USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Który film najgorszy ?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#31 - Wysłana: 26 Cze 2011 17:31:17 - Edytowany przez: Q__
TSan

TSan:
Mi się bardzo podobał morał

Jedyny morał jaki wyniosłem z TSfS to taki, że Spock jest stanowczo zbyt popularną postacią. by nie wskrzesić go za wszleką cenę, zwłaszcza za cenę sensu.

TSan:
nie wiem co wy macie z tym NEM.

A czego my nie mamy? Fabuła w cfany sposób zerżnięta z TWoK. Bezsensoweny pościg samochodowy z Picardem (wyglądajacym jakby właśnie - za przeproszeniem - dochodził) w roli głównej, nijak nie pasujacy do Treka. Finał zerżniety z mitów arturiańskich. Do tego idiotyczni szwarcharakterzy - nie dość, że w roli demonów zła osadzono bojowników o wolność (sic!), to jeszcze są tak brzydcy, by widz mógł ich sobie zaklasyfikowac po samym wygladzie.

Do tego dochodzi wykonanie - camp, mhrok (już w FC bylo go sporo, ale tu to już przesada), Shinzon, który koniecznie musiał gwałcić (wybaczyłbym obrzydlistwo tej sceny, gdyby miała fabularny sens), by widz miał pewność, że to "ten zły". No i totalne spłaszczenie głownego szwarccharaktera (tylko Nero był gorszy, choć królowa Borg idiotyczniej pomyślana od nich obu) - nijak nie czuć po nim, że to anty-Picard z tym samym potencjałem tylko po innych przejściach. Wygląda na wymoczkowatego chłopaczka w którego militarne przewagi trudno uwierzyć.

mozg_kl2

mozg_kl2:
. Najsłabszy to GEN

Przyznaj, że też nie umiesz przeboleć zagłady Ent-D , no i śmierci Kirka.

(O zrobieniu idiotów z bohaterów gł. juz nie wspomnę.)

ps. o tym wszystkim też pisałem :]
Eviva
Użytkownik
#32 - Wysłana: 26 Cze 2011 17:38:53
Q__:
tylko Nero był gorszy, choć królowa Borg idiotyczniej pomyślana od nich obu

Królowa Borg była pomyślana głupio, ale jakoś trzymała się bieżni jako swoista "królowa matka". Tamci dwaj - szkoda kuzde jedno słowo.
TSan
Użytkownik
#33 - Wysłana: 26 Cze 2011 17:43:41
Q__

Q__:
Jedyny morał jaki wyniosłem z TSfS to taki, że Spock jest stanowczo zbyt popularną postacią. by nie wskrzesić go za wszleką cenę, zwłaszcza za cenę sensu.

A teraz wyobraźmy sobie, jak wyglądał by dalszy Trek bez Spocka.


Kiedy rozmawialiśmy o Piratach z Karaibów, kilku użytkowników zarzuciło mi, że wszędzie szukam głębszego sensu. Widzę, że nie tylko ja mam taki problem .

Q__:
Przyznaj, że też nie umiesz przeboleć zagłady Ent-D , no i śmierci Kirka.

Racja .
Q__
Moderator
#34 - Wysłana: 26 Cze 2011 18:07:36
TSan

TSan:
A teraz wyobraźmy sobie, jak wyglądał by dalszy Trek bez Spocka.

No TOS, TMP i TWoK by od tego nie znikły... :]

TSan:
Kiedy rozmawialiśmy o Piratach z Karaibów, kilku użytkowników zarzuciło mi, że wszędzie szukam głębszego sensu.

Zaskakujące nieco.
TSan
Użytkownik
#35 - Wysłana: 26 Cze 2011 18:13:15
Q__:
No TOS, TMP i TWoK by od tego nie znikły...

Dalsze! :>

Q__:
Zaskakujące nieco.

Mi to mówisz?
Q__
Moderator
#36 - Wysłana: 26 Cze 2011 18:17:33
TSan

TSan:
Dalsze! :>

A gdzie tam - poza sceną z chuliganami w "czwórce" - Spock odegrał jakąś zauważalaną rolę? (No może jeszcze w "szóstce" się przydał na coś.)
Toudi
Użytkownik
#37 - Wysłana: 26 Cze 2011 18:26:08 - Edytowany przez: Toudi
Q__, a nie dowodził Enterprisem w VI (jak Kirk i McCoy byli w Klingońskim więzieniu)?

Poza tym, gdyby umarł w dwójce, to nie zawiózł by Czerwonej Materii w 11 do umierającej gwiazdy, przez co nie wywołałby czarnej dziury, która przeniosła w czasie Nero i zmieniała historię. A również nie mógłby być łącznikiem między oryginalną linią czasową a tym czymś JJA..
TSan
Użytkownik
#38 - Wysłana: 26 Cze 2011 18:34:17 - Edytowany przez: TSan
Q__

W czwórce skontaktował się z wielorybem [W sumie ciekawe, mind-meld z wielorybkiem ]. W piątce był jego brat, natomiast w 6 wykazał się... yyy... no ten tego... no statku pilnował.

I jeszcze były nieliczne epizody w TNG.

Toudi

W VI!
mozg_kl2
Użytkownik
#39 - Wysłana: 26 Cze 2011 18:48:08
Q__:
Przyznaj, że też nie umiesz przeboleć zagłady Ent-D

To był taki, nóż w plecy dla moich dziecięcych marzeń. Pamiętam jak na plastyce namalowałem Galaxy. A oni go tak, zniszczyli.

Q__:
no i śmierci Kirka

To mnie nie ruszało specjalnie. Fakt mogli, pozostawić Kirka przy życiu, ale śmierci w treku jest jak na lekarstwo. Gorzej, zę nawet jak ktoś zginie to cudownie wraca.

Q__:
A czego my nie mamy?

Nie było Cię, więc nie widziałeś jak Picard wybielał ten film, twierdząc, żę ma głębie i porusza istotny temat klonowana. Wszystko, tylko po to, żeby spałować Abramsa.

Q__:
ps. o tym wszystkim też pisałem :]

To Twoja wersja Balcerowisz musi odejść i Kartaginę trzeba zburzyc?

TSan:
Dalsze! :>

A kto za SPocka bawiłby sięw Bonda na Romulusie
Eviva
Użytkownik
#40 - Wysłana: 26 Cze 2011 18:55:08 - Edytowany przez: Eviva
Toudi:
Poza tym, gdyby umarł w dwójce, to nie zawiózł by Czerwonej Materii w 11 do umierającej gwiazdy, przez co nie wywołałby czarnej dziury, która przeniosła w czasie Nero i zmieniała historię.

Ha ha! Znając Abramsa, wymyśliłby uzasadnienie dla przywrócenia Spocka do żywych z garści popiołu.

mozg_kl2:
Q__:
no i śmierci Kirka

To mnie nie ruszało specjalnie. Fakt mogli, pozostawić Kirka przy życiu, ale śmierci w treku jest jak na lekarstwo. Gorzej, zę nawet jak ktoś zginie to cudownie wraca.

Mnie wkurzyła nawet nie sama śmierć, ostatecznie w walce (Powiadają u nas nawet, że szlachcicowi nie wypada inaczej, jak w polu...) ile to, w jaki sposób zginął. idiotycznie! W dodatku cały wątek Nexusa kretyński. Mógł Kirk zginąć bohatersko wtedy, gdy ratował niedorobiony statek i byłoby git! to nie, musieli wymyślić jakiś transcendentalny dom wariatów i Picarda, który go stamtąd wyciągał tylko po to, by go przytłukło przęsło.
Toudi
Użytkownik
#41 - Wysłana: 26 Cze 2011 19:00:26
mozg_kl2:
A kto za SPocka bawiłby sięw Bonda na Romulusie

Tuvok?

TSan:
W VI!

Wiem, przepraszam (zawija uszy pod siebie).

mozg_kl2:
le śmierci w treku jest jak na lekarstwo.

Albo wręcz przeciwnie, tylko my nie znamy umierających, więc nie zwracamy na to większej uwagi.
Choćby WOLF 359, załoga USS Pegasus, załoga Odyssey, Yamato, sporo Voyagera na dzień dobry.
TSan
Użytkownik
#42 - Wysłana: 26 Cze 2011 19:06:19
Toudi:
Tuvok?

Nie byłoby takiego fajnego odcinka (owszem, ten odcinek był fajny!).

Toudi:
Albo wręcz przeciwnie, tylko my nie znamy umierających, więc nie zwracamy na to większej uwagi

Trip zginął, Data zginął, Kes też za martwą możemy uznać... Jeszcze chyba coś w DS9 było... No i policzcie tych wszystkich biednych red-shirtów z Kirka...
mozg_kl2
Użytkownik
#43 - Wysłana: 26 Cze 2011 19:12:49
Eviva:
Ha ha! Znając Abramsa, wymyśliłby uzasadnienie dla przywrócenia Spocka do żywych z garści popiołu.

Materia, mógłby przekazać ktos inny. Zejdzcie już z Abrams, bo to staje się męczące.

Eviva:
ile to, w jaki sposób zginął. idiotycznie!

Zginął załośnie jak kmiot a nie kapitan. Z drugiej strony pokazuje to, że nawet bohaterowie mogą zakończyć żywot pod latarnia.

Toudi:
Tuvok?

Wtedy był jeszcze w Delcie.
Eviva
Użytkownik
#44 - Wysłana: 26 Cze 2011 19:23:43
mozg_kl2:
Zejdzcie już z Abrams, bo to staje się męczące.

Ja bym na niego nie wlazła nawet za tauzena

mozg_kl2:
Z drugiej strony pokazuje to, że nawet bohaterowie mogą zakończyć żywot pod latarnia.

No tak, Gagarin zginął w wypadku pociągu.
Toudi
Użytkownik
#45 - Wysłana: 26 Cze 2011 19:30:51
mozg_kl2:
Wtedy był jeszcze w Delcie.

yyyy (dźwięk błędnej odpowiedzi w quizach. ;)
Unification dzieje się w 2368, Voyager wyruszył w swoją misję w 2371...

mozg_kl2:
Zejdzcie już z Abrams, bo to staje się męczące.

Momentami nudne, ale potem sobie przypominam co powiedział w dodatkach do 11 i sam sobie winny. ;)
IDIC
Użytkownik
#46 - Wysłana: 26 Cze 2011 23:06:27
TSan:
Kes też za martwą możemy uznać...

TSan
przepraszam, ale dlaczego mielibyśmy uznawać Kes za martwą?
Q__
Moderator
#47 - Wysłana: 26 Cze 2011 23:34:32 - Edytowany przez: Q__
Toudi

Toudi:
a nie dowodził Enterprisem w VI (jak Kirk i McCoy byli w Klingońskim więzieniu)?

A niby czemu napisałem:
Q__:
No może jeszcze w "szóstce" się przydał na coś.



mozg_kl2

mozg_kl2:
To Twoja wersja Balcerowisz musi odejść i Kartaginę trzeba zburzyc?

Raczej "Przewidziałem to" Palpiego .

EDIT: tu zaś masz kosmiczną scenę z TWoK:
http://www.youtube.com/watch?v=lKogc14hHtQ
i z "jedenastki":
http://www.youtube.com/watch?v=O9Rj-r25OTk

TSan

TSan:
I jeszcze były nieliczne epizody w TNG.

Racja, racja zapędziłem się w retorycznych chwytach i zapomniałem o tych - całkiem przyzwoitych - odcinkach TNG.

Toudi

Toudi:
Albo wręcz przeciwnie, tylko my nie znamy umierających, więc nie zwracamy na to większej uwagi.
Choćby WOLF 359, załoga USS Pegasus, załoga Odyssey, Yamato, sporo Voyagera na dzień dobry.

Dokładnie. I tylko może jedna z tych śmierci - ten młody żonkoś z TOS - miała odpoiedni majestat. Pozostali robili za cyferki do statystyki. (Tu trzeba przyznać, że twórcy S:1999 bardziej zauważali, że "drugoplanowi" też ludzie.)

Eviva

Eviva:
No tak, Gagarin zginął w wypadku pociągu.

A nie samolotu aby?
http://pl.wikipedia.org/wiki/Jurij_Gagarin#.C5.9Am ier.C4.87

Btw:
Jo_anka
Użytkownik
#48 - Wysłana: 26 Cze 2011 23:40:16 - Edytowany przez: Jo_anka
Q__:
Dokładnie. I tylko może jedna z tych śmierci - ten młody żonkoś z TOS - miała odpoiedni majestat

I śmierć tej Bajorańskiej chorąży (?) z "Lower deck' w TNG.
Q__
Moderator
#49 - Wysłana: 26 Cze 2011 23:45:23
Jo_anka

Jo_anka:
I śmierć tej Bajorańskiej chorąży (?) z "Lower deck' w TNG.

Tak, chorąży Sito Jaxa, oczywiście:
http://memory-alpha.org/wiki/Sito_Jaxa
Ale ona była:
1. główną bohaterką odcinka (co samo w sobie stanowiło ciekawy eksperyment),
2. recurring character (przedtem należała do paczki Locarno; teraz zmywała z siebie winy).

No i dochodzi do tego niedoszły mąż Petera Kirka oraz Alana Sulu z NV, ale to:
1. nie kanon,
2. bliscy main cast.
Toudi
Użytkownik
#50 - Wysłana: 26 Cze 2011 23:47:42
Q__, teraz bronisz jak Picard :P

Q__:
A niby czemu napisałem

Ok, ok, nie doczytałem... za ogólnie napisałeś. ;P
Q__
Moderator
#51 - Wysłana: 26 Cze 2011 23:51:35
Toudi

Toudi:
Q__, teraz bronisz jak Picard :P

Ale szybciej się opamietałem :
Q__:
Racja, racja zapędziłem się w retorycznych chwytach

mozg_kl2
Użytkownik
#52 - Wysłana: 27 Cze 2011 07:34:50
Eviva:
Ja bym na niego nie wlazła nawet za tauzena

metaforycznie droga pani.

Eviva:
No tak, Gagarin zginął w wypadku pociągu.

Własnie.

Toudi:
yyyy (dźwięk błędnej odpowiedzi w quizach. ;)
Unification dzieje się w 2368, Voyager wyruszył w swoją misję w 2371...

Moja wina moja wina moja bardzo wielka wina.

Toudi:
Momentami nudne, ale potem sobie przypominam co powiedział w dodatkach do 11 i sam sobie winny. ;)

Czekam na rytualne palenie kukły.

Toudi:
Q__, teraz bronisz jak Picard :P

Nie idzcie tą droga.
TSan
Użytkownik
#53 - Wysłana: 27 Cze 2011 09:41:15
IDIC

A nie... Pomieszało mi się, nie ten serial.
IDIC
Użytkownik
#54 - Wysłana: 27 Cze 2011 10:33:15
TSan:
IDIC

A nie... Pomieszało mi się, nie ten serial.

TSan

wolałam spytać, bo zaczęłam się zastanawiać, czy to nie mnie coś umknęło
aczkowiek epizod 6 x 23 "Fury" dość mocno utkwił mi w pamięci: kolejny sukces dzielnej Kaśki w roli domorosłego psychologa
TSan
Użytkownik
#55 - Wysłana: 27 Cze 2011 11:21:29
IDIC

Hmm... A propo Kaśki... Ciekawe, czy film z załogą VOYa w rolach głównych zdałby egzamin.
MarcinK
Użytkownik
#56 - Wysłana: 27 Cze 2011 12:02:05
Jeśli patrzeć na zyski i opinie to najgorszym filmem wydaje się "Poszukiwanie Spocka".
mozg_kl2
Użytkownik
#57 - Wysłana: 27 Cze 2011 12:19:35
TSan

Jabym chętnie zobaczył z załogą ds9 lub ENTkiem.
TSan
Użytkownik
#58 - Wysłana: 27 Cze 2011 12:23:50
MarcinK

Cicho, oni się nie znają.

mozg_kl2:
Jabym chętnie zobaczył z załogą ds9 lub ENTkiem.

Czemu nie, tylko ciekawe czy ktoś by się podjął zadania...
mozg_kl2
Użytkownik
#59 - Wysłana: 27 Cze 2011 12:30:42
TSan:
Czemu nie, tylko ciekawe czy ktoś by się podjął zadania...

ja, chętnie się podejme realizacji filmu ENTkowego. Choć, najlepszabyłaby miniseria, o wojnie ziemsko-romulańskiej.
IDIC
Użytkownik
#60 - Wysłana: 27 Cze 2011 12:49:58
TSan:
Hmm... A propo Kaśki... Ciekawe, czy film z załogą VOYa w rolach głównych zdałby egzamin

why not?
prequel z Tomem Parisem oraz Chakotay'em jako postaciami pierwszoplanowymi oraz - z konieczności B'Elanną T. (ale to najwyżej w roli postaci drugoplanowej) - mógłby być całkiem niezłym kawałkiem dobrej rozrywki (dynamika, awanturnicze przygordy, widowiskowe pościgi)
może nawet i jakąś głębię dało się w takim prequelu zawrzeć
coś w stylu: dramat i wewnętrzne rozdarcie bohatera, którego szlachetne w sumie pobudki skłaniają do zejścia na "złą drogę", walka osamotnionej jednostki z bezdusznym systemem, który w imię dobra ogółu popiera rozwiązania krzywdzące mniejszości (to Chakotay oczywiście)
postać Toma Parisa gwarantowałaby natomiast sporą dawke wątku romansowego
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Który film najgorszy ?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!