MarcinKMarcinK:
to zastanówmy się czy w Borg, Klonach itp. nie mogła by się obudzić "dusza" oryginału
Borg nie ma nic do rzeczy, nie slyszeliśmy, by przyszłe drony były klonowane, choć zapewne głupie by to - z punktu widzenia Kolektywu - nie było...
Natomiast można zastanawiać się jak to jest z Vorta, czy pamięć poprzednika magazynowana jest przez jakiś implant umieszczony w jego mózgu, a potem sztucznie "wszczepiana" następcy (możliwy jest jeszcze, od biedy, inny - pokrewny - wariant, gdzie wspomnienia są biochemicznie wypłukiwane z jednego mózgu i wstrzykiwane drugiemu,
vide "Pieszczota" Egana), czy też dziedziczenie wspomnień ma podłoże genetyczne. Kanon bowiem o tym milczy.
Fanowskie rozważania na ten temat:
http://theomegasector.com/index.php?/topic/13620-v orta-memory/Obie zasadnicze wersje są do obrony, bo z jednej strony wiemy, że Vorta maja co najmniej jeden implant (nomen-omen
suicide), z drugiej zaś słyszymy o potędze geninżynieryjnej Zmiennych (limitowanej skadinąd, z wirusem Sekcji 31 sobie nie radzili).
MarcinK:
Zawsze zostaje to 0,01%
Na osłodę: b. ciekawie wykorzystuje ten wątek "Zimowa opowieść" ("Midwinter's Tale") Michaela Swanwicka, opublikowana ongiś przez "NF". Polecam.
Klasyczny wątek pamięci genetycznej występuje też w AND. Wspomnijmy Hajira:
http://andromeda.wikia.com/wiki/Hajiraps. taka ciekawostka: Swanwick ma na drugie imię Jurgen
