USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Kilka refleksji pewnego recenzenta na temat rozwoju postaci Daty
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#31 - Wysłana: 3 Lis 2014 14:07:49
Mav

Mav:
No to wtedy dochodzimy do wspomnianego przez Ciebie ZOO, czyli ludzie jako niższy gatunek, niańczony przez wyżej rozwinięte komputery/maszyny.

Kiedy niekoniecznie nawet mądrzejsze... To może być sytuacja jak z bystrosferą (etykosferą) w "Wizji lokalnej" Lema (por. też w "Niezwyciężonym" tegoż autora i "Roju" Crichtona). Elementy per se głupie/apsychiczne/nieświadome (no, chyba, że rację mają ci filozofowie co twierdzą, że każden jeden atom jest świadomy) składające się na układ znacząco mądrzejszy od człowieka czy wręcz ludzkości (pytanie przy tym na ile on będzie świadomy; gdzieś tam to zahacza o hipotezę Gai, stanowiąc jakby jej maszynowy planetarny analog/następcę/konkurenta... abstrahując chwilowo od tego czy owa Gaja istnieje...).

Mav:
Dziś można być matematycznym głąbem, a i tak wszystko obliczymy bez problemu, nawet w terenie, wystarczy telefon i wpisanie banalnych cyferek, resztę zrobi komputer.

Także już dziś komputer jest tak jakby naszym mądrzejszym kolegą

Tylko co z sytuacjami o których wspominał jeden z lemowskich odpowiedników wykładowców Akademii GF (bodaj mój ulubiony, obok Merinusa)?

"Regulamin zezwalał na korzystanie z pomocy Kalkulatora, ale Ośla Łączka miał w tej sprawie własną teorię: Kalkulator też człowiek – mówił – i może się popsuć."

"Opowieści o pilocie Pirxie: Test"

BTW. z tymi kalkulatorami to znów nie taki anachronizm, komputery pokładowe jedynych latających dziś statków załogowych - Soyuzów do 2010 używały takich oto cudeniek:
http://www.computer-museum.ru/english/argon16.htm
Jakie moce obliczeniowe ma nowszy CWM-101 (zwany też z angielska TsVM-101) nie udało mi się ustalić, ale futurystycznie to - na oko - nie wygląda:

Przynajmniej jednak konsole nie wybuchają.
pirogronian
Użytkownik
#32 - Wysłana: 3 Lis 2014 16:44:37
Q__:
futurystycznie to - na oko - nie wygląda:

Jak to - nie? Przecież mają płaskie ekrany - absolutny hicior
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 3 Lis 2014 18:24:17
pirogronian

pirogronian:
Przecież mają płaskie ekrany - absolutny hicior

To już w czasach jaskiniowych było...:
Mav
Użytkownik
#34 - Wysłana: 4 Lis 2014 00:40:55
Q__:
Kiedy niekoniecznie nawet mądrzejsze... To może być sytuacja jak z bystrosferą (etykosferą) w "Wizji lokalnej" Lema (por. też w "Niezwyciężonym" tegoż autora i "Roju" Crichtona). Elementy per se głupie/apsychiczne/nieświadome (no, chyba, że rację mają ci filozofowie co twierdzą, że każden jeden atom jest świadomy) składające się na układ znacząco mądrzejszy od człowieka czy wręcz ludzkości (pytanie przy tym na ile on będzie świadomy; gdzieś tam to zahacza o hipotezę Gai, stanowiąc jakby jej maszynowy planetarny analog/następcę/konkurenta... abstrahując chwilowo od tego czy owa Gaja istnieje...).

Świadome czy nie, to zagadnienie filozoficzne, a to, że komputer zdał test Turinga jest faktem. SI będzie się rozwijać i interfejs oparty na sztucznej inteligencji to przyszłość komputerów. Komputery połączone w sieć będą miały dostęp do całej wiedzy ludzkości, a codziennie będą gromadzić mnóstwo nowych danych, każdy komputer w domu będzie poznawał swojego użytkownika dzieląc się jego profilem psychologicznym z innymi komputerami tworząc olbrzymią bazę danych. Globalna świadomość komputerów składająca się na miliony interfejsów SI rozsianych po świecie będzie ogarniać cały ruch w internecie - od portali społecznościowych, po różnego rodzaju statystyki. Taki organizm będzie już żył własnym życiem i ludzie nie będą w stanie tak naprawdę zrozumieć procesu myślowego takiego bytu. Czy w ogóle będzie myślał, czy tylko "działał".

Q__:
Kalkulator też człowiek – mówił – i może się popsuć."

Na wyprawie kosmicznej to może być problem, ale na Ziemi musiałaby się wydarzyć apokalipsa, aby nagle nie mieć dostępu do żadnego urządzenia elektronicznego. A wtedy byłyby ważniejsze priorytety od matematyki - trzeba by było upolować zwierza i obronić siebie i najbliższych przed barbarzyńcami

Q__:
tymi kalkulatorami to znów nie taki anachronizm, komputery pokładowe jedynych latających dziś statków załogowych - Soyuzów do 2010 używały takich oto cudeniek:

Program kosmiczny zawiesił się na latach 60-70, to i komputery takie stare mają, wszystko się zgadza
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 4 Lis 2014 19:38:54
Mav

Mav:
a to, że komputer zdał test Turinga jest faktem

Zgoda, pytanie jednak czy Test Turinga jest kryterium tak wartościowym, jak się Turingowi zdawało?

Mav:
trzeba by było upolować zwierza i obronić siebie i najbliższych przed barbarzyńcami

O ile do tego czasu zwierzęta dożyją, a odstawieni od technologicznego cycka, będą mieli choć trochę większe kwalifikacje na barbarzyńców niż mieszkańcy Aksjomatu ("Wall-E" się kłania).

Mav:
Program kosmiczny zawiesił się na latach 60-70, to i komputery takie stare mają, wszystko się zgadza

Nie w tym rzecz. Starocie lepiej znoszą np. przeciążenia...
Mav
Użytkownik
#36 - Wysłana: 4 Lis 2014 23:32:26
Q__:
Zgoda, pytanie jednak czy Test Turinga jest kryterium tak wartościowym, jak się Turingowi zdawało?

To dopiero nieśmiałe początki

Q__:
będą mieli choć trochę większe kwalifikacje na barbarzyńców niż mieszkańcy Aksjomatu ("Wall-E" się kłania).

Każdy, nawet najspokojniejszy i najbardziej cywilizowany człowiek zdziczeje, gdy będzie musiał walczyć o przetrwanie - drapieżne instynkty są tylko uśpione przez wygodę cywilizacyjną

Q__:
Nie w tym rzecz. Starocie lepiej znoszą np. przeciążenia...

Ale niby dlaczego?
Q__
Moderator
#37 - Wysłana: 5 Lis 2014 00:01:22 - Edytowany przez: Q__
Mav

Mav:
Każdy, nawet najspokojniejszy i najbardziej cywilizowany człowiek zdziczeje, gdy będzie musiał walczyć o przetrwanie - drapieżne instynkty są tylko uśpione przez wygodę cywilizacyjną

Pytanie jednak jak mu będzie to zdziczenie szło jeśli stanie się np. bezwładnym otyłym kadłubem, niezdolnym samodzielnie się poruszać bez pomocy maszyn? (W najlepszym wypadku mogącym - dajmy na to - niezdarnie pełzać łapiąc co chwila powietrze z wysiłku...

Mav:
Ale niby dlaczego?

Toporność obraca się tu w zaletę. Per analogiam: Motorolę CD160 też trudniej rozwalić niż współczesnego smartfona.
Mav
Użytkownik
#38 - Wysłana: 5 Lis 2014 12:46:34 - Edytowany przez: Mav
Q__:
bezwładnym otyłym kadłubem, niezdolnym samodzielnie się poruszać bez pomocy maszyn?

A tu znowu ocieramy się o medycyne przyszłości. Wiesz, ja nie bardzo wierze w napędy Warp i inne cuda technologiczne (ale nie wykluczam oczywiście, że mogą się ziścić), ale akurat wierzę, że medycyna wygra i wyeliminuje wszelkie choroby i dolegliwości w przyszłości. Kluczem jest tutaj oczywiście inżynieria genetyczna, hodowla organów oraz nanosondy czy syntetyczne przeciwciała. Dlatego nie podobała mi się scena ze szpitalem dziecięcym w Into Darkness, gdzie umierała córeczka tego fedka. Uważam, że medycyna zatryumfuje w przyszłości.

Otyłość to zagadnienie dotyczące medycyny. Otyłość to zła dieta, ale także uwarunkowania genetyczne, czyli łatwiejsze gromadzenie tłuszczy (jakaś część mózgu odpowiedzialna za regulacje poziomu tkanki tłuszczowej odgrywa kluczową rolę). Także dolegliwości z tarczycą mogą wpływać na otyłość. To wszystko jest do wyeliminowania. Nie tylko genetycznie będzie można usunąć predyspozycje do tycia, ale także żywność może być modyfikowana tak, aby zawierać minimum tłuszczy smakując dobrze. Można pójść o krok dalej: naukowcy stworzyli zmodyfikowane genetycznie szczury, które palą tłuszcz tak efektywnie jak węglowodany. Takie szczury jedzą kilka razy więcej niż normalne, mają dużo energii, ale nie tyją

Także dla mnie otyłość jest do wyeliminowania dla medycyny przyszłości. To kwestia "regulacji" organizmu.

Q__:
Toporność obraca się tu w zaletę. Per analogiam: Motorolę CD160 też trudniej rozwalić niż współczesnego smartfona.

Są dostępne smartfony, które są specjalnie przystosowane do trudnych warunków. Znajomy miał takiego opancerzonego smartfona. Mówił do mnie, żeby sobie nim rzucił o ziemie. Nie chciałem, ale on nalegał. W końcu sam dość mocno walnął nim o podłogę i nic. To taka jego zabawa jak go pokazuje znajomym Także nawet nowoczesna elektronika może być wytrzymała, kwestia projektu.
Q__
Moderator
#39 - Wysłana: 5 Lis 2014 16:40:58 - Edytowany przez: Q__
Mav

Mav:
Otyłość to zagadnienie dotyczące medycyny. Otyłość to zła dieta, ale także uwarunkowania genetyczne, czyli łatwiejsze gromadzenie tłuszczy (jakaś część mózgu odpowiedzialna za regulacje poziomu tkanki tłuszczowej odgrywa kluczową rolę). Także dolegliwości z tarczycą mogą wpływać na otyłość. To wszystko jest do wyeliminowania. Nie tylko genetycznie będzie można usunąć predyspozycje do tycia, ale także żywność może być modyfikowana tak, aby zawierać minimum tłuszczy smakując dobrze. Można pójść o krok dalej: naukowcy stworzyli zmodyfikowane genetycznie szczury, które palą tłuszcz tak efektywnie jak węglowodany. Takie szczury jedzą kilka razy więcej niż normalne, mają dużo energii, ale nie tyją

Dobra, tylko - jak wiemy z "Gattaki" - poza genami jest jeszcze sprawa trybu życia. Najwyżej zamiast pękatych bezsilnych, otrzymamy - przy ew. upowszechnieniu się obyczaju życia raczej w VR niż w świecie realnym - szczupłych, może nawet wręcz chudych anemików, którym muskulatura może by i sama z siebie mogła uróść do rozmiarów schwarzeneggerowych, ale nie urosła z braku aktywności. Ew. jeszcze - zakładając, że mięśnie będą np. stymulowane maszynowo - może i fizycznie do samodzielnego życia się nadających, ale psychicznie nienawykłych do rzeczywistości stawiającej opór, mentalnie niesamodzielnych i w praktyce niedołężnych.

Oczywiście rozważam świadomie najczarniejsze z dających się pomyśleć modeli...

Mav:
Są dostępne smartfony, które są specjalnie przystosowane do trudnych warunków. Znajomy miał takiego opancerzonego smartfona. Mówił do mnie, żeby sobie nim rzucił o ziemie. Nie chciałem, ale on nalegał. W końcu sam dość mocno walnął nim o podłogę i nic. To taka jego zabawa jak go pokazuje znajomym Także nawet nowoczesna elektronika może być wytrzymała, kwestia projektu.

Dobra. Mogę nawet dorzucić ciekawostki a'propos:
http://komorkomania.pl/4305,smartfony-do-zadan-spe cjalnych
http://komorkomania.pl/4376,ekstremalny-dumbfon-cz y-odporny-smartfon

Tyle, że nadal to nie są urządzenia, które można np. tłuc godzinami młotkiem, a i elektroniki na poziomie superkomputera raczej nie mają .
Mav
Użytkownik
#40 - Wysłana: 5 Lis 2014 22:22:19
Q__:
Dobra, tylko - jak wiemy z "Gattaki"

No właśnie od dłuższego czasu przymierzam się do odświeżenia tego filmu.

Q__:
ale nie urosła z braku aktywności. Ew. jeszcze - zakładając, że mięśnie będą np. stymulowane maszynowo - może i fizycznie do samodzielnego życia się nadających, ale psychicznie nienawykłych do rzeczywistości stawiającej opór, mentalnie niesamodzielnych i w praktyce niedołężnych.

Mięśnie i same mogą rosnąć. Znany przypadek pewnego mężczyzny z pewną mutacją genową, która powodowała, że mięśnie ciągle mu rosły pomimo że nie ćwiczył. Musieli mu usuwać co jakiś czas operacyjnie nadmiar tkanki mięśniowej (sporo lat temu był o nim dokument). Są też inne odkrycia, jak np. "białko Hulka": http://www.sfora.pl/swiat/Odkryli-bialko-Hulka-Sil ownie-nie-beda-juz-potrzebne-a47058

Ale wiadomo, że ludzie, którzy wsiąkną do VR i już nie będą chcieli stamtąd wychodzić mogą być już niezdolni do normalnego życia.

Q__:
Tyle, że nadal to nie są urządzenia, które można np. tłuc godzinami młotkiem, a i elektroniki na poziomie superkomputera raczej nie mają .

Myślę, że elektronika w tych przykładowych smartfonach zamiata wszystko co mają na tych obecnych rakietach A jak NASA zamówiłaby za wiele milionów dolarów kosmicznego smartfona to byłby on o wiele lepszy od tych komercyjnych.
Q__
Moderator
#41 - Wysłana: 5 Lis 2014 22:37:49
Mav

Mav:
Ale wiadomo, że ludzie, którzy wsiąkną do VR i już nie będą chcieli stamtąd wychodzić mogą być już niezdolni do normalnego życia.

Czyli zgodziliśmy się, że zbyt mocne wsiąknięcie w technologię i uzależnienie (także mentalne) od niej może być poważnym zagrożeniem?*

* co nie znaczy bym głosił powrót do kurdli jako antidotum...

Mav:
A jak NASA zamówiłaby za wiele milionów dolarów kosmicznego smartfona to byłby on o wiele lepszy od tych komercyjnych.

To nie byłby żaden smartfon, a PADD.
Mav
Użytkownik
#42 - Wysłana: 6 Lis 2014 20:22:46
Q__:
Czyli zgodziliśmy się, że zbyt mocne wsiąknięcie w technologię i uzależnienie (także mentalne) od niej może być poważnym zagrożeniem?*

Jasne. Jednak myślę, że to dużo zależy od samego człowieka. Niektórzy mają predyspozycje do uzależnień. Widać to już dziś dzięki grą MMO. Warto także odnotować światowy trend na fitness/sport/ruch, który cieszy się coraz większą popularnością z roku na rok. Coraz więcej jest sklepów ze zdrową żywnością, fitness klubów, a także przybywa miłośników rowerów. Także gdzieś w człowieku zatopionym w wygodach cywilizacji odzywa się miłość do natury/aktywnego wypoczynku. Zapewne i w przyszłości tak będzie.

Q__:
To nie byłby żaden smartfon, a PADD.

Zdecydowanie
Q__
Moderator
#43 - Wysłana: 14 Wrz 2015 22:47:41 - Edytowany przez: Q__
Mav

Mav:
Zauważ, że nikt nie nosi okularów

Jeśli chodzi o okulary to Kirk jednak nosił:
http://www.youtube.com/watch?v=ChfYCnQ3Olo
(Acz jest to wkład w kanon Meyera/Bennetta, nie Roddenberry'ego.)

ps. To się nazywa riposta po latach, ale cóż... Wyszukał mi się ten filmik, to wykorzystałem...
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Star Trek / Kilka refleksji pewnego recenzenta na temat rozwoju postaci Daty

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!