic nam po tych wynalazkach. Teraz porównaj to sobie z przełomem wieku XIX/XX - maszyny parowe, pierwsze samoloty, telegraf, telefon, pierwsze samochody, karabiny maszynowe, pierwsze łodzie podwodne itp. Popatrz jak wynalazki te zrewolucjonizowały życie ludzi - wcześniej o takich rzeczach pisał tylko pan Verne. Wynalazki, o których Ty piszesz, jak na razie nie istnieją poza obrębem laboratoriów i jakoś długo ich pewnie nie ujrzymy. Nie mówiąc już o tym, że część z nich ma znikome - jeśli jakiekolwiek - zastosowanie w życiu codziennym: np. o teleportowaniu atomów czytałem parę lat temu w Wyborczej, ale nie widzę jakie ta technologia mogła by mieć praktyczne zastosowanie? Inne rzeczy jak te smart-fony to tylko rozwinięcie istniejącej już od dekad technologii - pierwszy telefon komórkowy wprowadzono do obiegu w 1973 roku. Półki więc nie zobaczę i nie skorzystam z tych genialnych, nowych wynalazków pozostanę sceptyczny. półki co nadal jak trzydzieści lat temu jeździmy samochodami, jemy jedzenie z mikrofalówki, latamy samolotami, ślęczymy przed komputerami, inwalidzi jeżdżą na wózkach kołowych, które swoją konstrukcją nie wiele różnią się od swoich pierwowzorów z 1885 roku...

drewniak:
youtube można sobie obejrzeć, jak ludzie zakładają cybernetyczne protezy rąk i dzięki nim wracają do pracy: http://www.youtube.com/watch?v=bkxuJwlquuQ

To akurat jest iście imponujące. Ale tak jak mówię jest to rozwinięcie już istniejącej technologi - protezy, nic nowego... sklonowana i przeszczepiona kończyna to co innego.
Mav
Użytkownik
#13 - Wysłana: 19 Wrz 2012 19:22:54 - Edytowany przez: Mav
Rozwój komputerów, internetu robibi wrażenie. Elektronika wyprzedziła SF. Mamy tablety jak z Treka. Telefony nagrywają w full hd, mają gps, dostęp do sieci itd. Natomiast reszta dziedzin, a szczególnie loty kosmiczne, nie bardzo sobie radzą, szału nie ma. A w napęd Warp nie bardzo wierze, jest zbyt mocarny, że tak powiem. Wyginanie czasoprzestrzeni na swoje potrzeby? Trochę nas poniosło
Picard
Użytkownik
#14 - Wysłana: 19 Wrz 2012 19:30:15
Mav:
Rozwój komputerów, internetu robibi wrażenie. Elektronika wyprzedziła SF. Mamy tablety jak z Treka. Telefony nagrywają w full hd, mają gps, dostęp do sieci itd. Natomiast reszta dziedzin, a szczególnie loty kosmiczne, nie bardzo sobie radzą szału nie ma. A w napęd Warp nie bardzo wierze, jest zbyt mocarny, że tak powiem. Wyginanie czasoprzestrzeni na swoje potrzeby? Trochę nas poniosło

internet i komputery znane są od dziesiątków lat - początki internatu to rok 1969 - więc jak pisałem to rozwój dawno już istniejącej technologii, nihil novi sub sole. Więc jak mówię o kosmicznych technologiach w rodzaju napędu warp, za naszego życia będziemy mogli co najwyżej pomarzyć.
Mav
Użytkownik
#15 - Wysłana: 19 Wrz 2012 19:39:21
Picard:
internet i komputery znane są od dziesiątków lat - początki internatu to rok 1969 - więc jak pisałem to rozwój dawno już istniejącej technologii,

Tak, ale rozwinęły i rozwijają się niesamowicie. Natomiast, co się stało po lądowaniu na księżycu, które miało miejsce w podobnych latach, co początki komputerów? Ciężko myśleć o nowych wynalazkach, technologiach, jak wszytko (oprócz komputerów) tak kuleje.
Picard
Użytkownik
#16 - Wysłana: 19 Wrz 2012 20:20:56 - Edytowany przez: Picard
Mav:
Tak, ale rozwinęły i rozwijają się niesamowicie. Natomiast, co się stało po lądowaniu na księżycu, które miało miejsce w podobnych latach, co początki komputerów? Ciężko myśleć o nowych wynalazkach, technologiach, jak wszytko (oprócz komputerów) tak kuleje.

I właśnie o tym mówię - rozwój owszem jest, ale w dziedzinach znanych od lat a i tam nie jest taki jaki fantastyka naukowa prognozowała: HAL 9000 się kłania. Tak więc w porównaniu do przełomu wieków XIX/XX nasze czasy wyglądają wyjątkowo bezbarwnie. Dlatego więc we wszelkie rewelacje naukowo techniczne - w tym w napęd warp - uwierzę jak je zobaczę.
drewniak
Użytkownik
#17 - Wysłana: 19 Wrz 2012 20:31:46 - Edytowany przez: drewniak
Toudi:
Tak totalnie nie z tematem, ale przenośne rentgeny są dostępne od czasów Curie, a mimo to w 2012 roku nie można wykonać zdjęcia w domu pacjenta, bo w Polsce oficjalnie nie ma ani jednego mobilnego urządzenia.

Tutaj nie jest problem technologii, osobiście zbudowałem aparat rentgenowski (z części od starego telewizora) jeszcze w czasach liceum i jest to iście banalne. Problem jest w ludziach, profesjonalna obsługa aparatu rentgenowskiego wiąże się z odpowiednimi uprawieniami, szkoleniem ludzi itp. Nie sprzedają gotowych urządzeń, bo zaraz mnóstwo ludzi zrobi sobie nimi krzywdę. Natomiast rezonans MRI dzięki urządzeniom o słabych polach magnetycznych jest praktycznie nieszkodliwy i dopiero teraz może nastąpić rewolucja. Podobnie powstał prototyp echosondy, którą podłącza się do smartfona i niedługo nastąpi jego masowa produkcja.

A co do napędu WARP to on ociera się właśnie o kontrolowanie siły grawitacji, dlatego jest tak rewolucyjny. To ten sam efekt, który mieliśmy z elektromagnetyzmem a potem z oddziaływaniami jądrowymi. To są etapy, przed nami rysuje się jeszcze jedna "widowiskowa" rewolucja (grawitacyjna) a potem być może jeszcze jakieś wynalazki oparte o Stałą Kosmologiczną (albo być może jeszcze inne, nieodkryte dziś oddziaływania).

P.S.: Do ciekawych, ostatnio rozwijanych technologii mogę dodać jeszcze np. czytanie w myślach.
Eviva
Użytkownik
#18 - Wysłana: 19 Wrz 2012 21:37:17 - Edytowany przez: Eviva
Toudi:
przenośne rentgeny są dostępne od czasów Curie, a mimo to w 2012 roku nie można wykonać zdjęcia w domu pacjenta, bo w Polsce oficjalnie nie ma ani jednego mobilnego urządzenia.

Ponieważ żeby wykonać zdjęcia przenośnym aparatem (nb nie wiem, czy sobie zdajesz sprawę z tego, ile on waży) trzeba najpierw zabezpieczyć pomieszczenie. Takie są przepisy i nie wzięły się z powietrza. W czasach Curie wykorzystywano prymitywne aparaty do zdjęć, np, stóp przy przymiarce butów, czy aby dobrze leżą, póki masowo nie pojawił się rak skóry i białaczka. Aparat RTG, to nie smartfon, to groźna aparatura, jeśli jest w niewłaściwych rękach. Wymaga doprowadzenia naprawdę dużej energii - do standardowego gniazdka nie podłączysz, musi być siłowe - a jak walnie chłodzenie i aparat wybuchnie, to siła wybuchu porównywalna jest z siłą granatu przeciwpancernego.

drewniak:
osobiście zbudowałem aparat rentgenowski (z części od starego telewizora) jeszcze w czasach liceum

Komu Ty to mówisz? Jestem technikiem rtg i wiem, czego taki aparat wymaga. Nigdy nie uwierzę w tę historię.
Kowal155
Użytkownik
#19 - Wysłana: 19 Wrz 2012 21:47:05 - Edytowany przez: Kowal155
drewniak:
Wiele rzeczy nie jest jeszcze osiągalnych z powodu zbyt słabej mocy komputerów (np. symulacja całego ciała ludzkiego z próbki DNA)

No tutaj, to żeś strzelił. W tym temacie to ja akurat siedzę, więc pozwól, że naprostuję ten hurraoptymistyczny pogląd.
Kiedy kod genetyczny będzie na tyle przerobiony i komputery na tyle szybkie, żeby tak dokładnej predykcji dokonać - nie wiadomo. Znamy alfabet kodu genetycznego, jego podstawowe tłumaczenie czyli translację na białka, i potrafimy bardzo dokładnie badac co się dzieje od DNA do białka i z białkiem, ale to nie oznacza, że kod genetyczny jest rozgryziony w takim stopniu jak kod komputerowy (język programistyczny), w którym możesz sobie coś napisać i będzie. Póki co zabawa z kodem genetycznym jest jak korzystanie z repozytorium - czyli rozpracowujemy to co istnieje, manipulujemy tym i obserwujemy efekty - ogolnie rzecz biorąc robimy badania. W tym momencie to nie jest kwestia komputerów (choć pewnie gdyby ich moc obliczeniowa wciąż rosła w tempie geometrycznym byłoby to pomocne) tylko rozgryzienia samego kodu to jego wyższych poziomów złożoności, które to kolejne etapy nauka rozgryza, ale ciężko powiedzieć kiedy do końca dojdziemy, bo nie ma jak przewidzieć który etap z kolejnych złożoności przestanie być znaczący, a można go będzie zinterpretować jako szum. Tak dla przykładu co rozumiem przez kolejne etapy złożoności kodu genetycznego: sekwencje nukleotydów (przekładające się prawie bezpośrednio na sekwencje aminokwasów - bezpośrednio jeśli nie wziąć pod uwagę "redagowania" białek), modyfikacje chemiczne nukleotydów (metylacje, acylacje), zwięzłość chromatyny, interferencja i podobne oddziaływania. Jest dla tego wszystkiego wspólny klucz, który prowadzi do powstania organizmu, który produkuje organizm wraz z jego najbardziej tajemniczą pochodną czyli umysłem. Ten język przypuszczalnie będzie rozgryziony, więc twórcze wykorzystywanie tego "materiału" mogłoby być zalążkiem dobrego bio-hard-sci-fi , które w najtrafniejszym przypadku przedawniłoby się jako sci-fi na rzecz reality podobnie jak sporo pomysłów Verne'a.
Swoją drogą takie rozpracowanie "kodu życia" sprawiłoby, że biologia po rewolucji molekularnej przeszłaby kolejną i przeistoczyłaby się ze ścisłej life-science do math-science (obok matmy, chemii, fizyki i informatyki).

drewniak:
Dzisiaj mamy w miarę opanowane większość podstawowych sil przyrody (pozostała przede wszystkim kontrola grawitacji, która da nam wiele cudownych wynalazków)

Tu nie jestem żadnym specem, ale o ile się wyznaję, to póki co nie do końca jeszcze udało się połączyć grawitację z kwantową mechaniką, więc nie do końca wiadomo czym w ogóle jest. Choć skoro znaleziono w końcu świętego Graala w postaci bozonu Higgsa, to może w końcu ta zagadka też zostanie rozgryziona. Póki co kontrola grawitacji poza oczywiście sztuczną wywołaną przez siłę odśrodkową jest mrzonką na poziomie sztucznej grawitacji w Star Treku :P
Toudi
Użytkownik
#20 - Wysłana: 19 Wrz 2012 22:10:59
Eviva:
Ponieważ żeby wykonać zdjęcia przenośnym aparatem (nb nie wiem, czy sobie zdajesz sprawę z tego, ile on waży) trzeba najpierw zabezpieczyć pomieszczenie. Takie są przepisy i nie wzięły się z powietrza. W czasach Curie wykorzystywano prymitywne aparaty do zdjęć, np, stóp przy przymiarce butów, czy aby dobrze leżą, póki masowo nie pojawił się rak skóry i białaczka. Aparat RTG, to nie smartfon, to groźna aparatura, jeśli jest w niewłaściwych rękach. Wymaga doprowadzenia naprawdę dużej energii - do standardowego gniazdka nie podłączysz, musi być siłowe - a jak walnie chłodzenie i aparat wybuchnie, to siła wybuchu porównywalna jest z siłą granatu przeciwpancernego.

A czy ja mówię RTG w każdym domu? Nie. To był tylko przykład, że niby rozwój jest, a jednak go nie ma (bo nie chcą go pokazać, użyć czy jaką tam wymówkę znajdą).
Co do przenośnych RTG, to nie chodzi mi o używania ich w dowolnej sytuacji, ale np moja babcia nie chodzi (prawie, bo jak się uprze do z łóżka na fotel przejdzie - a czasem się przy tym wywróci), zabranie ją np na wizytę do lekarza to kilka godzin przygotowania i minimum 3 osoby do transportu (znoszenie po schodach). Ale załóżmy, że już ją całą rodziną zawieziemy (bo karetkę do transportu tak łatwo załatwić nie jest (a jak się czasem uda, to i tak osoby do noszenia po schodach są potrzebne, bo niby zgłoszone jak ma transport wyglądać, a mimo to przyjeżdżają w dwie osoby, z czego jedna kobieta)) to nie ma szansy usadzić ją odpowiednio w stacjonarny rentgenie, bo znowu nie ma ludzi by to zrobić (wiem z doświadczenia, bo ostatnio trzeba było zrobić zdjęcie płuc i bocznego się nie udało).

A tym czasem na takim Discovery i Animal Planet i innych takich co chwile pokazują jak robią RTG zwierzętom w lecznicach sprzętami niemal tak małymi, że spokojnie do kieszeni można to schować (wiem przesadzam, ale wiecie o co mi chodzi), więcej ostatnio robili RTG chyba na Safari czy w innej głuszy Australii. Kurde, no. Totalne odludzie, a ci mają RTG na pace i potrafią zrobić zdjęcie złamanej kończyny zwierzęciu, którego nazwy pewno nawet nie umiem wymówić, a w Polsce nie da się zrobić zdjęcia obłożnie choremu...
Picard
Użytkownik
#21 - Wysłana: 19 Wrz 2012 23:07:12
Eviva:
Komu Ty to mówisz? Jestem technikiem rtg i wiem, czego taki aparat wymaga. Nigdy nie uwierzę w tę historię.

Skąd wiesz może to:
http://www.youtube.com/watch?v=mS9L_K6jJNc&feature =fvst
Albo jednak ściemniacz...

A tu coś o trekowym napędzie warp -swoją drogą ciekawe czemu Paramount nie opatentował tej nazwy:
http://www.youtube.com/watch?v=_fPmCKt48Zw&feature =g-vrec
drewniak
Użytkownik
#22 - Wysłana: 19 Wrz 2012 23:43:30 - Edytowany przez: drewniak
Eviva:
Komu Ty to mówisz? Jestem technikiem rtg i wiem, czego taki aparat wymaga. Nigdy nie uwierzę w tę historię.

Widać, że pracujesz tylko na fabrycznych, medycznych urządzeniach, przeznaczonych do wieloletniej, ciągłej pracy (chodź uważam je za solidnie przekombinowane i tragicznie nieefektowne). W nadmiarze wolnego czasu polecam np.:
http://c4r0.elektroda.eu/_hv/index.php?page=hv/sst c&lang=0#s1
Wystarczy wysokie napięcie i próżnia, to jest naprawdę proste. Folię wzmacniającą do rejestracji obrazu można kupić na Allegro za kilkadziesiąt zł, a na początek wystarczy nawet fluorescencyjna tablica typu "wyjście ewakuacyjne". ;)

Czy w XIX wieku stosowano chłodzenie olejowe wystarczająco potężne aby móc nim zwalczać wojska nieprzyjaciela? Oczywiście, że nie. To nie jest konieczne do doraźnej pracy (jak np. w przenośnym skanerze). Oto trochę grubo ponad 100-letnich rozwiązań:
http://www.corbisimages.com/images/Corbis-42-25911 563.jpg?size=67&uid=c6f5d0f6-eb80-4760-a13a-486499 133a33
http://www.ge.com/innovation/timeline/images/innov ation/1896_in_xray-machine_m.jpg
Transformator wysokiego napięcia i lampa próżniowa. Jako lampę próżniową można użyć nawet pewnych starych diod próżniowych (chodź efekt jest dość słaby, niemniej coś tam już da się zauważyć). Powiem więcej, wystarczy przewijanie taśmy klejącej w próżni (tego nie robiłem, ale pewnie się skuszę):
http://www.youtube.com/watch?v=LQBjRF9mX1Y
Sto lat temu przymierzało się buty w sklepach dzięki prostym aparatom rentgenowskim:
http://deskarati.com/wp-content/uploads/2011/09/sh oe-fitting_1.jpg
http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/jasiu/eka/varia /shoecard.jpg
Niestety, przypadki raka zakończyły złoty wiek prześwietlania promieniami X (wg. mnie zbyt pochopnie). Promienie X zaczęto demonizować, tak samo jak energię atomową. Dzisiaj traktuje się promienie X jako coś kosmicznie niebezpiecznego, do którego dostęp mogą mieć tylko nieliczni z ogromnym, bardzo drogim sprzętem (sugeruje się przez to przy okazji, że wytwarzanie tych promieni jest bardzo trudne i nie warto się w to bawić ;)).

A tak to da się zrobić dzisiaj:
http://www.amptek.com/coolx.html
Można sobie zamówić źródło promieni X niewiele większe od diody LED, zasilane baterią 9V, 300mW. Są też takie na 3V. ;) Na podanej stronie znajduje się zdjęcie prześwietlenia fragmentów ciała myszy wykonane tym źródłem promieni X.

Dzisiaj rozwijają się nowe, lepsze metody. Ostatnio stworzono nawet mikroskop MRI o rozdzielczości cząsteczkowej. Przypomina on wszystkowidzący skaner z Enterprise, mogący zidentyfikować rodzaj i położenie każdego atomu w obiekcie. To już istnieje, ale na razie w bardzo ograniczonej skali.

Kowal155:
No tutaj, to żeś strzelił. W tym temacie to ja akurat siedzę, więc pozwól, że naprostuję ten hurraoptymistyczny pogląd.
Kiedy kod genetyczny będzie na tyle przerobiony i komputery na tyle szybkie, żeby tak dokładnej predykcji dokonać - nie wiadomo. Znamy alfabet kodu genetycznego, jego podstawowe tłumaczenie czyli translację na białka, i potrafimy bardzo dokładnie badac co się dzieje od DNA do białka i z białkiem, ale to nie oznacza, że kod genetyczny jest rozgryziony w takim stopniu jak kod komputerowy (język programistyczny)

Nie miałem na myśli rozgryzania kodu DNA jakby to był język programowania, bo to nie działa w ten sposób. Chodziło mi o bezpośrednią symulację całego człowieka w komputerze, od rozwoju zarodkowego do dorosłości. ;) Na razie to wydaje się śmieszne, ale zaryzykowałbym, że pod koniec tego wieku będzie wykonalne. Mechanika kwantowa na tyle dobrze opisuje reakcje chemiczne, że możliwym jest już teraz obliczenie, jak DNA będzie opisywać produkcję konkretnych białek i budowę całego organizmu. Brakuje tylko mocy obliczeniowej, która jest miliardy razy za słaba. Na razie.



P.S.: Schodzimy z tematu. ;)
Eviva
Użytkownik
#23 - Wysłana: 20 Wrz 2012 10:35:55
drewniak

Próżnia 10 do minus szóstej czy ósmej - no faktycznie, można w domu uzyskac bez kłopotu. A wirujaca anoda wolframowa kosztuje dwa złote. Widać, ze wiedze czerpiesz z wikipedii. Jeśli chcesz wypisywać herezje, zorientuj się najpierw, czy w towarzystwie nie ma fachowca.
drewniak
Użytkownik
#24 - Wysłana: 20 Wrz 2012 10:55:33 - Edytowany przez: drewniak
http://img826.imageshack.us/img826/7391/pompajonow a.jpg
Próżnia rzędu 10^(-10) Torra/milibara. Trochę za dobra na lampę rentgenowską, ale na szczęście mam pod ręką pompę turbomolekularną z regulacją próżni:
http://img812.imageshack.us/img812/9813/pompaturbo .jpg

Żadna wirująca anoda nie jest potrzebna, aby amatorsko prześwietlić pilota od TV albo nawet ludzką rękę. A "w kuchni" nie trzeba stosować pomp próżniowych, wystarczy stara lampa elektronowa. Nie każda będzie dobrze działać, ale mając do dyspozycji kilka starych telewizorów jest spora szansa, że trafimy na w miarę dobre źródło promieni X.
elbereth
Moderator
#25 - Wysłana: 20 Wrz 2012 13:46:19
Eviva
że tak powiem, aż wrócę z zaświatów by napisać
BURN!

:P
Eviva
Użytkownik
#26 - Wysłana: 20 Wrz 2012 17:15:21
drewniak:
ale mając do dyspozycji kilka starych telewizorów jest spora szansa, że trafimy na w miarę dobre źródło promieni X.

elbereth:
że tak powiem, aż wrócę z zaświatów by napisać

W tym momencie przypomniałam sobie, że dałam słowo, zatem rezygnuję z tego, co chciałam napisac i wycofuje się z dyskusji.
kordian
Użytkownik
#27 - Wysłana: 23 Wrz 2012 00:35:06
Picard:
A to już jest transwarp, więc nie bądźcie tak ambitni. okręt klasy Galaxy wyciąga ,,tylko" jakieś 9.6 warpa.

Chyba śpiący jesteś ;)
10 c a nie 10 warp :D

A całość to jeszcze jest tylko ściąganie grantów na badania, spokojnie ;D

Po pierwsze potrzeba ujemnej/egzotycznej energii której nawet w teorii nie potrafimy wytworzyć i przechować :D

Najpierw będą chcieli w minimalnej skali sprawdzić, czy w ogóle są w stanie zagiąć czasoprzestrzeń.
Picard
Użytkownik
#28 - Wysłana: 23 Wrz 2012 01:42:45
kordian:
Chyba śpiący jesteś ;)
10 c a nie 10 warp :D

A całość to jeszcze jest tylko ściąganie grantów na badania, spokojnie ;D

Po pierwsze potrzeba ujemnej/egzotycznej energii której nawet w teorii nie potrafimy wytworzyć i przechować :D

Najpierw będą chcieli w minimalnej skali sprawdzić, czy w ogóle są w stanie zagiąć czasoprzestrzeń.

A warp to nie jest po prostu jeden razy szybciej niż światło? A co do reszty się zgadzam ten projekt jest - na chwilę obecną - tak nierealny, że nadaje się co najwyżej do tego by opublikować go na stronie miłośników Star Treka.
drewniak
Użytkownik
#29 - Wysłana: 23 Wrz 2012 02:25:14
Przecież to forum Treka, wartości warp (różne skale) to nie jest "common knowledge"? ;)
Picard
Użytkownik
#30 - Wysłana: 23 Wrz 2012 02:27:08
drewniak:
Przecież to forum Treka, wartości warp (różne skale) to nie jest "common knowledge"? ;)

I nie mówię, że ten temat nie nadaje sie na to forum, ale poważnie sobie jeszcze na ten temat pozmawiamy.
 Strona:  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / Prace nad prawdziwym napędem WARP!

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!