USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Pozytywne i negatywne definicja Star Treka
 
Autor Wiadomość
Lech
Użytkownik
#1 - Wysłana: 28 Sier 2014 04:34:00
Niedawno prowadząc dyskusje w realu (da się) zauważyłem, że niektórzy są fanami definicji, zwłaszcza "oficjalnych" definicji słownikowych i uważają je za kluczowy element w każdej dyskusji. Tak naprawdę jednak często nie ma jednej "ostatecznej" definicji, to samo można definiować na wiele różnych sposobów i dopiero wtedy dostrzec istotę rzeczy. Zakładam wątek po części żartobliwy ale po części zupełnie serio - czym Star Trek jest dla Was. Często z resztą ta sama osoba może przedstawić zarówno definicje pozytywne jak i negatywne.

1. Star Trek jest to ruch religijny wywodzący się z drugiej połowy dwudziestego wieku, oparty na naiwnym przekonaniu o możliwości pokonania barier technologicznych w konwencjonalnych podróżach międzygwiezdnych oraz zakładający, że Wszechświat jest analogią dość wąskiego świata ziemskiego, tzn. że obcy są jak obcokrajowcy i też prowadzą wojny, mają pieniądz itd. Często przynależność do tego ruchu skutkuje alienacją ze społeczeństwa i jest przez nie uznawana za coś graniczącego z chorobą psychiczną.

2. Star Trek jest to fikcyjny świat od prawie pół wieku zyskujący coraz bardziej szczegółowy zarys w postaci filmów i seriali oraz książek tworzonych nie tylko przez mainstreamowych twórców ale także przez amatorów a nawet byłych aktorów. Produkcje te stymulują oderwanie od bezsensownego codziennego automatyzmu charakterystycznego dla drugiej dekady dwudziestego pierwszego wieku i u wielu ludzi po raz pierwszy wywołują zainteresowanie takimi dziedzinami jak: astronomia, medycyna, socjologia, archeologia co często owocuje realną karierą w tych dziedzinach.
Queerbot
Użytkownik
#2 - Wysłana: 28 Sier 2014 04:46:39
Lech:
Często z resztą ta sama osoba może przedstawić zarówno definicje pozytywne jak i negatywne.

A która z przytoczonych definicji jest pozytywną, a która negatywną?

Kiedyś pisał tutaj użytkownik o (między innymi) nicku Kor, słowo definicja jakoś bardzo mi się z nim kojarzy, a - jak sam zauważyłeś - definicje ostateczne raczej nie istnieją.
Lech
Użytkownik
#3 - Wysłana: 28 Sier 2014 04:57:51 - Edytowany przez: Lech
Oprócz fanatyzmu definicji słownikowych obarczanie słów skojarzeniami to kolejny czynnik często utrudniający i zubażający dyskusje. Ja ten wątek zakładam bardziej jako przeciwnik niż zwolennik "definicjonizmu", po prostu jako rozrywka pozwalająca spojrzeć na trek globalnie i z dystansem, trochę tak jak go widzi nie-trekowiec.

Właśnie dlatego, że ostateczne definicje nie mają racji bytu, warto chyba się pobawić w taki wątek. Jak Ci się nie podoba słowo definicja to wyobraź sobie, że bierzesz udział w ulicznej sondzie, gdzie dziennikarz Cię pyta "Czym dla Ciebie lub wg. Ciebie jest Star Trek?".

Która definicja określa trek jako coś negatywnego a która jako coś pozytywnego to chyba widać. Może chodzi Ci o to, że definicja ma być obiektywna a tu jest wartościowanie ale uwierz mi - nie ma definicji obiektywnych, każda jest tendencyjna i nagina do poglądów reprezentowanych przez definiującego.

Co do Kora to nie wiem w czym do niego nawiązuję bo nigdy tu nie pisałem, kiedyś skupiałem się tylko na oglądaniu a po forach chodziłem na zasadzie czytania okazyjnego (czytałem też jakieś bardziej ogólne polskie fora sci fi i wiele zagranicznych, oprócz Treka jestem dość "zagorzałym" fanem Star Gate, Lexxa i Farscape).
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 29 Sier 2014 00:02:34
Lech

Definicja skrajnie pozytywna: "Trek jest całym moim życiem", przypiszmy ją komuś z bohaterów filmu pt. Trekkies.

Definicja skrajnie negatywna: "Star Trek? To amerykańskie gówno?!?" - z tegorocznej Avangardy.

Reszta pomieści się między tymi skrajnościami.
Lech
Użytkownik
#5 - Wysłana: 29 Sier 2014 04:39:58 - Edytowany przez: Lech
Fajne jest jeszcze zamienianie definicji pozytywnych w negatywne i odwrotnie. Można przewrotnie napisać, że jeśli dla kogoś trek jest całym jego życiem to znaczy, że to przykład "nołlajfa", który tylko "nołlajfi przy kompie" i zaraz przyjdzie William Shatner i powie "Get a life!". Z kolei jeśli ktoś mówi: "What? This American shit?" to nie wiadomo czy jego następnym zdaniem nie było "That's a gooood shit, maaaan!". To wszystko nie takie proste - i dlatego bawienie się w takie definicje jest takie zabawne i pokazuje jak bardzo nie mają one znaczenia ostatecznego i odzwierciedlają naszą skomplikowaną psychikę.

Albo wracając do moich dwóch definicji - jeśli bycie fanem treka alienuje od społeczeństwa i sprawia, że jest się uważanym za dziwaka, to może ze społeczeństwem jest coś nie tak. Albo ktoś może powiedzieć, że jeśli trek inspiruje zainteresowania astronomią, to wcale nie dobrze bo odciąga od o wiele bardziej "pożytecznych" zawodów. I na takich zabawach w odwracanie pojęć bazuje z resztą prawdziwa, zawoalowana i cyniczna propaganda. Nasze opinie i poglądy są dużo bardziej skomplikowane i bardziej uwarunkowane psychologicznie niż myślimy.

Dla ewentualnie za szybko czytających i uprawiających "jumping to conclusions": ja jestem fanem treka, robię tu odwracanie w negatywy dla pokazania, jak to czasami robią media żeby manipulować opinią publiczną, nie tylko w kwestii treka ale w dowolnej innej kwestii, jaka jest im akurat w danej chwili potrzebna. Ja jestem fanem treka właśnie dlatego, że trek pokazuje, że istnieje coś jeszcze niż tylko "codzienność", "pogoń" itp. bzdety, że każdy człowiek jest zdolny do głębszego myślenia i odczuwania tylko się w nas to zagłusza ale pod wpływem np. styczności ze światem treka w człowieku budzi się na nowo głębsze myślenie i odczuwanie.
 
USS Phoenix forum / Star Trek / Pozytywne i negatywne definicja Star Treka

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!