DathonMnie się jednak zdaje, że wtedy ENT by nie powstał (wygląda mi bowiem na to, że Berman utrącał jak leci - B5, FSC, pomysły Moore'a na VOY, AND, bo nie chciał mieć konkurencji w kształtowaniu kanonu Treka; gdyby więc ST: FSC jakimś cudem zdołał zaistnieć to by znaczyło, że Rick Be.

został ograniczony w możliwościach tegoż kształtowania przez kogoś wyżej w Paramouncie, czyli raczej by zaraz potem nie mógł realizować swojego autorskiego projektu).
Inna sprawa, że potencjalny Kemper Trek, choć nie sposób odmówić mu oryginalności i fantazji, odstawał - sądząc po ostatecznym kształcie jaki przybrał - na tyle od wcześniejszego kanonu (nawet od DS9 ze skupieniem na bohaterach i rozbudowywaniem
continuity, nawet od VOY z
voyageryzmami), że ktokolwiek stanąłby za sterem w miejsce Bermana - Majel z Wolfe'm, Piller, Menosky (nie wiem czy miał na to szanse, ale - IMO - miał po temu niejakie predyspozycje), ściągnięty z zewnątrz Straczynski - raczej też by takiej serii do kanonu nie wpuścił. No, chyba, że byłby to Braga, po nim różnych dziwnych rzeczy można się było spodziewać.
Zresztą... nawet zakładając ten mało prawdopodobny scenariusz z Bragą i Kemperem (oraz O'Bannonem) w roli
showrunners... Ew. ST: FSC stałby z racji swojej skrajnej odmienności bardzo OBOK wcześniejszego Treka (bardziej niż DS9, bardziej nawet chyba niż filmy Abramsa), być może zyskując własny wierny fandom (jak to się stało faktycznie), ale prawdopodobnie znienawidzony przez roddeberrystów za porzucenie intelektualnych tradycji Treka (może nawet mocniej niż spotkało to ENT i filmy z Abramsverse... choć, zauważalna mimo wszystko, jakość serii pewnie nieco powściągałaby krytyków).
(W wypadku gdyby zyskał własny fandom oznaczałoby to zresztą kolejną potężną
fandom war, nawiasem mówiąc. W której prawdopodobnie stary fandom krzywdziłby FarScape - łatwiej się bowiem jakoś, będąc Trekerem, zachwycać konkurencyjną serią występującą pod osobnym logo niż czymś co kanon św. gwałci

. Wiem z autopsji.)
W jednym jednak

masz rację: FSC i ENT są dziećmi tej samej epoki, epoki tryumfów przygód Buffy Summers* trzeba dodać, przez co jest im relatywnie blisko do siebie. One - gdyby jednak jakimś cudem symultanicznie jako Treki powstały - by się w kanonie dość gładko razem pomieściły. Zapewne - tu się zgodzimy - równie znienawidzone. Może nawet przed akcją "Kill Enterprise!" dostalibyśmy akcję "Kill FarScape!"? Mniemam, że mniej skuteczną jednak.
* TU więcej o tym w kontekście FSC:
http://subspacecommunique.com/node/1262EDIT: jeśli jednak doszłoby do wieszczonej przez Ciebie koegzystencji FSC z ENT spodziewałbym się jednego z dwojga: albo Chiana i inne panie farscape'owe (Sikozu, Jool, Grayza) nosiłyby
grzeczniejsze ciuchy, albo też T'Pol paradowałaby potem w obcisłych skórach

. Gdyby wygrała wersja ostatecznego FarScape, pewnie też ENTek bardziej by seksem epatował niż faktycznie to robił*.
* a'propos: J.K. Muir o FSC, ENT i nie tylko (zauważa tam, że farscape'owe wątki erotyczne to dziedzictwo... Kirka, w tym jednym kanon zostałby zachowany

):
http://www.deepoutside.com/Column/newgoldenage.sht ml