USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / ST, SW, Biocosmosis - bitwy i zwrotność statków w przestrzeni kosmicznej
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#31 - Wysłana: 4 Paź 2014 01:14:22
Mav

Mav:
Co za teoria, grubymi nićmi szyta

Transhumanistyczna, jak lubisz. No i całkiem przytomna na tle paru kanonicznych.



Mav:
Aczkolwiek nadal mi się to naciągane wydaje... albo ktoś się bawi w czerwone mundury dowódcze, albo idzie na inżyniera/projektanta. A nie, że ktoś jest pierwszym oficerem, a potem w przerwie projektuje sobie super nowoczesny okręt

Dobra, pomińmy fakt, że ktoś w depresji posttraumatycznej niezbyt nadaje się do dowodzenia na linii, a praca inżyniera może go wyciszać, dając jednocześnie potrzebne w takich razach poczucie kształtowania zdarzeń, budowania, kontroli... Uznajmy, że to jest naciągane... Pytanie jednak - wobec tego - co powiesz na faceta, który dowodzi flagowcem, jest znakomitym dyplomatą, autorem uznawanego za klasyczny manewru taktycznego, niezłym pilotem (i brawurowym kierowcą), para się też archeologią, jest niezły w walce wręcz, do tego robi za filozofa, moralistę, eksperta od zarządzania i jeszcze potrafi grać na fujarce?
Mav
Użytkownik
#32 - Wysłana: 4 Paź 2014 01:45:15
Q__:
Dobra, pomińmy fakt, że ktoś w depresji posttraumatycznej niezbyt nadaje się do dowodzenia na linii, a praca inżyniera może go wyciszać, dając jednocześnie potrzebne w takich razach poczucie kształtowania zdarzeń, budowania, kontroli... Uznajmy, że to jest naciągane...

Pomagać przy projekcie mógł, ale z tego co piszesz, to on był głównym projektantem i pomysłodawcą, a to jest już gruba przesada.

Q__:
Pytanie jednak - wobec tego - co powiesz na faceta, który dowodzi flagowcem, jest znakomitym dyplomatą, autorem uznawanego za klasyczny manewru taktycznego, niezłym pilotem (i brawurowym kierowcą), para się też archeologią, jest niezły w walce wręcz, do tego robi za filozofa, moralistę, eksperta od zarządzania i jeszcze potrafi grać na fujarce?

Tu się wszystko zgadza Dowódca okrętu Federacji, szczególnie flagowego, powinien mieć talent do dyplomacji. Taktyka walki, to akurat normalna sprawa dla pionu dowodzenia. Powinni się na to kłaść nacisk w Akademii, więc to, że potem sam opatentował jakiś manewr nie jest niczym zaskakującym. Archeologia to hobby, każdy może jakieś mieć (od razu uprzedzę, że zaawansowana wiedza inżynieryjna nie może wynikać z hobby). Walka wręcz także wynika z podstawowego szkolenia. Jedni radzą sobie lepiej, inni gorzej. Ekspert od zarządzania podchodzi pod profil dowodzenia. Filozofia to po prostu cecha jego osobowości, jest inteligentny, ciekawy świata, to i filozofuje sobie. Moralizowanie także wydaje się dosyć naturalnym zjawiskiem na stanowisku kapitana. Fujarka to element relaksu.

Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 5 Paź 2014 17:26:03
Mav

Mav:
Pomagać przy projekcie mógł, ale z tego co piszesz, to on był głównym projektantem i pomysłodawcą, a to jest już gruba przesada.

Tak? A ilu astronautów NASA pracuje - zwykle po zakończeniu czynnej służby - dla przemysłu lotniczego/kosmicznego?

(Zresztą skoro DS9 to - zdaniem samego Siddiga - mydło, skontrujmy Twoją tezę innym mydłem. W serialu Titans - Wybrańcy fortuny po naszemu, w którym grał też zresztą słynny dziś John Barrowman, masz młodego pilota - w tej roli Casper van Dien, czyli Johnny Rico ze "Starship Troopers" - który porzuca służbę, by zająć się projektowaniem samolotów dla rodzinnej firmy, czy holdingu*.)

* Samoloty nad którymi pracuje są zresztą dość ciekawe (choć stanowią - oczywiście - skrajny margines mydlanej fabuły); chodzi tam o rozwijanie technologii tzw. latającego skrzydła, które ma - rzecz jasna - przynieść kolejne setki milionów rodzince serialowych potentatów (choć traktowane jest przez nich w kategoriach misyjności - dział zajmujący się projektami tego typu jest od lat nierentowny):
http://en.wikipedia.org/wiki/Flying_wing

Mav:
Tu się wszystko zgadza Dowódca okrętu Federacji, szczególnie flagowego, powinien mieć talent do dyplomacji. Taktyka walki, to akurat normalna sprawa dla pionu dowodzenia. Powinni się na to kłaść nacisk w Akademii, więc to, że potem sam opatentował jakiś manewr nie jest niczym zaskakującym. Archeologia to hobby, każdy może jakieś mieć (od razu uprzedzę, że zaawansowana wiedza inżynieryjna nie może wynikać z hobby). Walka wręcz także wynika z podstawowego szkolenia. Jedni radzą sobie lepiej, inni gorzej. Ekspert od zarządzania podchodzi pod profil dowodzenia. Filozofia to po prostu cecha jego osobowości, jest inteligentny, ciekawy świata, to i filozofuje sobie. Moralizowanie także wydaje się dosyć naturalnym zjawiskiem na stanowisku kapitana. Fujarka to element relaksu.

Przyznam, że przez dłuższą chwilę bylem pod takim wrażeniem Twojego krasomówczego wywodu, że wręcz nie wiedziałem co odpisać.
Mav
Użytkownik
#34 - Wysłana: 5 Paź 2014 23:49:43 - Edytowany przez: Mav
Q__:
Przyznam, że przez dłuższą chwilę bylem pod takim wrażeniem Twojego krasomówczego wywodu, że wręcz nie wiedziałem co odpisać

To fajnie. Nie ma to jak udany post

Q__:
Tak? A ilu astronautów NASA pracuje - zwykle po zakończeniu czynnej służby - dla przemysłu lotniczego/kosmicznego?

To też nie jest do końca sprawiedliwe porównanie Dzisiejsze loty w kosmos to wciąż wielkie wydarzenie i dlatego ludzie, którzy tam lecą, to ścisła elita ludzkości, wybrańcy. To utalentowani, inteligentni ludzie. Astronauci są świetnie wykształceni, posiadający dużą wiedzę, ponieważ wykonują na orbicie eksperymenty naukowe czy prace serwisowe. Nic dziwnego, że po czynnej służbie często pracują w przemyśle lotniczym/kosmicznym, mając cenne doświadczenie i często właśnie inżynierskie wykształcenie.

Zresztą z tego co wiem, to NASA wymaga od astronautów wykształcenie z zakresu inżynierii, nauk ścisłych lub matematyki.

W Treku loty kosmiczne to chleb powszedni, normalna cześć ludzkiego środowiska, a co za tym idzie nie ma tam takiej elitarności. Są normalne prace, od prostej obsługi czegoś tam, po dowodzenie, na naukowcach kończąc. Dlatego super Sisco, dowódca i czołowy inżynier w jednym, jest bardzo naciągane. To tak jakby jakiś Kapitan okrętu US Navy, który całą karierę wspinał się w pionie dowodzenia nagle w kilkuletniej przerwie od dowodzenia zaprojektowałby nowy typ lotniskowca...

Q__:
(Zresztą skoro DS9 to - zdaniem samego Siddiga - mydło, skontrujmy Twoją tezę innym mydłem. W serialu Titans - Wybrańcy fortuny po naszemu, w którym grał też zresztą słynny dziś John Barrowman, masz młodego pilota - w tej roli Casper van Dien, czyli Johnny Rico ze "Starship Troopers" - który porzuca służbę, by zająć się projektowaniem samolotów dla rodzinnej firmy, czy holdingu*.)

Młody pilot, który porzuca służbę, aby zając się projektowaniem samolotów w rodzinnej firmie, to nie to samo co około 40-letni pierwszy oficer wspinający się latami na wyższe stopnie w pionie dowódczym, który nagle w przerwie od dowodzenia projektuje super nowoczesny okręt, który ma pomóc ludzkości w walce z największym wrogiem

Ten młody pewnie już od dziecka nasiąkał tą rodzinną firmą. Potem stwierdził, że chce to robić i się wdraża w to projektowanie, łapie doświadczenie itd. Czy może w 3 lata po rzuceniu służby zaprojektował super samolot w stylu B2?
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 6 Paź 2014 07:29:43 - Edytowany przez: Q__
Mav

Mav:
Dzisiejsze loty w kosmos to wciąż wielkie wydarzenie i dlatego ludzie, którzy tam lecą, to ścisła elita ludzkości, wybrańcy. To utalentowani, inteligentni ludzie. Astronauci są świetnie wykształceni, posiadający dużą wiedzę, ponieważ wykonują na orbicie eksperymenty naukowe czy prace serwisowe. Nic dziwnego, że po czynnej służbie często pracują w przemyśle lotniczym/kosmicznym, mając cenne doświadczenie i często właśnie inżynierskie wykształcenie.

Zresztą z tego co wiem, to NASA wymaga od astronautów wykształcenie z zakresu inżynierii, nauk ścisłych lub matematyki.

W Treku loty kosmiczne to chleb powszedni, normalna cześć ludzkiego środowiska, a co za tym idzie nie ma tam takiej elitarności.

Zaraz... Ja rozumiem, że DS9 miało być początkowo o tych zwyczajniejszych, mniej pomnikowych oficerach GF, ale zwyczajność to też sprawa względna. Sisko ukończył wszak Akademię GF, tę samą Akademię, do której taki kłopot miał się dostać Wesley Crusher.

To, że Bennett pokazał nam raz Stylesa:

Nie oznacza, że należy mylić universum Treka z np. Honorverse, gdzie - owszem - kosmonautyka stała się czymś w rodzaju rutynowej służby morskiej.

Mav:
Ten młody pewnie już od dziecka nasiąkał tą rodzinną firmą.

Skąd wiesz czym nasiąkał Sisko? Pokazano nam jego młodość? Co właściwie wiesz o wczesnej, poprzedzającej Wolf 359, przeszłości faceta, który w ramach rutynowych obowiązków decydował o losach pewnego wszechświata (przypomnę: "Playing God")?

Mav:
Czy może w 3 lata po rzuceniu służby zaprojektował super samolot w stylu B2?

Zważywszy na mydlaną konwencję przypuszczam, że nie byłoby to awykonalne, gdyby serial potrwał...
Mav
Użytkownik
#36 - Wysłana: 6 Paź 2014 14:38:12
Q__:
Zaraz... Ja rozumiem, że DS9 miało być początkowo o tych zwyczajniejszych, mniej pomnikowych oficerach GF, ale zwyczajność to też sprawa względna. Sisko ukończył wszak Akademię GF, tę samą Akademię, do której taki kłopot miał się dostać Wesley Crusher.

To, że Bennett pokazał nam raz Stylesa:

To sprecyzujmy: Czy Defiant to pomysł Sisco, a także w konsekwencji jego autorski projekt, czy on tylko pomagał, będąc na wysokim stanowisku, w jego powstawaniu? Bo jeśli to drugie, to ok, ale jeśli był szefem projektu, głównym inżynierem, to protestuję! Naciągane to strasznie.

Q__:
Skąd wiesz czym nasiąkał Sisko? Pokazano nam jego młodość? Co właściwie wiesz o wczesnej, poprzedzającej Wolf 359, przeszłości faceta, który w ramach rutynowych obowiązków decydował o losach pewnego wszechświata (przypomnę: "Playing God")?

Stawiałbym raczej, że w młodości przesiąknął tą knajpą ojca, która się nie zmieniła od momentu w którym ją wybudowano, czyli gdzieś przed 1 wojną światową
Q__
Moderator
#37 - Wysłana: 7 Paź 2014 08:43:29 - Edytowany przez: Q__
Mav

Mav:
To sprecyzujmy: Czy Defiant to pomysł Sisco, a także w konsekwencji jego autorski projekt, czy on tylko pomagał, będąc na wysokim stanowisku, w jego powstawaniu?

Cytując Wikipedię: był in charge of the shipyard, co to znaczyło w praktyce, sam zdecyduj.

Mav:
ale jeśli był szefem projektu, głównym inżynierem, to protestuję! Naciągane to strasznie.

Dobra, zostańmy przy argumentacji z mydła... Bo wszak mydło to wiarygodne źródło wiedzy o biznesie - nie wierzysz?
http://www.youtube.com/watch?v=yRLGntBuqT4
Masz tu jedną taką panią, Alexis Czworga-Nazwisk-Po-Mężach niejaką:
http://www.youtube.com/watch?v=uQ7nzIqc0f8
Która tak gładko firmy przejmuje:
http://www.youtube.com/watch?v=hWjDbNnMQuQ
A potem trafia - jak kosa na kamień - na drugą panią:
http://www.youtube.com/watch?v=hhKVxMvfH94
I aż się biedna frustruje tą wyrównaną biznesową walką:
http://www.youtube.com/watch?v=QrgAyWFvJw8
I tak sobie ten biznesowy pojedynek toczą i toczą:
http://www.youtube.com/watch?v=i-6vuTXgal0
http://www.youtube.com/watch?v=MlmsVfsq3So
Choć komentujący - redletter2008 - ma takie oto niewinne pytanko:
"where did Alexis and Sable get their business acumen? Prior to inheriting Colbyco from her husband of 2 seconds (Cecil Colby), Alexis had spent her time being Blake's lovely wife and giving birth to 4 children. Then, she became a professional whore which led Blake to banish her from Denver. She lived in Aculpoco for 16 years. Sure, she & Sable may have had the money to buy large blocks of stock, but that doesn't mean they could run multi-billion $ companies."
Kolejny zaś - Anthony Cashmere - jeszcze dobija (z iście Trekerską upie.... tzn... dbałością o szczegóły:
"but least we forget the fact, that Cecil Colby bought up the majority of the Denver Carrington stock, on the public stock exchanges, and then, after his death, Adam Carrington coordinated the Colbyco hostile takeover of Denver Carrington, by manipulating Jeffery Colby, into signing over his fifty percent of Colbyco stock, and five percent of Denver Carrington stock held in trust for his son, to Alexis Colby, after Adam Carrington had poisoned his mind with toxic paint fumes when he had Jeff ' office redecorated!"
A Ty się Bena czepiasz...
Mav
Użytkownik
#38 - Wysłana: 8 Paź 2014 23:51:01
Q__:
Dobra, zostańmy przy argumentacji z mydła... Bo wszak mydło to wiarygodne źródło wiedzy o biznesie - nie wierzysz?

Dallas, Dynastia... nie no wymiękam
Q__
Moderator
#39 - Wysłana: 9 Paź 2014 00:15:36
Mav

Mav:
Dallas, Dynastia... nie no wymiękam

Tylko, że wiesz, iż to w sumie kanoniczne? Z "Parallels" wynika, ze w Treku obowiązuje interpretacja Everetta, a to znaczy, że w bogactwie Multiversum trafi się i świat z bohaterami tych mydeł, w którym narodziły się luksusowe kury domowe tak genialne, że nauczyły się w try miga rządzić holdingami (co jest skrajnie mało prawdopodobne, ale wszak nie niemożliwe), a tym bardziej i taki wszechświat, w którym pewien komandor znał się i na dowodzeniu i na rozbudowywaniu runaboutów w okręty wojenne...
Mav
Użytkownik
#40 - Wysłana: 9 Paź 2014 00:23:05 - Edytowany przez: Mav
Q__:
Tylko, że wiesz, iż to w sumie kanoniczne? Z "Parallels" wynika, ze w Treku obowiązuje interpretacja Everetta, a to znaczy, że w bogactwie Multiversum trafi się i świat z bohaterami tych mydeł, w którym narodziły się luksusowe kury domowe tak genialne, że nauczyły się w try miga rządzić holdingami (co jest skrajnie mało prawdopodobne, ale wszak nie niemożliwe), a tym bardziej i taki wszechświat, w którym pewien komandor znał się i na dowodzeniu i na rozbudowywaniu runaboutów w okręty wojenne...

Ja wiem, że Ty już sobie żartujesz Jeśli nie, to powiedz komuś, np. na TrekSerze, że stając w obronie wątku Sisco projektującego Defianta, doszedłeś do użycia argumentów - i to kanonicznych - z seriali takich jak Dallas i Dynastia. Reakcja tej osoby powinna Ci dać do myślenia
Q__
Moderator
#41 - Wysłana: 9 Paź 2014 00:26:14
Mav

Mav:
Ja wiem, że Ty już sobie żartujesz

Tak i to już od momentu gdy mydłem pojechałem. Bo negatywną stroną detrollizacji forum było to, że zrobiło się tu śmiertelnie poważnie na ogól i postanowiłem to trochę zmienić.
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 15 Lip 2018 22:11:58
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Treknologia / ST, SW, Biocosmosis - bitwy i zwrotność statków w przestrzeni kosmicznej

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!