| Serial: | The Original Series | | Tytuł: | Charlie X | | Tytuł polski: | Charlie X / Charlie | |   | | Numer sezonu: | 1 | | Numer odcinka: | 3 | | Numer produkcyjny: | 8 | | Data premiery w USA: | 15-09-1966 | | Data premiery w Polsce: | 19-09-1999 | | Data gwiezdna: | 1533.6 | |   | | Reżyseria: | Lawrence Dobkin | | Scenariusz: | Gene Roddenberry | | Muzyka: | Fred Steiner | |   | | Ocena odcinka: | 8.3 | | Liczba oceniających: | 330 | | Oceń w skali 1 - 10: | |
|
|
| Cytat: | Kirk: You go slow, be gentle. It's no one-way street - you know how you feel and that's all. It's how the girl feels too. Don't press. If the girl feels anything for you at all, you'll know. |
OpisJedyny ocalały członek ekspedycji kolonizacyjnej na planecie Thasus, nastoletni Charles Evans zostaje zabrany na pokład Enterprise. Szybko okazuje się, że chłopiec posiada nadnaturalne zdolności. Charliemu udaje się zawładnąć USS Enterprise i skierować okręt w nieznanym kierunku. Wydaje się, że nic nie jest w stanie go powstrzymać.
USS Enterprise
Star Trek: Remastered
RecenzjaCharlie X - czyli problemy dorastania widziane z kosmosu.
Wartka akcja, głębia merytoryczna, ciekawa gra aktorów, no i Charlie, Charlie X. Tak najprościej można opisać ten odcinek
Kolejny odcinek ,,Star Trek" za nami. Dostaliśmy obraz odmienny od ,,The Man Trap". ,,Charlie X" zabiera nas w podróż po ludzkim umyśle i problemach życia w społeczeństwie.
Początek odcinka zastaje nas w hali transportera, oczekujących z kapitanem przybycia dowódcy statku dostawczego Antares. Prócz dowódcy w transporterze materializuje się niespodziewany gość Mamy przed oczami siedemnastolatka, sprawia on wrażenie zagubionego a wręcz przerażonego nowym miejscem.
W zasadzie akcja odcinka mogłaby rozgrywać się na Ziemi w XX wieku. Gene Roddenberry zabiera nas w podróż po ludzkich emocjach, przedstawia nam problemy dorastania, jedynie zahaczając o miejsce jakim jest pokład USS Enterprise. Cała historia mogłaby być opisana w innym serialu, gdyby nie Charlie.
Przemierzając z chłopcem kolejne pokłady Entrprise, obserwujemy jego pierwsze spotkanie z kobietą (protokolantka kapitana Kirka), jego próbę znalezienia akceptacji i przyjaźni wśród innych ludzi (pytanie Dr McCoya czy go lubi). W czasie tej wędrówki korytarzami statku odkrywamy niezwykłe zdolności Charliego objawiające się w momentach najsilniejszych napięć emocjonalnych. Bohater okazuje się osobą niemal wszechmocną, swoją wolą kierującą statkiem równie łatwo jak ludźmi. (Począwszy od ,,Charlie X" postać istoty wszechmocnej będzie się przewijać przez wszystkie niemal serie ,,Star Trek").
Odcinek daje nam wspaniałą możliwość bliższego poznania stosunków panujących między członkami załogi. Możemy obserwować jak wygląda spędzanie czasu wolnego (gra w karty, śpiewanie). Dostajemy również szansę pełniejszego poznania kapitana Kirka, jako jednej z głównych postaci toczących się wydarzeń.
Kapitan, osoba często łamiąca regulamin i postępująca ryzykancko, musi odnaleźć się w nowej roli - mentora, by nie powiedzieć ojca, dla młodego Charliego. Staje przed nim zadanie nauczenia młodego człowieka reguł życia w społeczeństwie i wyjaśnienia pewnych zasad w nim panujących (przykładowo, że niegrzecznym jest dawanie klapsa załogantkom).
Zagłębiając się w treść odcinka odkrywamy, że obydwaj główni bohaterowie, uczą się od siebie wzajemnie. Kapitan poznaje konsekwencje niefrasobliwości i łamania zasad, Charlie natomiast dowiaduje się, że społeczeństwo składa się z osób, które mają prawo do własnych opinii i nie każdy musi go lubić.
W kulminacyjnym momencie odcinka, gdy Kirk walczy z wymykającym się spod kontroli Charliem, na mostku Enterprise ukazuje się bezcielesna istota. Wyjawia ona skąd pochodzi Charlie i jakie stanowi zagrożenie (zarówno dla załogi jak i całej ludzkości)
Kapitan stacza w tym momencie swoją ostatnią wewnętrzną walkę, pomiędzy świadomością konieczności wydania Charliego istocie, a współczuciem dla chłopca. Charlie chciał pozostać wśród ludzi gdyż mógł ich dotknąć, czuł ich emocje - dwie rzeczy których nie doświadczył wśród tamtych istot.
Patrząc z perspektywy czasu, odcinek ten pozostaje wciąż aktualny i atrakcyjny dla widza mimo ponad czterdziestu lat jakie upłynęły od jego nakręcenia. Brak widowiskowych (acz zbędnych) efektów specjalnych, monumentalnych scen, wspaniała gra słowem i głębia intelektualna to główne zalety. Należy też zwrócić uwagę na doskonały podkład dźwiękowy i zauważalny postęp w grze aktorów - postaci są bardziej naturalne i przekonywujące.
Usilnie szukając wad można zwrócić uwagę na fakt, iż o ile jest to sci-fi to nie jest to Star Trek. Brak tu odrywania nowych światów i cywilizacji, oraz zmierzania tam gdzie żaden człowiek nie był wcześniej.
Mimo tego w mojej ocenie odcinek najwyższych lotów i mocne 10/10.
Autor :Biter1
Kolejną recenzję odcinka można znaleźć pod adresem:
http://trekkies-log.blogspot.com/2015/03/charlie-x_6.html
|