USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek / Całkiem Nowy Trek.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  8  9  10  11  12  »» 
Autor Wiadomość
Eviva
Użytkownik
#61 - Wysłana: 20 Lut 2011 17:00:30
krzychu

Fakt, sceny pierwsza klasa. Dzięki nim Seven wydaje się sympatyczniejsza i bardziej ludzka.
Slovaak
Użytkownik
#62 - Wysłana: 21 Lut 2011 13:41:14
Slovaak:
W mojej wizji Borga oni wszyscy zostali zabici lub zasymilowani.

Nikt nie zareagował? Oj, obawiam się że niewielu z was jest gotowych na Borga innego od tego który już wam dano. Kaśkę chcielibyście wyrzucić ale jej miejsce miałby zająć Picard? :P Oj, nie bardzo.
RaulC
Użytkownik
#63 - Wysłana: 21 Lut 2011 20:46:13
Alucard87:
Cztery, misiu :P ale miałem nie być upierdliwy

Sorry, dokładnie 5, ale jedna wymarła - mozna by ją wskrzesić.

Alucard87:
Albo jeszcze dalej, a potem po całej historii - pamiętacie Braxtona? Rozwinąć wątek podróży czasowych, np. do miejsc istotnych dla historii Federacji, czy innych ras. Tu może nawet udałoby się zawitać na Enterprise-J i uścisnąć rękę samemu agentowi Danielsowi?

To mi się najbardziej podoba.

Christof:
Postać Królowej to dla mnie zprzeczenie tego, czym był kolektyw w TNG.

Z tego co pamiętam to własnie królowa była rodem z TNG. W końcu z kim niby miał się złączyć Pickard jako Locutus?

Queerbot:
Bo dałeś przepis na TOS.

Dokładnie. I na DS9.

Eviva:
Nikt nie zareagował? Oj, obawiam się że niewielu z was jest gotowych na Borga innego od tego który już wam dano. Kaśkę chcielibyście wyrzucić ale jej miejsce miałby zająć Picard? :P Oj, nie bardzo.

Nie podoba mi się wizerunek zasymilowanej Kaśki.
Picard
Użytkownik
#64 - Wysłana: 22 Lut 2011 10:52:11
RaulC:
Z tego co pamiętam to własnie królowa była rodem z TNG. W końcu z kim niby miał się złączyć Pickard jako Locutus?


po co miał się z kimś łączyć? on miał być głosem-rzecznikiem Kolektywu, a nie żywym wibratorem dla królowej.
TSan
Użytkownik
#65 - Wysłana: 22 Lut 2011 15:42:24
Picard:
głosem-rzecznikiem Kolektywu

Ktoś tu powinen znowu obejrzeć First Contact...
Picard
Użytkownik
#66 - Wysłana: 22 Lut 2011 17:54:31
TSan:
Ktoś tu powinen znowu obejrzeć First Contact..

Nie mówię, o FC - bo od tego czasu właśnie wizerunek Borga zaczął się na trwałe psuć i nie mała w tym zasługa Królowej - , tylko o TNG, gdyż RaulC twierdził, że Królowa była rodem z TNG. A nieprawda, stworzona została później, na potrzeby wzmiankowanego filmu.

Ale wracając do tematu - co ja bym zmienił w Treku?
- nigdy bym już nie zrobił filmu kinowego - sorry, ale Trek rzadko kiedy, sprawdza się w tej formie, a że dzisiejsze filmy ciążą w stronę mało wymagającego kina akcji, tak i mamy dodatkowy argument czemu Trek, nie powinien pchać się do kina.
- zlikwidował bym zwyczaj wsadzania kobiet w obcisłe stroje, rodem z erotycznych fantazji, dla nastoletnich nerdów. Dał bym kobietą większą, bardziej pro aktywną rolę w serialu.
- postawił bym na animacje, zamiast na serial aktorski - pod warunkiem, że rzecz nie ciążyła by w stronę infantylnych kreskówek. W ten sposób serial pochłaniał by mniej pieniędzy, a jednocześnie można było by w nim pokazać mniej humanoidalnych obcych.
- zlikwidował bym na zawsze, zwyczaj umieszczania w serialu upierdliwych i postaci w rodzaju Nelixa czy młodego Crushera.
- mniej rozwiązań a'la deux ex machina - przestrojenie deflektora itp.
tyle przychodzi mi, na razie do głowy, w sprawie nowego Treka.
TSan
Użytkownik
#67 - Wysłana: 22 Lut 2011 18:38:36
Picard:
dzisiejsze filmy ciążą w stronę mało wymagającego kina akcji, tak i mamy dodatkowy argument czemu Trek, nie powinien pchać się do kina.

Istnieją jeszcze filmy ambitne, aczkolwiek 90% nie jest emitowana w Polsce. Uprzedzam, że wcale nie chodzi mi o filmy w stylu serialu LOST, bo nie wiem co biorą ich scenarzyści, ale coś w stylu Incepcja.

Picard:
Dał bym kobietą większą, bardziej pro aktywną rolę w serialu.

Pierwszy raz słyszę takie słowa od faceta...

Picard:
postawił bym na animacje, zamiast na serial aktorski

Rozumiem oczywiście animację w stylu Tomasza Bagińskiego.

Picard:
zlikwidował bym na zawsze, zwyczaj umieszczania w serialu upierdliwych i postaci w rodzaju Nelixa czy młodego Crushera.

Ależ to urocze! To są całkiem ciekawe postacie, tylko nieco przekoloryzowane jako tacy... tacy... no wiecie o co mi chodzi.

Picard:
mniej rozwiązań a'la deux ex machina - przestrojenie deflektora itp

Ciekawe, ale to gdyby tak myśleli na początku Treka to TNG miałoby 4 sezony a nie 7...

To tyle na te inowacyjne pomysły. Mam nadzieję, że wyjaśnienia były dosyć konstruktywne.
MarcinK
Użytkownik
#68 - Wysłana: 22 Lut 2011 18:45:24
Picard:
- zlikwidował bym zwyczaj wsadzania kobiet w obcisłe stroje, rodem z erotycznych fantazji, dla nastoletnich nerdów. Dał bym kobietą większą, bardziej pro aktywną rolę w serialu.

Z tym się zgadzam, gdyż np. w TNG te stroje były tak zaprojektowane że (bynajmniej mi), czasami wydawało się że Deanna Troi ma pewne męskie zgrubienie.

Picard:
- postawił bym na animacje, zamiast na serial aktorski - pod warunkiem, że rzecz nie ciążyła by w stronę infantylnych kreskówek. W ten sposób serial pochłaniał by mniej pieniędzy, a jednocześnie można było by w nim pokazać mniej humanoidalnych obcych.

Tyle żeby nie był to serial dla dzieci, dla dorosłych (władcy much, kapitan bomba) tylko porządna animacja dla wszystkich.
Ale również serial aktorski nie był by zły pod warunkiem że ograniczyli by CGI do minimum.

Picard:
- zlikwidował bym na zawsze, zwyczaj umieszczania w serialu upierdliwych i postaci w rodzaju Nelixa czy młodego Crushera.

Nie wiem co ci się w młodym Crusherze nie podoba.

Ja bym jescze
-Usunął wszystkich Amerykańskich kapitanów, gdyż jak zauważyłem że kapitanowie spoza USA są lepsi (TNG)
-Dałbym różnorodne planety, a nie bez przerwy kopie ziemi.
Slovaak
Użytkownik
#69 - Wysłana: 22 Lut 2011 19:03:45
Picard:
bo od tego czasu właśnie wizerunek Borga zaczął się na trwałe psuć

No nie wiem, raczej zaczął się psuć już od asymilacji Picarda, już wtedy Borg po prostu szukał kontaktu werbalnego. A królowa jest tego kontynuacją, nie początkiem.
Picard
Użytkownik
#70 - Wysłana: 22 Lut 2011 19:22:58
MarcinK:
Nie wiem co ci się w młodym Crusherze nie podoba.

Ja bym jescze
-Usunął wszystkich Amerykańskich kapitanów, gdyż jak zauważyłem że kapitanowie spoza USA są lepsi (TNG)
-Dałbym różnorodne planety, a nie bez przerwy kopie ziemi.

Crusher jest upierdliwy i ciapowaty mimo, że wszyscy widzą w nim geniusza, a przez to drażniący. Co do amerykańskich kapitanów to bym ich nie likwidował, ale słusznie zauważyłeś, że stanowczo za dużo ich jest. Bez przesady: Ziemia w XXIII i XXIV wieku to już prawdziwa, globalna wioska, a tu tylko jeden pięciu głównych kapitanów był Europejczykiem. Nie mówiąc już o tym, że obcych w tej roli wcale nie uświadczyliśmy. I tego chyba też bym chciał: zobaczyć obcego w roli głównego bohatera/kapitana serialu.

MarcinK:
Tyle żeby nie był to serial dla dzieci, dla dorosłych (władcy much, kapitan bomba) tylko porządna animacja dla wszystkich.
Ale również serial aktorski nie był by zły pod warunkiem że ograniczyli by CGI do minimum.

Jednak animacja stwarza dużo większe pole do popisu - mniej humaniodalni obcy. A może być to animacja przeznaczona dla wszystkich, oby tylko nie była ona skierowana docelowo do dzieci.

MarcinK:
Z tym się zgadzam, gdyż np. w TNG te stroje były tak zaprojektowane że (bynajmniej mi), czasami wydawało się że Deanna Troi ma pewne męskie zgrubienie.

Uwierz mi - sądząc po innych filmach z jej udziałem, to raczej nie jest wyposażona w podobny szczegół anatomiczny.

Slovaak:
No nie wiem, raczej zaczął się psuć już od asymilacji Picarda, już wtedy Borg po prostu szukał kontaktu werbalnego. A królowa jest tego kontynuacją, nie początkiem.

Chodzi tu o to jak ten kontakt wyglądał: Locutus był tylko marionetką Kolektywu, jej rzecznikiem, a nie rzeczywistym władcą - inaczej sprawa przedstawia się z Królową. I Locutus nie uwodził Androidów.
Slovaak
Użytkownik
#71 - Wysłana: 22 Lut 2011 19:27:15
Tak jak mówiłem, Królowa jest lepszą wersją Locutusa i ma więcej ludzkich cech.
Elaan
Użytkownik
#72 - Wysłana: 22 Lut 2011 19:37:20 - Edytowany przez: Elaan
Picard:
- nigdy bym już nie zrobił filmu kinowego - sorry, ale Trek rzadko kiedy, sprawdza się w tej formie

Trek jest doskonałym tworzywem na film kinowy ! Problem w tym , aby reżyser i scenarzyści rozumieli idee i ducha tej opowieści i potrafili przekazać to w atrakcyjnej lecz nie infantylnej formie .
Miejmy nadzieję , że J.J.Abrams , jeśli to on reżyserować będzie ST XII , nauczyl się czegoś na błędach i krytyce .

Picard:
- zlikwidował bym zwyczaj wsadzania kobiet w obcisłe stroje, rodem z erotycznych fantazji,

Doskonały pomysł , pod warunkiem , że nie przestałyby wyglądać kobieco i reprezentować tę piękniejszą połowę ludzkości .

Picard:
- postawił bym na animacje, zamiast na serial aktorski

No i Star Trek skończyłby jako kreskówka w stylu japońskiego anime , gdzie sposób rysowania i ruchu postaci jest wręcz obrzydliwy !
Dlaczego ? Bo tak byłoby najtaniej .

Picard:
- zlikwidował bym na zawsze, zwyczaj umieszczania w serialu upierdliwych i postaci w rodzaju Nelixa czy młodego Crushera.

Co do Crushera - zgoda . Ale Neelix czy Q ? Szkoda by było ......
Wnosili tyle ożywczego zamieszania !

Picard:
- mniej rozwiązań a'la deux ex machina - przestrojenie deflektora itp.

W trudnej sytuacji twórcze myślenie inżynierów bywa niezastąpione . Poza tym w Treku to chyba już tradycja od czasów Montgomery`ego Scotta .
Picard
Użytkownik
#73 - Wysłana: 22 Lut 2011 19:51:29
Elaan:
Trek jest doskonałym tworzywem na film kinowy ! Problem w tym , aby reżyser i scenarzyści rozumieli idee i ducha tej opowieści i potrafili przekazać to w atrakcyjnej lecz nie infantylnej formie .
Miejmy nadzieję , że J.J.Abrams , jeśli to on reżyserować będzie ST XII , nauczyl się czegoś na błędach i krytyce .

Śmiem wątpić - skoro jego film zarobił sporo kasy i cieszył się raczej sympatią krytyków. Z drugiej strony doszły mnie słuchy, że reżyser, jeszcze bardziej kasowego Transformers 2 M. Bay, publicznie przeprosił za swój film, i wszelkie braki w scenariusz zganił na strajk scenarzystów. Ciekawe czy J.J jest równie refleksyjny...

Elaan:
Doskonały pomysł , pod warunkiem , że nie przestałyby wyglądać kobieco i reprezentować tę piękniejszą połowę ludzkości .

Nie mam nic przeciwko temu - mam natomiast wiele przeciw uprzedmiotowieniu kobiety i traktowaniu jej jako obiektu seksualnego.

Elaan:
Dlaczego ? Bo tak byłoby najtaniej .

Nie, nie tylko nie anime! Japończycy mają swoją kulturę i swoje własne utwory i niech tego się trzymają. Swoją drogą, kilka lat temu na tym serwisie umieszczono informacje o chęci stworzenia japońskiej mangi w świecie ST. Ciekaw jestem, czy ten projekt wypalił?

Elaan:
Co do Crushera - zgoda . Ale Neelix czy Q ? Szkoda by było ......
Wnosili tyle ożywczego zamieszania !

Q z dwoma wyżej wymienionymi nie mieszaj - on miał swoją, wcale nie głupią rolę w serialu.

Elaan:
W trudnej sytuacji twórcze myślenie inżynierów bywa niezastąpione . Poza tym w Treku to chyba już tradycja od czasów Montgomery`ego Scotta .

No, tak ale bez przesady...

Slovaak:
Tak jak mówiłem, Królowa jest lepszą wersją Locutusa i ma więcej ludzkich cech

Odkąd to obcy z nadmiarem ludzkich cech to dobra rzecz? I jak pisze Locutus nie miał nic wspólnego z Królową: ten pierwszy był tylko rzecznikiem, ona zaś była realnym przywódcą Kolektywu, a to już przeczy samej idei stojącej za Kolektywem - odsyłam Cię do TNG Q who.
Eviva
Użytkownik
#74 - Wysłana: 22 Lut 2011 20:01:44
Czego ludziska chcą od Neelixa i Wesleya, tego nie wiem. Są doskonałą przeciwwagą do posągowych postaci z pierwszego planu i wprowadzają trochę świeżości, nieco wytchnienia. Ja ich lubię.
Picard
Użytkownik
#75 - Wysłana: 22 Lut 2011 20:11:25
Eviva:
Czego ludziska chcą od Neelixa i Wesleya, tego nie wiem. Są doskonałą przeciwwagą do posągowych postaci z pierwszego planu i wprowadzają trochę świeżości, nieco wytchnienia. Ja ich lubię.

Każdy lubi to co lubi, fakt faktem, że pierwsze co Tuvok zrobił gdy dotknęła go choroba nerwowa, to udusił hologram Nilixa, a Jean-Luc słusznie powiedział młodemu Crusherowi:
http://www.youtube.com/watch?v=CX8NsJn_KpM
Eviva
Użytkownik
#76 - Wysłana: 22 Lut 2011 20:16:53
Picard

Ale to Jean-Luc zrobił go tymczasowym chorążym, wyraźny nepotyzm, bo na Enterprise-D nie brakowało utalentowanych młodzików.
TSan
Użytkownik
#77 - Wysłana: 22 Lut 2011 20:24:06
Picard

Mina Beverly

Ale tak szczerze, co wyście się tego Wesleya czepili? Upierdliwość i ciapowatość leży w jego naturze, tak samo jak w naturze Picarda jest długie, nudne monologowanie na tematy filozoficzne. Musimy się z tym pogodzić. A jeśli już naprawdę nie możecie, omijajcie odcinki z Wesleyem SZEROKIM łukiem.
Elaan
Użytkownik
#78 - Wysłana: 22 Lut 2011 20:36:15
Picard:
Swoją drogą, kilka lat temu na tym serwisie umieszczono informacje o chęci stworzenia japońskiej mangi w świecie ST. Ciekaw jestem, czy ten projekt wypalił?

O zgrozo ! Tylko nie to ! Miejmy nadzieję , że pomysłodawcy dali sobie z tym spokój i zapomnieli - i niech tak zostanie !

Picard:
fakt faktem, że pierwsze co Tuvok zrobił gdy dotknęła go choroba nerwowa, to udusił hologram Nilixa,

A ja tego nie widziałam ! Co za szkoda !
Eviva
Użytkownik
#79 - Wysłana: 22 Lut 2011 20:49:01
Elaan:
O zgrozo ! Tylko nie to ! Miejmy nadzieję , że pomysłodawcy dali sobie z tym spokój i zapomnieli - i niech tak zostanie !

Wyszła ta manga w formie komiksu, i nawet go mam. Nie jest taki zły, jak na mangę.
biter
Użytkownik
#80 - Wysłana: 22 Lut 2011 21:00:12
Eviva:
Wyszła ta manga w formie komiksu, i nawet go mam.

Możesz podać tytuł? Chętnie bym sobie rzucił okiem na to.
Eviva
Użytkownik
#81 - Wysłana: 22 Lut 2011 21:08:15
biter

STAR TREK the manga Shinsei Shinsei
Picard
Użytkownik
#82 - Wysłana: 22 Lut 2011 21:20:58
TSan:
Ale tak szczerze, co wyście się tego Wesleya czepili? Upierdliwość i ciapowatość leży w jego naturze, tak samo jak w naturze Picarda jest długie, nudne monologowanie na tematy filozoficzne. Musimy się z tym pogodzić. A jeśli już naprawdę nie możecie, omijajcie odcinki z Wesleyem SZEROKIM łukiem.

Wesley podobał mi się jeden jedyny raz w TNG Journey's End kiedy zachowywał się jak zwyczajny, młody, skonfundowany człowiek, szukający swojej drogi życiowej i kierujący się idealizmem. Poza tym jednak młody Cruseher kreowany jest na geniusza, ale ma zawsze minę - i często zachowuje się tak - jakby dopiero co wczoraj się urodził. I to mnie właśnie w nim drażni - po prawdzie, spora też w tym zasługa aktora grającego tą rolę. A wogóle też nie lubię ludzi, przeznaczonych do wielkości, jak to ma miejsce w przypadku W.C, na nią trzeba sobie zapracować.

Eviva:
Wyszła ta manga w formie komiksu, i nawet go mam. Nie jest taki zły, jak na mangę.

Może jakiś link?
Toudi
Użytkownik
#83 - Wysłana: 22 Lut 2011 21:59:34
Ja tak tylko chciałem rzuć, że jak animacja to w stylu exosquad, jestem niemal pewien, że już gdzieś o tym pisałem.
MarcinK
Użytkownik
#84 - Wysłana: 23 Lut 2011 09:25:23 - Edytowany przez: MarcinK
Picard:
Może jakiś link?

http://galeria.ramenparados.com/albums/userpics/10 001/StarTrek_Manga_41-5.jpg
Jedna ze stron.

W sumie kto wymyślił ten tytuł?
STAR TREK the manga Shinsei Shinsei przecież to znaczy:
STAR TREK manga Nowa Era Nowa Era.

Jak tamto nie działa:
http://community.livejournal.com/ontd_startrek/128 068.html
Slovaak
Użytkownik
#85 - Wysłana: 23 Lut 2011 11:35:13
Picard:
Odkąd to obcy z nadmiarem ludzkich cech to dobra rzecz?

Źle się wyraziłem. Miłość i seks to elementy które Borg zasymilował chyba z każdym gatunkiem. Borg nie rozmnaża się jak ludzie więc te cechy mogły znaleźć ujście w jednej jednostce.


Picard:
ten pierwszy był tylko rzecznikiem

Po co Borgowi takowy rzecznik?
Toudi
Użytkownik
#86 - Wysłana: 23 Lut 2011 14:47:14
MarcinK:
W sumie kto wymyślił ten tytuł?

Raczej ktoś nie głupi:

In "Shinsei Shinsei" (新生新星) the sei are two different kanji but are pronounced the same way; the title translates into "New Life, New Star."
MarcinK
Użytkownik
#87 - Wysłana: 23 Lut 2011 14:49:46
Toudi:
In "Shinsei Shinsei" (新生新星) the sei are two different kanji but are pronounced the same way; the title translates into "New Life, New Star."

A ro wszystko wyjaśnia.
Samo Shinsei znaczy "Nowa Era".
RaulC
Użytkownik
#88 - Wysłana: 23 Lut 2011 22:33:38
W pełni się zgadzam ze sprzeciwem wobec uprzedmiotawiania kobiet. Choć w ST nie wszystkie były tak traktowane. Dwa przykłady: Beaverly nosiła luźny sweterek zakrywający jej figurę oraz normalny mundur jak reszta załogi; Janeway też nosiła normalny mundur, który w żaden sposób nie uprzedmiotawiał postaci. Niestety pod względem traktowania kobiet jako obiekt seksualny celował TOS. W TNG jedyną taką postacią przewijającą sie przez cały serial była Troi. W VOY była to najpierw Kes (może ktoś pamięta, że nosiła stroje podobne jak Troi ) a następnie 7 z 9. W ENT taką rolę pełniła T'Pol, w przeciwieństwie do Sato, która miała na sobie mundur jak wszyscy.

Na kreskówkę się nie zgadzam. Kreskówka to nie Trek i trekiem nigdy dla mnie nie będzie.

Co do planet to się zgadzam. przydałoby się więcej różnorodności, choć poszukiwanie życia na planetach klasy M czyli z atmosferą azotowo-tlenową jest logiczne. Inna sprawa, że inne planety mogłyby wytworzyć bardziej różnorodne gatunki.

Co do postaci Wesa i Nelixa. Bawią mnie sprzeczki Nelixa i Tuvoka. Są tym, czym przycinki McCoya do Spocka były dla TOS-a. Fakt, że koncepcja Wesa jako młodocianego ciapowatego geniusza też mnie wkurzała, choć w sumie nie przeszkadzała mi ta postać. Fakt, powinien być bardziej ... ludzki. Pod koniec jednak jakoś ta postać ewoluowała w lepszym kierunku (czyli od czasu gdy trafił do akademii na stałe). Prawdę mówiąc bardziej mnie wkurzał Q i Sisco.
The_D
Użytkownik
#89 - Wysłana: 23 Lut 2011 23:11:06
RaulC:
W VOY była to najpierw Kes (może ktoś pamięta, że nosiła stroje podobne jak Troi)

Kes nosiła stroje bardziej do figury niż standardowy mundur floty, ale być bardziej do figury niż mundur to nie jest duży wyczyn ;) Nie pamiętam tych strojów za dokładnie, ale jakiegoś większego podobieństwa do Troi nie zauważyłem, zdaje się, że w większości były to dość proste sukienki. Na pewno nie ma co porównywać ze strojem 7z9. Nie wykluczam, że jednym z założeń postaci Kes była ładna kobieta na pokładzie Voyagera, ale nawet jeżeli to było to robione bardzo subtelnie.
RaulC
Użytkownik
#90 - Wysłana: 23 Lut 2011 23:30:06
The_D:
zdaje się, że w większości były to dość proste sukienki.

Rzecz w tym, że tak było na początku. Później nosiła mocno obcisłe stroje w stylu spodnium. Podobne stroje nosiła Troi i 7z9. Rzecz w tym, że te dwie ostatnie były bardziej "inteligentne i oczytane" od Jennifer Lien.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  8  9  10  11  12  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek / Całkiem Nowy Trek.

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!