| Autor |
Wiadomość |
szwagier
Użytkownik
|
#31 - Wysłana: 24 Sty 2007 15:57:25
Nie lubię ani dubbingu ani lektora. Oryginal+napisy
Na zachodzie dubbing jest tak powszechny że ludzie nie znają wcale głosów znakomitych aktorów. To jest niedopuszczalne dla mnie.
|
Pah Wraith
Użytkownik
|
#32 - Wysłana: 24 Sty 2007 16:16:59
sens i przekaz oryginalu
ależ właśnie tak jest... Alek Roj o tym pisał - żeby tekst był tłumaczony z większym nakładem pracy. To nie jest tak, że jak ktoś będzie wygłaszał monolog dramatyczny o wartości ludzkiego życia to dubber każe mu w naszym ojczystym języku opowiadać o urokach alkoholu. 
|
Q__
Moderator
|
#33 - Wysłana: 24 Sty 2007 16:40:32
szwagier
Na zachodzie dubbing jest tak powszechny że ludzie nie znają wcale głosów znakomitych aktorów. To jest niedopuszczalne dla mnie.
Jestem identycznego zdania.
Pah Wraith
nie jest tak, że jak ktoś będzie wygłaszał monolog dramatyczny o wartości ludzkiego życia to dubber każe mu w naszym ojczystym języku opowiadać o urokach alkoholu
Ale przekłamania będą...
|
Pah Wraith
Użytkownik
|
#34 - Wysłana: 24 Sty 2007 17:01:10
Ale przekłamania będą...
Tak w jak napisach lub przy lektorze. No i...?
|
Q__
Moderator
|
#35 - Wysłana: 24 Sty 2007 17:41:51
Pah Wraith
No i...?
Przy napisach lub lektorze znając język oryginału można to przynajmniej zauważyć... Przy dubbingu NIE.
|
Wookie
Użytkownik
|
#36 - Wysłana: 24 Sty 2007 18:10:15 - Edytowany przez: Wookie
Przy napisach lub lektorze znając język oryginału można to przynajmniej zauważyć... Przy dubbingu NIE.
Dokladnie mozna na bierzaco weryfikowac, a przynajmniej ma sie swiadomosc ze jest jakis blad popelniony, przy dubbingu trzeba bezgranicznie zaufac dubbingowcom a to mi nie odpowiada
|
Q__
Moderator
|
#37 - Wysłana: 24 Sty 2007 18:18:16
Wookie
trzeba bezgranicznie zaufac dubbingowca a to mi nie odpowiada
Zwłaszcza, że "dowolność" przekładów bywa baardzo duża. (Co można sprawdzić porównując słowa lektora i wypowiedzi aktorów w tarakcie oglądania dowolnego filmu w TV.)
|
Alek Roj
Użytkownik
|
#38 - Wysłana: 24 Sty 2007 23:29:03
Q__
Jeżeli teksty sa tłumaczone tak, żeby ilość sylab się zgadzała
To odchodzi się czesto dość mocno od wierności oryginałowi... I z tego powodu też jestem przeciwnikiem dubbingu.
Należy to robić umiejętnie. W końcu np. translator Szekspira też musi się zmieścić w 11-zgłoskowej frazie, zarazem zachowując sens oryginału (choć nie zawsze da się go tłumaczyć "słowo w słowo") i przecież się to robi! Ważne, żeby zachować to, co jest istotą, sensem oryginału. Jak powiedział Tuwim: "Przekład musi wskazywać tę samą godzinę, co oryginał". Dodałbym: Czasem trzeba też uwzględnić różnicę stref czasowych... 
|
Q__
Moderator
|
#39 - Wysłana: 24 Sty 2007 23:40:32
Alek Roj
W końcu np. translator Szekspira też musi się zmieścić w 11-zgłoskowej frazie, zarazem zachowując sens oryginału
I dlatego przekłady poezji zwykle wychodzi trochę "ułomny" na tle oryginału.
|
Alek Roj
Użytkownik
|
#40 - Wysłana: 25 Sty 2007 00:01:40
I dlatego przekłady poezji zwykle wychodzi trochę "ułomny" na tle oryginału.
Czasem tak, czasem nie. Na pewno nie jest identyczny z oryginałem, bo być nie może. Może być nawet lepszy, ale nie identyczny. Dokładne tłumaczenie brzmiałoby drętwo i sztucznie, i nie chodzi bynajmniej tylko o ilość sylab. Przy tłumaczeniu prozy jest to samo. Bywa - paradoksalnie - że trzeba odejść od litery oryginału, by pozostać wiernym jego duchowi.
A reszta to już kwestia talentu i... wprawy.
|
Q__
Moderator
|
#41 - Wysłana: 25 Sty 2007 00:05:39
Alek Roj
Masz rację w wielu dziedzinach, ale IMHO przekład na potrzeby dubbingu odszdł by i od ducha i od litery 
|
Alek Roj
Użytkownik
|
#42 - Wysłana: 25 Sty 2007 00:18:56
Q__
IMHO przekład na potrzeby dubbingu odszdł by i od ducha i od litery
Zależy, kto by się za to wziął. Nie każdy może to robić, choćby był najlepszym anglistą. Moim zdaniem to byłaby robota dla co najmniej 2 osób: 1) filologa języka oryginału i 2) poety lub tekściarza, najlepiej również znającego język. Praca zespołowa w pełnej interakcji. I wtedy mogłoby to iść nawet szybko.
|
Q__
Moderator
|
#43 - Wysłana: 25 Sty 2007 00:46:14
Alek Roj
Zależy, kto by się za to wziął.
Znając TVP i inne nasze stacje, dobrali by jakichś patałachów...
|
zorija
Użytkownik
|
#44 - Wysłana: 25 Sty 2007 10:16:40
Ale Doktor w dubingu był lepszy.
|
Darnok
Użytkownik
|
#45 - Wysłana: 25 Sty 2007 10:35:25
Q__
Poprostu daliby tego lektora, co w modzie na sukces opowiada 
|
Q__
Moderator
|
#46 - Wysłana: 25 Sty 2007 10:59:18
Darnok
Poprostu daliby tego lektora, co w modzie na sukces opowiada
To Ty to oglądasz?
|
Kosst Amojan
Anonimowy
|
#47 - Wysłana: 25 Sty 2007 11:45:01
Cały czas obstaję twardo za tym co pisze Alek Roj - doskonały przykład zresztą wybrałeś! Przykładem genialności tłumaczenia może być praca pana Barańczaka, którego przekłady dzieł Szekspira są po prostu bezkonkurencyjne. Na ich tle wszystkie inne pozostają tylko i wyłacznie sztywnymi, właśnie takimi "telewizyjnymi" przekładami. rzecz w tym, by znaleźć osobę włąśnie tego pokroju - Barańczaka kina. Do takiego tytułu imo pretenduje Bartosz Wierzbieta.
|
Q__
Moderator
|
#48 - Wysłana: 25 Sty 2007 12:20:13
Kosst Amojan
Przykładem genialności tłumaczenia może być praca pana Barańczaka, którego przekłady dzieł Szekspira są po prostu bezkonkurencyjne.
Owszem Szekspir w wydaniu Barańczaka jest prawie jak oryginał (i uwielbiam go czytać), ale znajac telewizyjne praktyki, wątpię by zatrudniano "Barańczaków". Zresztą zniekształcanie tekstu w imię "podobieństwa do ruchu ust, IMHO jest niepotrzebnym barbarzyństwem.
|
Pah Wraith
Użytkownik
|
#49 - Wysłana: 25 Sty 2007 13:03:45
Owszem Szekspir w wydaniu Barańczaka jest prawie jak oryginał
czyli jak po klingońsku 
|
szwagier
Użytkownik
|
#50 - Wysłana: 25 Sty 2007 13:18:13
czyli jak po klingońsku
swoją drogą jak mała jest świadomość społeczna skąd pochodził on 
|
Jurgen
Moderator
|
#51 - Wysłana: 25 Sty 2007 14:56:27
Owszem Szekspir w wydaniu Barańczaka jest prawie jak oryginał
czyli jak po klingońsku
Podobno Szekspir po klingońsku jest lepszy niż w oryginale  .
|
Q__
Moderator
|
#52 - Wysłana: 25 Sty 2007 15:01:15 - Edytowany przez: Q__
Jurgen
Podobno Szekspir po klingońsku jest lepszy niż w oryginale
To nawet nie jest dziwne, w końcu u Szekspira też się ciągle zabijają  . (Za to Biblii nie dało się przetłumaczyć, bo nie ma klingońskich odpowiedników słów "miłość", "miłosierdzie" itp.)
|
John Belushi
Użytkownik
|
#53 - Wysłana: 21 Mar 2007 05:59:56
z sieci Emule można ściągnać pierwszy sezon VOYa z dubbingiem
16 odcinków drugiego sezonu i 3 odcinki z trzeciego.
są też 2 odcinki trzeciego sezonu DS9 z lektorem
no i oczywiście ENT i TNG z lektorem na bieżąco z AXN i AXN SciFi
tak jak jest wyświetlany w tych stacjach
|
John Belushi
Użytkownik
|
#54 - Wysłana: 21 Mar 2007 06:02:46
jest też 1 odcinek szóstego sezonu DS9 z wklejonymi napisami
nie wiem tylko czy to potrzebne. no chyba że czyjeś DVD nie czyta napisów a czyta .avi
|
Q__
Moderator
|
#55 - Wysłana: 21 Mar 2007 16:38:58
John Belushi
z sieci Emule można ściągnać pierwszy sezon VOYa z dubbingiem
16 odcinków drugiego sezonu i 3 odcinki z trzeciego.
są też 2 odcinki trzeciego sezonu DS9 z lektorem
no i oczywiście ENT i TNG z lektorem na bieżąco z AXN i AXN SciFi
tak jak jest wyświetlany w tych stacjach
Najlepiej z tego wszystkiego brzmi dla mnie TNG  .
|