USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Z myślą o kim powinien być kręcony Star Trek?
 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 28 Maj 2018 01:10:01 - Edytowany przez: Q__
Pytanie, które zadajemy sobie patrząc na to jak kręcone były/są produkcje ery późnego Bermana, filmy z Kelvin Timeline czy - ostatnio - Discovery. Czy ST powinien być tworzony pod potrzeby betonowych fanów, a może masowego widza? Albo kogoś jeszcze innego (np. fanów SF czy też hard SF)?

Ciekawej - i niespodziewanej jak na zagorzałego fana, współpracownika B&B, a obecnie współtwórcę ORV, serialu, który uchodzi za adresowany do staroTrekowych nostalgików - odpowiedzi na to pytanie udzielił (w wywiadzie, który ongiś linkowałem) David A. Goodman:

"I think the difference for us, is that Seth was very much aware… he’s making a show for everybody. That’s what gets lost in the discussion of Star Trek fans liking and not liking a show. The original Star Trek was a show that millions of people watched, all over the world. A subset of them — like me — are super passionate Star Trek fans. I’ve written three Star Trek books. I’m a big fan, but we represent a very small, tiny part of the audience that watch that show.
Seth wanted to do a show that was for everybody. And I think that may be closer to the reason that people are making that connection. That, this is a show, that people don’t need to know the backstory of that universe to get into it."


Zgadzam się z nim w stu procentach. A co Wy na ten temat sądzicie?
USS Bij
Użytkownik
#2 - Wysłana: 29 Maj 2018 07:33:24
Ironia losu. Serial, który zyskałby na celowaniu w najszerszą możliwą widownię... nie jest

Choć jest to nieco bardziej złożony problem, mimo wszystko.
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 29 Maj 2018 08:26:53
USS Bij

USS Bij:
Choć jest to nieco bardziej złożony problem, mimo wszystko.

Owszem. Acz nie da się ukryć, że Roddenberry od początku w najszerszą widownię celował, i to skutecznie.
MarcinK
Użytkownik
#4 - Wysłana: 29 Maj 2018 11:20:19
DSC nie spodobał się ani betonowi ani mainstremowi.

Przypomina mi się sytuacja z Gundam Seed, seria stała się wielkim hitem. Do klasycznej gundamowej konwencji wprowadzono między innymi wątki romantyczne które przyciągnęły przed ekrany osoby normalnie po mecha nie sięgające (stąd też Seed miał dużą damską widownię).

Orville w pierwszej kolejności zainteresowali się fani Treka i Macfarlane, jednak formuła jest dość przystępna dla każdego widza. Do sukcesu pewnie przyczyniła się również zamknięta fabuła odcinków, dzięki czemu widz skaczący po kanałach mógł zainteresować się serialem nie znając wcześniejszych epizodów.
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 29 Maj 2018 12:01:23 - Edytowany przez: Q__
MarcinK

MarcinK:
DSC nie spodobał się ani betonowi ani mainstremowi.

W sumie to jest ciekawe... Jak - biorąc poniekąd przykład z asimovowskiego Salvora Hardina, który przemówienia lorda Dorwina na czynniki pierwsze rozbierał - usiąść i na chłodno przemyśleć do kogo ów serial jest de facto adresowany, to wyjdzie, że ani do betonu (ten zniechęci czytelne wizualne nawiązanie do Abramsa, pogardliwy - przynajmniej na pierwszy rzut oka, na etapie naszej obecnej wiedzy o fabule - stosunek do kanonu, brak głębi* i technikaliów do analizowania, zerwanie z wieloma Trekowymi tradycjami), ani do mainstreamu (jest jednak w Discovery wiele rzeczy niezrozumiałych dla nieznającego ST widza - Sarek z - pozostającym w niedopowiedzeniu - Spockiem, Mudd, MU, b. wyeksponowani Klingoni i ich język, wspominane w dialogach i monologach, ale nigdy jasno nie zdefiniowane w odcinkach tej serii i rzadko pokazywane w praktyce, ideały UFP/GF). Tak właściwie wyjdzie na to, że jest to serial dla dwu nielicznych grup - ludzi znających na wyrywki klasycznego Treka, ale psioczących na niego i domagających się jakiejś rewolucji (byłby to najradykalniejszy odłam fandomu DS9 i antyfandomu TNG?), oraz zagorzałych, którzy obejrzą wszystko co ma ST w tytule (lub z ST w jakiś inny sposób się wiąże), z tym, że ci ostatni będą już niezadowoleni, bo - jako grupa b. konserwatywna - zaczną porównywać DSC do ORV (po które również sięgną), fanprodukcji, czy klasycznego Treka po prostu, i oglądając będą robić zarazem serii najczarniejszy PR.
Dodajmy do tego płatną formulę, która - przynajmniej w USA - nawet część w/w grup odrzuci... i mamy b. dobry przepis na oglądalnościową klęskę.

* Są w fabule DSC potencjalnie b. interesujące wątki, ale praktycznie żaden z nich nie doczekał się rozwinięcia, nie obrodził zapadającymi w pamięć ekranowymi debatami.
resetta
Użytkownik
#6 - Wysłana: 4 Cze 2018 13:58:38
Dla doroslych... To oni maja karty kredytowe chociazby po to, zeby wykupic abonament na Netflixie czy tym AllA.

A mlodziez niech po prostu poczeka te dwa-trzy lata i dorosnie do ogladania takich seriali, a nie sitcomow czy Disneya.
Przeciez za kazdym razem przekonuja sie, ze serial staje sie dochodowy dopiero jak zaczna go ogladac fani i to starzy fani, ale niekoniecznie mocno zabetonowani. Ludzie, ktorzy nie znaja ST zawsze moga po niego siegnac jak sie spodoba, ale zeby sie spodobalo musza przede wszystkim zostac zainteresowani tym co na ekranie, zzyc sie z postaciami, rozumiec co ogladaja fabularnie.

A obejrzalam sobie na N pierwszy odcinek nowego sezonu Zabawki naszego dziecinstwa czy tam Zabawki, ktore nas wychowaly i jest w calosci poswiecony ST. Uroczy i niekonsekwenty co do innych dokumentow. Ale w kazdym razie po raz kolejny pokazuje, ze ludzie zajmujacy sie ST nie potrafia wyczuc rynku, okazji, odbiorcy, fanow.
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 4 Cze 2018 14:08:20
resetta

resetta:
Dla doroslych...

Zgoda, ale przy właściwym rozumieniu dorosłości (a nie przy takim jakie prezentują twórcy DSC - że jak poszarpane zwłoki i kawałek cycka pokażemy, ktoś się naćpa, rzygnie, albo "fuckiem" rzuci, to już dla dorosłych jesteśmy; tak pojmuje dorosłość co głupszy nastolatek).

resetta:
Przeciez za kazdym razem przekonuja sie, ze serial staje sie dochodowy dopiero jak zaczna go ogladac fani i to starzy fani, ale niekoniecznie mocno zabetonowani.

Od pewnego czasu. TOS i TNG wychowały sobie widownię/fandom od zera.
Picard
Użytkownik
#8 - Wysłana: 4 Cze 2018 14:24:21
Z myślą o fanach - to oni od lat utrzymywali ta serie przy życiu.
Q__
Moderator
#9 - Wysłana: 4 Cze 2018 14:44:21 - Edytowany przez: Q__
Picard

Gdyby Roddenberry kręcił z myślą o fanach, to Trek w ogóle by nie powstał (choćby już z tej przyczyny, że gdy TOS się rodził istniały, owszem, fandomy, ale Bucka Rogersa i Flasha Gordona, tudzież Captaina Video i Toma Corbetta).

(Z myślą również o fanach - o, tu bym się nie kłócił.)
resetta
Użytkownik
#10 - Wysłana: 4 Cze 2018 20:05:55 - Edytowany przez: resetta
Ale przeciez fakty pokazuja, ze zaden ST nie byl krecony z mysla o fanach.
Zaden nie spotkal sie z uwielbieniem i entuzjazem od pierwszego kopa, wrecz przeciwnie byly krytykowane, zas filmy ST wybitnie nie trafialy w oczekiwania danego pokolenia fanow - pierwszy film jest kanonem i piekny wizualnie, ale wypuszczono go w momencie jarania sie kowbojskimi strzelaninami w SW i nagle ST, ktore w duzej mierze tez takie bylo, patrzac na charakter Kirka, rezygnuje z tego i robi z siebie Odyseje kosmiczna, ktora bedzie sie chcialo ogladac dopiero dziesiatki lat pozniej...

I wlasciwie, to ja nie mam nic przeciwko temu, zeby ST byly krecone wbrew oczekiwaniom ortodoksyjnych fanow jednak pod warunkiem, ze zmiany beda uzasadnione fabularnie, powiazane z caloescia, caly serial po prostu dobrycm serialem jako historia i technicznie oraz bedzie mialo znaczniki, po ktorych bedzie wiadomo, ze to jednak ST, bo nie wszystko mozna i nalezy zmieniac, co nie znaczy, ze nie nalezy zmieniac niczego, co przeciez udowodnilo NG w stosunku do TOSa. Nawet to DS0, chociaz ono jest dla mnie problematyczne i nie adekwatne z powodu B5...

Tak, mam na mysli wida dzoroslego dojrzalego w obcowaniu i odbieraniu tworczosci filmowej, na ktorym wieksze wrazenie robi twist fabularny czy alegoria albo umownosc i skromnosc przekazu niz oprawa wizualna albo samo slowo seks i flaki. Ironicznie ten seks i flaki zarowno dla widza mlodego jak i doroslego moga byc obojetne, bo mamy tym epatowania wszedzie, nie jest to wiec jakis chwyt psychologiczny na zasadzie zakazanego owocu ani nawet szoku. Szok moze byc tylko dla starych fanow ST, ze do tej pory tak obcesowo nie bylo, ale nie dla nowych widzow.
Z kolei ja bym nie stawiala znaku roznowci miedzy katagoria wiekowa a dorosloscia. To jest sztuczny twor decydujacy co ma byc na ekranie, ale w sumie nie o tym kto moze to obejrzec. Szczegolnie w przypadku serialu, kiedy dizsiaj to juz nie stacje narzucaja cenzure widzowi, tylko stacji komisje, a ewentualnie rodzice dzieciom, o ile w ogole. To jest tylko pusty znaczek, ktorym wiekszosc widzow i rodzicow moze sie nie przejac, a sama mlodziez obejrzy spokojnie piraty.
Pytanie czy w ogole mowienie dzis, ze cos jest dla doroslych bo ma seks, przeklenstwa i flaki ma jakikolwiek sens.
Disney mowil, ze filmy dla dzieci trzeba robic jak dla doroslych tylko lepiej i ja tej definicji sie trzymam kiedy mysle o doroslsi tego medium i odbiorcy - o skomplikowaniu fabularnym i znaczeniowym oraz poprawnosci technicznej.
A filmy dzis z gruntu kierowane do dzieci sa czesto wielopoziomowe i bardziej do dorsoelgo w odbiorze i rozumieniu niz do dzieci.
Przemoc itp, moze byc atrakcyjne paradoksalnie dla dzieci wychowanych pod kloszem i wg starych zasad, ale w takim razie te dzieci powinny tez miec odpowiednie normy co do ogladania porzadnych filmow, a nie smieci...
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 4 Cze 2018 20:57:49
resetta

resetta:
Ale przeciez fakty pokazuja, ze zaden ST nie byl krecony z mysla o fanach.

Co najmniej Voyager był, jak wynika ze wspomnień Pillera. Po oglądalnościowych perypetiach DS9 b. chcieli czegoś, co będzie klonem sprawdzonego TNG. Efekt był taki, że oglądalność dalej spadała.

resetta:
I wlasciwie, to ja nie mam nic przeciwko temu, zeby ST byly krecone wbrew oczekiwaniom ortodoksyjnych fanow jednak pod warunkiem, ze zmiany beda uzasadnione fabularnie, powiazane z caloescia, caly serial po prostu dobrycm serialem jako historia i technicznie oraz bedzie mialo znaczniki, po ktorych bedzie wiadomo, ze to jednak ST, bo nie wszystko mozna i nalezy zmieniac, co nie znaczy, ze nie nalezy zmieniac niczego, co przeciez udowodnilo NG w stosunku do TOSa.

Co do tego - czyli zasadniczej istoty dyskusji - absolutna zgoda.

resetta:
Pytanie czy w ogole mowienie dzis, ze cos jest dla doroslych bo ma seks, przeklenstwa i flaki ma jakikolwiek sens.

Moim zdaniem nie ma. Choć nie jestem jakimś fanatycznym przeciwnikiem seksu, przekleństw i flaków na ekranie, nawet w ST (kłaniają się zahaczające o gore "Conspiracy", czy szokujący swego czasu jako przełamanie pewnego seksualnego tabu pocałunek Kirka z Uhurą) o ile ma to fabularny i artystyczny sens.
 
USS Phoenix forum / Star Trek / Z myślą o kim powinien być kręcony Star Trek?

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!