Pewnie, ze to przemyslana rzecz. Oczywiscie idealem bylby spodek wyposazony we wlasny rdzen i naped warp (patrz: Prometheus), ale prawdopodobnie wtedy jeszcze bylo to bardzo, bardzo trudne ze wzgledow technologicznych, strukturalnych, czy np. ekonomicznych.
Ze to dziala, moglismy zobaczyc w Generations

- gdyby nie ta mozliwosc, nasza zaloga prawdopodobnie by nie przezyla. W GEN: Encounter at Farpoint tez widzielismy odlaczenie spodka w warunkach bojowych i tez okazalo sie skuteczne (przy okazji: czy to nie burak, ze spodek dolecial potem bez warp do tej planety i dopiero okret sie polaczyl?).
Sa sytuacje, gdy takie odlaczenie na niewiele sie zda - np. gdyby Galaxy mial walczyc z duzo silniejszym przeciwnikiem. Wtedy przeciwnik zniszczylby czesc bojowa bez wiekszych strat i bezproblemowo doscignalby i dobil spodek. Ale takie sytuacje nie sa czeste, szczegolnie ze Galaxy byl najsilniejszym okretem Floty.
Wyobrazcie sobie scene z Wrath of Khan, gdzie oba okrety byly powaznie uszkodzone i nie dysponowaly glownym zasilaniem, ani tarczami. Gdyby to walczyla czesc bojowa Galaxy z innym okretem, to nawet gdyby przeciwnik ja zniszczyl, bylby tak bardzo uszkodzony, ze spodek moglby go dobic (te fazery sa bardzo silne). Poza tym, to rozwiazanie sie przydaje dokladnie w takich sytuacjach jak w GEN: gdy sie pokona przeciwnika, jednak odniesione uszkodzenia sprawiaja, ze bardzo mozliwa jest eksplozja rdzenia - przy slabo opancerzonej, zwartej maszynowni Galaxy to sie moze zdarzac dosc czesto, niestety.
To konkretne rozwiazanie ma swoje wady, bo np. pozbawia czesc maszynowni glownych fazerow, ktore sa jednak podstawowa bronia Galaxy - a to bardzo obniza jej zdolnosci bojowe (z kolei spodek nie moze ich uzyc wiele razy z powodu braku mocy). Ale gdzie mieli te ogromny fazery umiescic, jak nie na spodku? W innym wypadku nie daloby sie dac im tak szerokiego pola ostrzalu.
Mi sie wydaje, ze dobrze zrobili. Rozdzielenie nie ma praktycznie wad, a ma tez sporo zalet i w wielu sytuacjach moze uratowac zaloge.
/Sh1eldeR