Na początku serii zafascynowała mnie pół-Klingonka B'Ellana Torres. Piękne rysy twarzy, pół-klingońskie czoło, energia, zdecydowanie, agresja (ciekawy był odcinek, w którym jej klingońska część wyodrębniła się z niej jako nowa, w pełni klingońska postać). Odkąd w serialu pojawiła się Siedem z Dziewięciu, czuję, że mam nowy obiekt fascynacji.

Poza tym wiele postaci jest interesujących i do wszystkich zdążyłem już się przywiązać. Osobowości nie są czarno-białe i to mi się podoba. Siedem to strzał w dziesiątkę. Piękna, posiadająca elementy Borga (mnie najbardziej podobają się postacie różniące się czymś od ludzi), będąca w bardzo szczególnej sytuacji, mająca niezwykłą życiową historię oraz wiedzę zdobytą przez Borga, efektywna, zdecydowana, skupiona na pracy - czasem przez pracę zaniedbująca wypoczynek, energiczna, i zgrabna, ale też zagubiona w relacjach z ludźmi, chcąca nauczyć się zupełnie nowych dla niej zasad. Siedem może wydawać się zimna, ale mnie się ta postać bardzo podoba.
