USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Wielowymiarowość postaci
 
Autor Wiadomość
Delta
Użytkownik
#1 - Wysłana: 11 Wrz 2005 00:39:44
W topicu "czarne charaktery" dyskusja zeszła troche z tematu, na rzecz wymiany poglądów na temat wielowymiarowości postaci. Zachęcony przez Pah Wraith'a postanowiłem założyć nowy topic, poświęcony dyskusji o złożoności charakterów bohaterów sagi (zwłaszcza tych drugoplanowych).

Pah Wraith napisał, że postacie takie jak Khan są postaciami jednowymiarowymi, a dobry scenarzysta potrafi stworzyć wielowymiarowe postaci w 1,5 godzinnym filmie. Nie do końca zgadzam się z ta opinią. Wierzę, że są tak zdolni twórcy, ale myślę, ze w przypadku Star Trek, raczej problemem był czas. Postacie takie jak Khan, pojawiają się zwykle w jednym epizodzie lub filmie. Ich rozwój jest przez to własnie ograniczony bo są bohaterami drugoplanowymi i po prostu nie starczyłoby czasu na ukazanie fabuły danego odcinka, wielowymiarowości głównych bohaterów i rozwoju osobowości bohaterów drugoplanowych.

Ciekaw jestem Waszych opinii na ten temat.
Alek Roj
Użytkownik
#2 - Wysłana: 11 Wrz 2005 09:38:04
Czy Khan jest taki jednowymiarowy? Moim zdaniem już w "Space Seed" nie do końca. Agresja, pragnienie władzy, lucyferyczny bunt - to jedna strona medalu. Druga - to miłość do pieknej pani historyk...
A "Wrath of Khan"? Żądza zemsty jest tym, co pokazuje na zewnątrz, ale jakie motywy nim kierują? Czy znienawidziłby Kirka aż tak, gdyby Marla żyła? Nie sądzę. Zapewne po zagładzie Ceti Alpha VI powróciłby do planu ucieczki i zawładnięcia światem, ale nie wyzwoliłoby to tytułowego gniewu.
Tak naprawdę Khan chciał pomścić Marlę, bo naprawdę ją kochał. A więc może nie był tylko i jedynie psychopatycznym dyktatorem, może nie był wyłącznie zły? Myślę, że na to pytanie sam widz musi sobie odpowiedzieć.
Pah Wraith
Użytkownik
#3 - Wysłana: 11 Wrz 2005 14:20:10
Dokładnie: może. Tego nie wiemy, nie pokazano nam. Dlaczego tak twierdzę?:
Khan nie wzbudził we mnie nigdy litości. Nie jest chyba człowiekiem, którego można by polubić, za żadną scenę w tym filmie i w odcinku. Jego cel jest prosty i przewudywalny: zniszczyć Kirka za wszelką cenę. Twoj wcześniejsza wzmianka o Bondzie, jest tu tym bardziej znacząca, iż, podobnie jak Blofeld, Khan przechodzi drogę, od woli opanowania świata, po osobistą nienawiść, do człowiek, który pokrzyżował jego plany. Jednakże, o ile widzimy początek i koniec tej drogi, to niestety nie ma nic pomiędzy. Gdyby pokazać śmierć por. MacGivers, rozpacz Khana, jakąś jego ludzką cechę, z którą widz mógłby się utożsamiać... Ale nie. Scenarzyści uparli się pokazać najpierw szaleńca-dyktatora, a potem szaleńca-mściciela. Gdzie jest zamaganie? Gdzie walka? Gdzie droga do szaleństwa? Gdzie wreszcie rozwój? Tego brak. Jedna wzmainka o "ukochanej żonie" jest tu tylko przysłowiową jaskółką.

Oczywiście, chodziło o to, by pokazać dobrego przeciw złemu. Taka jednoznaczość niestety nie jest pożądana ani w literaturze ani w kinie...

Wreszcie, to najbardziej podstawowa rzecz, że widz sam musi oceni ć motywacje i czyny Khana. Ja tak zrobiłem i wyszło mi że nie mam do niego za grosz sympatii.
Potwór
Anonimowy
#4 - Wysłana: 11 Wrz 2005 16:04:30
Tylko jak to się ma do problemu 'Czas bycia na ekranie a możliwość wycieniowania postaqci' zarysowanego w otwierającym topik poście?
cezary
Użytkownik
#5 - Wysłana: 11 Wrz 2005 23:20:51
Ma sie w prostej zaleznosci proporcjonalnej - wiecej czasu antenowego, wiecej mozliwosci ukazania wielowymiarowosci.
Inna sprawa, ze jak scenarzysta do niczego, to i Salomon na krzywe drzewo nie naleje.

Wrogowie w Treku faktycznie byli drugoplanowi (co najwyzej pierwszoplanowa postac jednoodcinkowa) - TOS TNG i Voy to serie, w ktorych kazdy odcinek odbywa sie w innym systemie slonecznym (a pamietajmy, ze wrogow na poklad nie zabieraja).
DS9 dzieki swojej stalosci pozwala pokazac tych zlych na przestrzeni dlugiego okresu czasu - tym samym Dukat czy Garak zyskuja owo wielowymiarowosc.
JEdnoczesnie Lore czy (w moim odczuciu) Kai Winn od poczatku do konca byli po prostu zli, jednowymiarowo dazyli do uprzykrzenia zycia innym.
Potwór
Anonimowy
#6 - Wysłana: 12 Wrz 2005 22:26:13
Ma sie w prostej zaleznosci proporcjonalnej - wiecej czasu antenowego, wiecej mozliwosci ukazania wielowymiarowosci.

Miałem na myśli - jak post tuż nad moim (Pah Wraitha) się do tego ma.
Potwor
Użytkownik
#7 - Wysłana: 12 Wrz 2005 23:12:15
mooże jemu chodziło o tym o czym jest wontek? czyli wielowymiarowści postaci?Bo tak to wyglonda.
 
USS Phoenix forum / Star Trek / Wielowymiarowość postaci

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!